Inicjatorem wyjazdu był tradycyjnie ksiądz Karol Glesmer. Wyjazd do Grecji był bodajże
12 pielgrzymką organizowaną przez niego na tym terenie.
Ma to wymiar poznawczy, integrujący i duchowy. Jest czas, żeby się razem pomodlić, ale jest też czas, żeby razem pobyć, zwiedzać, wykąpać się w morzu. Tak wyobrażam sobie chrześcijaństwo, że nie jest to grupa smutnych ludzi. Jest w nim miejsce na modlitwę, zabawę i śmiech
– opowiada proboszcz.
Choć wyjazd nosił miano pielgrzymki, to w planie znalazło się miejsce także dla miejsc nie związanych z naszą religią, ale ważnych dla naszej historii i kultury. Grupa z Łobżenicy zwiedziła więc Akropol w Atenach, przepłynęła Kanałem Korynckim, odwiedziła starożytne Mykeny, antyczny teatr w Epidauros, Delfy z wyrocznią Apollina, Saloniki i Termopile. Oprócz tego uczestnicy wyjazdu zwiedzali miejsca kultu Greckiego Kościoła Prawosławnego, w tym położone w skalistych górach klasztory Meteory.
Ortodoksi greccy byli dla nas życzliwi, nie było problemów, żeby odprawić mszę przy cerkwi
– o przyjaznym nastawieniu braci w wierze mówił ksiądz Glesmer.

Wielkim przeżyciem duchowym było odnowienie chrztu. Prawdopodobnie w tej samej rzece św. Paweł ochrzcił pierwszego mieszkańca Europy, Lidię
Święty w czasie swojej drugiej podróży misyjnej przybył do północnej Grecji i wędrował na południe w stronę Aten. Z tym krajem związane są jedne z najbardziej znanych jego listów z kanonu Pisma Świętego: do Filipian i dwa do Koryntian. Pielgrzymka przebyła odwrotną drogę niż św. Paweł, gdyż wyruszyła z Aten na północ, pokonując autokarem 2500 km.
Na mnie szczególne wrażenie zrobił Areopag w Atenach. Wiąże się z nim słynna mowa św. Pawła, zapisana w Dziejach Apostolskich. Tę mowę odczytałem tam na miejscu uczestnikom. Myślę, że jest to bardziej sugestywne. Miejsca mają pewną moc przemawiania
– o przeżyciach duchowych związanych z historią miejsc opowiadał proboszcz. Z kolei w Filippi, gdzie św. Paweł ochrzcił kobietę imieniem Lidia, którą uważa się z tej racji za pierwszą chrześcijankę Europy, ksiądz wraz z pielgrzymami przeprowadził ceremonię odnowienia chrztu.
Wyjazd trwał od 17 do 24 sierpnia, a jego koszt wyniósł 3250 zł na osobę. Podsumowując pielgrzymkę ks. Karol Glesmer przypomina słowa, które kiedyś usłyszał od jednego z biskupów: Są dwie rzeczy, które człowieka ubogacają: to, co zobaczył i to, co przeczytał. Biorąc pod uwagę to, co zobaczyli i przeżyli uczestnicy wyjazdu można uznać, że wrócili ubogaceni i zadowoleni.
Tomasz Guhs, fot. z archiwum Parafii pw. Świętej Trójcy w Łobżenicy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan Glesmer powiada ze warto podrozowac tak ale tylko z Panami w sukienkach KK-Sekta
Pan Glesmer powiada ze warto podrozowac tak ale tylko z Panami w sukienkach KK-Sekta
Pan Glesmer powiada ze warto podrozowac tak ale tylko z Panami w sukienkach KK-Sekta
Pan Glesmer powiada ze warto podrozowac tak ale tylko z Panami w sukienkach KK-Sekta
Pan Glesmer powiada ze warto podrozowac tak ale tylko z Panami w sukienkach KK-Sekta
Pan Glesmer powiada ze warto podrozowac tak ale tylko z Panami w sukienkach KK-Sekta
Hehehe! To idź do diabła, nikt cię tu nie trzyma.
Portal religijny sie robi tutaj jak nic
Pan Glesmer powiada ze warto podrozowac tak ale tylko z Panami w sukienkach KK-Sekta
Pan Glesmer powiada ze warto podrozowac tak ale tylko z Panami w sukienkach KK-Sekta
Pan Glesmer powiada ze warto podrozowac tak ale tylko z Panami w sukienkach KK-Sekta