W pobliżu wsi Plecemin ma być uruchomiona żwirownia, z której ma być pozyskiwany żwir pod budowę dróg, niewykluczone, że pod budowę ekspresówki S11. Ciężarówki ze żwirem będą jechać przez wieś, bowiem nie ma innej drogi. Mieszkańcy wsi protestują
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Job jego mać! Wiatraków nie bo zakłócenia w szarych komórkach, obwodnicy nie bo nie ekonomiczne wożenie żwiru samolotami s wioskowi potrzebują wiejską drogę do jazdy na zakupy do miasta po mleko i kurczaka, przemysłowej hodowli świń nie bo śmierdzi, żniwa przeszkadzają bo kurz i hałas, ale ulgi w związku z zamieszkiwaniem w strefie wiejskiej nie przeszkadzają, wioskowym w doopach się poprzewracała.
A kiedy mieszkańcy i innych miejscowości mają cokolwiek do powiedzenia. Czy w tej wsi nie ma ugorów po których te ciężarówki mogły by ominąć wieś. Przecież wyjechać tak zwaną polną drogę nie trudno.Inwestycja bardzo ważna ale czy przy jednym zawsze trzeba zniszczyć drugie.
Tomek z Jastrowia Was wszystkich uratuje
Protestujący nie mają nic do powiedzenia no tak ma byc
Jakaś nowa żwirownia. Bo stara jest pomiędzy Pleceminem a DK11. A żwir raczej na S10 niż na 11-tkę. S11 nie ruszy prędzej niż za jakieś 3 lata.
Pewnie, że pojadą a co mają za wyjście, latających jeszcze nie ma
Job jego mać! Wiatraków nie bo zakłócenia w szarych komórkach, obwodnicy nie bo nie ekonomiczne wożenie żwiru samolotami s wioskowi potrzebują wiejską drogę do jazdy na zakupy do miasta po mleko i kurczaka, przemysłowej hodowli świń nie bo śmierdzi, żniwa przeszkadzają bo kurz i hałas, ale ulgi w związku z zamieszkiwaniem w strefie wiejskiej nie przeszkadzają, wioskowym w doopach się poprzewracała.
A kiedy mieszkańcy i innych miejscowości mają cokolwiek do powiedzenia. Czy w tej wsi nie ma ugorów po których te ciężarówki mogły by ominąć wieś. Przecież wyjechać tak zwaną polną drogę nie trudno.Inwestycja bardzo ważna ale czy przy jednym zawsze trzeba zniszczyć drugie.
Tomek z Jastrowia Was wszystkich uratuje