Reklama

Widziałem tę tragedię

04/07/2012 11:02
Zginęło dwóch młodych ludzi. Kto w tym wypadku zawinił, człowiek czy sprzęt, pokażą szczegółowe badania

Tragedia, do której doszło w czwartek, na pewno zostawi głęboki ślad w ludzkiej świadomości. W mojej również. Byłem mimowolnym świadkiem tego wypadku.

Krótko po 10.00 jechałem z Jastrowia do Złotowa. Już od Górznej próbowałem wyprzedzić dwie jadące przede mną ciężarówki załadowane drewnem. Nie chciałem jednak za mocno ryzykować, bo siąpił deszcz i asfalt był śliski. Za Nowinami, tuż przed Złotowem, zjechałem na lewą stronę jezdni i kiedy zacząłem wyprzedzać pierwszy samochód, zobaczyłem światła nadjeżdżającego z przeciwka auta. Zanim wróciłem na swój pas zauważyłem przesuwającą się w lewo naczepę z drewnem, które za moment rozsypało się po szosie. Poza tym na lewym poboczu pojawił się jakiś dziwny dym, jak się potem okazało, był to cement połączony z parą z rozbitej chłodnicy…


Widok rozbitego dostawczego vw transportera był przerażający. Urwany wózek naczepy całkowicie rozbił jego przód. Poza tym, zanim rozsypały się po szosie, po aucie przeciągnięte zostały jeszcze ogromne bale stanowiące ładunek ciężarówki. Jadący nie mieli większych szans. Kierowca nie dawał oznak życia, z jakimś mężczyzną, który przybiegł na miejsce wypadku próbowaliśmy nawiązać z nim kontakt. Dopiero po kilku minutach zauważyliśmy na fotelu pasażera drugiego z mężczyzn, on również nie dawał oznak życia. Ciała obu przykryła warstwa rozrzuconego z naczepy cementu. Za chwilę nadjechało pogotowie i ofiarami wypadku zajęli się ratownicy…

Kto w tym wypadku zawinił? W takich sytuacjach najczęściej przeprowadzane są badania przez biegłych sadowych. Przedstawiciel Stowarzyszenia Biegłych Sądowych ds. wypadków drogowych w Warszawie tłumaczy, że najpierw zdarzeniem musi się zająć policja i prokuratura. Jeśli uznają, że badania takie są konieczne, wówczas występują z odpowiednim wnioskiem.

Anna Pacholik z Prokuratury Rejonowej w Złotowie wyjaśnia, że śledztwo prowadzą funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie pod nadzorem prokuratury. – Z tego co do tej pory ustalono wynika, że przyczepa zjechała na lewy pas jezdni. Co było tego przyczyną, wyjaśni śledztwo – oświadcza. Z wnioskiem o zbadanie samochodu ciężarowego do biegłych już wystąpiono.

Przypomnijmy, że ofiarami wypadku byli 25-letni mieszkaniec Złotowa i 23-letni mieszkaniec Józefowa w gm. Złotów. Feralnego dnia jechali do pracy w Sypniewie koło Jastrowia. Ciężarowym Manem przewożącym drewno kierował 52-letni mieszkaniec Głubczyna.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama