Dla mieszkańców gminy było to naprawdę duże wydarzenie. Ale Prezydent Bronisław Komorowski obiecał, że do Okonka jeszcze przyjedzie. Na pierogi robione przez panie z Caritas
Prezydent RP Bronisław Komorowski do Okonka zajechał dosłownie na kilkanaście minut po spotkaniu z Lokalnymi Grupami Rybackimi na stanicy w Podgajach. Przez ten czas udało mu się porozmawiać z kilkoma osobami, uścisnąć dłoń kilkudziesięciu, rozdać masę autografów. Okonecczanie tłumnie stawili się na placu koło Urzędu Miejskiego, gdzie doszło do tego spotkania. Mimo że dostępu do Prezydenta bronili funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, to Bronisław Komorowski „wymknął” się spod obstawy i niemal wmieszał się w tłum. Każdy chciał uścisnąć mu dłoń, każda matka chciała, aby jej dziecko miało z Prezydentem zdjęcie, każdy chciał głowie państwa coś powiedzieć. Najbardziej zdziwiony był w momencie, kiedy jeden z mieszkańców stwierdził, że Bronisław Komorowski ma w Okonku sobowtóra, sąsiada owego mężczyzny. Prezydent zażartował, że niepotrzebnie mówi o tym głośno, bo ludzie zwątpią, czy „czy on to on”. Paniom z Caritas obiecał, że następnym razem wpadnie na zachwalane przez nich pierogi. Nie mógł wyjść z podziwu, że są one w stanie zrobić na festyn ponad cztery tysiące sztuk.
[[reklama]]
Tak jak szybko Bronisław Komorowski przyjechał do Okonka, tak też szybko wyjechał. Chyba jednak mieszkańcy nie tak prędko o tej wizycie zapomną.
Ryszard Mikietyński
[[gal=770]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze