– Przy wyborach się przeliczyliśmy – mówi wprost Ryszard Goławski, który stracił władzę w powiecie. Teraz oczekuje efektów od starosty Wruka i wicestarosty Sztycha – pieniędzy dla powiatu, a nie zdjęć na facebooku. Opozycja będzie przyglądać się zatrudnieniom w powiecie. – Niektóre etaty z ostatniego czasu to polityczne zagrywki, bo trzeba było gdzieś ulokować swoich ludzi – ocenia. Z byłym starostą rozmawia Piotr Steffen
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Starosto, zawsze miał Pan pecha do doradców. Ostatecznie doprowadzili oni Pana do emerytury. Jeden zmienił samorząd, drugi realizuje się w biznesie, a trzeci nęka i nagrywa ludzi z ukrycia, prowadząc bloga dla podobnych sobie frustratów. Mam nadzieję, że chociaż czasami do Pana zadzwonią.
A który to nagrywa? Nagrywa to podać dane by to wiedzieć i widzieć.
A Buraka z Debrzna to Rysiek kto zatrudnił?
"... oprócz sobie"
Dziękujemy Panie Starosto za wieloletnią współpracę. Życzymy zdrowia i wytrwałości.
Oj, chyba nie wszystkim, Rysiu, możesz spojrzeć w oczy. I dziwi mnie twoje dobre samopoczucie.
To prawda byliśmy kilka razy u Rysia i miał kompletnie w du.. e nasze sprawy
Tak, tak panie starosto, największego wroga politycznego skoczka oskarżającego wszystko i wszystkich, zresztą swego czasu pana też nie ominął a mimo to wziął pan go do siebie i to on pana zgubił. Był pan najlepszym Starostą ale mieszkańcy powiatu nie potrafili tego docenić, więc teraz jest jak jest, mają niepewne ale nowe.
Czeka na rezultaty, mówi o wrzucanie swoich na stołkach, a sam robił tak samo...bezczelny!!!! Wiele krzywdy pan zrobił ludziom i dobrze pan o tym wie. Oceniał, gadal i krzywdził, przez słowo i czyny w stosunku do nich oraz wszelkiego rodzaju decyzje!!! Dobrze, że już pana nie ma!!! I tyle w temacie!!!
,, Myśli ". Masz okazję, podaj wszystkie krzywdy które dokonał wobec innych osób. Wymień i nie bój się, jesteś anonim a być może twoje zarzuty potwierdzą inni ale musisz podać konkrety, bez takich maślanych opisów jak w swoim komentarzu. Jeśli się potwierdzą i ujrzą światło dzienne to będziesz miał okazję świadczyć przeciwko temu o czym piszesz.
Co ty ,, myśli,, gadasz masz problem to go pokaż a nie gadasz głupoty ja znam Pana Rysia zanim bym starostą i nie mogło nic złego powiedzieć!!
Jak to szybko idzie, jeszcze wczoraj rządził a dziś jako zwykły obywatel już oczekuje efektów. W naszym kraju najlepiej być opozycją.
Uśmiechnięta kolacja już rządzi prawie rok...jakieś efekty
Ależ są efekty nowej władzy: rozliczanie inwestycji z problemami, inwazja "krewnych i znajomych królika" na Starostwo i instytucje powiatowej, skok na kasę w szpitalu, zarządzanie przez fejsa (krążą plotki o "właściwym profilu do zdjęć")... Podobno rezerwą środków na inwestycji w Nadarzycach też zaczęły się dziać cuda - ponoć została zaanektowana aneksami. Ja to nazywam złodziejstwem, ale może to są nowoczesne metody zarządzania powiatem?
Dużo zdrowia i zawsze patrzymy ludziom w oczy:)Bo nie szata zdobi człowieka lecz jego czyny.Dziękujemy za lata pracy na rzecz Powiatu Złotowskiego.
Asfalt pod dom sobie położył, a innym będzie wytykał...
To droga gminna, nie powiat ją budował, ale kto by się kłamstewkiem przejmował? Ważne, żeby opluć, prawda? Małym ludkom sprawia frajdę, gdy mogą bezkarnie pluć na większego od siebie. I nie mają problemu z patrzeniem w lustro, bo nie mają zwykłej przyzwoitości. Pan Goławski ją ma.
Dobrym włodarzem był . Teraz to śmiech kogo wybrali
Za chwilę to będzie śmiech przez łzy - rozwalić wszystko, co latami budowano można w pół roku.
To jest taki Miś naszych czasów
Panie Goławski razem z Panem Julianem B. To wy chyba przez te cztery lata to tylko nie byliście na otwarciu parasola w d**e, więc niech Pan nie robi z siebie błazna !
Andrzej.......jeszcze będzie okazja przyjść na otwarcie parasola w twojej d......
Pan Ryszard Goławski dobrym starostą był. W ostatnich wyborach razem z Jasiłkiem, przelicytowali i miraż wspólnych rządów w powiecie zdechł. Obecnie należy przypomnieć słowa A. Jasiłka, który swego czasu na sesji Rady Powiatu cytował: Wam kury szczać prowadzać a nie politykę robić. Czasu teraz macie dużo można zwiększyć liczbę kur zielononóżek, tylko co na to powiedzą mieszkańcy ulicy Wodnej w Okonku na ten swoisty i niepowtarzalny "zapach".
zdrowka Panie Rysiu,mysle ze w powiecie duzo sie dzialo dobrego za Pana rzydow.
Sygnalista, to Jasilkowi powinno się zacytować zaraz po 1989r. z dożywotnim zakazem obejmowania władzy na wszystkich szczeblach.
Masz rację
Zdecydowanie w przypadku Jasilka, brak możliwości pociągania za sznurki, rozdawania kart przy samorządowym stole czy intrygowania, jest w tej chwili największym problemem z który się musi zmierzyć. Niech więc kury przyniosą mu jaja, ulgę i pocieszenie.
Opozycji powiadasz pan... No cóż, już zapomniałeś jak przeskakiwałeś politycznie, aby być u koryta.
Ty głąbie porąbany ,, zuziu ". A po jakich drogach jeździsz , skąd pochodzisz malkontencie , co ty sobą prezentujesz. Nie widzisz zmian w powiecie jakie zaszły za poprzednich rządów. Lepiej być tam gdzie za konkretne pieniądze można podjąć wielkie inwestycje niż siedzieć na Platformie i patrzeć w niebo licząc ,, susza - deszcz''. Gdybyś nie był zaściankowy to zobaczył byś zmiany choćby te jak zmieniły się drogi powiatu, gmin i sołectw. Za to co mamy tylko podziękować byłemu Staroście a to co mówi że teraz czas PO suchy, wszyscy przekonają się już w tej kadencji. Pieniędzy nie ma na powodzian, znaczy że w ogóle nie będzie na samorządy ,, suche ". PiSu nie zrozumiesz a i napewno tego co mówił Starosta Gosławski.
Władza w powiecie jaka była, wszyscy wiedzą. Jaki bałagan na lata został po władzy tego nikt w powiecie nie wie. Pan Rysio zapomniał, że z Wałcza do szpitala wybrali dyrektora kolesia, który kasował duże pieniądze, jak zwykle to nie ja, nie pamiętam to oni. Przed upływem kadencji rzutem na taśmę wybrali następnego dyrektora szpitala powiatowego. Przez takie posunięcia doświadczona kadra lekarska opuszcza szpital. Teraz od nowej władzy oczekują po paru miesiącach efektu. To jest tylko ułamek ich efektu uprawiania polityki w powiecie i nie wiedzy kosztem wyborcy powiatu.
Co ty ,, ułamku " piszesz. Dyrektora zatwierdziła Rada Powiatu, Rada szpitala i to do ogółu pretensje za wydawanie pieniędzy na wynagrodzenie dyrektora. Starosta Gosławski jest tym, który takim jak ty przywrócił możliwość wyjazdu z zaścianka do miast w powiecie. Od niedawna możesz po nowych drogach dojechać tam gdzie przez trzydzieści lat, wyły wilki. Drogi powstały tam gdzie ludzie, mieszkańcy odległych wsi, myśleli że są już zapomniani. Oczywiście że nie zrobił by tego, gdyby nie skorzystał z pomocy Rządu PiS w tym programie dotyczących odbudowy właśnie takich dróg. Zobaczymy ile zrobi nowy Starosta Wruk jak mu Tusk powie to co przed laty słyszał R. Goławski ,, pinendzy ni ma i nie będzie ". Nie wiem czy to rozumiesz i czy twój umysł ogarnia co obecnie nie tylko u nas ale w kraju się dzieje.
Subotnik zza ściany II W momencie, gdy ogłoszono, że Grupa PZU przekazuje 19 milionów złotych, z przeznaczeniem na pomoc dla powodzian, Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, udział Jerzego Owsiaka w ratowaniu wizerunku Donalda Tuska przed skutkami powodzi stał się czymś więcej, niż częścią pijarowskiego pływania rozpaczliwcem. Gdyby traktować poważnie „prawo, tak ja my je rozumiemy” – to znaczy, tak jak je rozumie Tusk i jego ekipa – to Owsiak stał się właśnie częścią „zorganizowanej grupy przestępczej” i powinien iść tam, gdzie obecnie znajduje się ksiądz Olszewski oraz urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości. A w celi obok powinien znaleźć się ten z członków zarządu PZU, który zadysponował przekazanie pieniędzy na powodzian nie żadnej z instytucji państwowych, tylko właśnie charytatywnemu biznesowi Owsiaka. I fakt, że PZU zastosowało się w tej kwestii do publicznie wyrażonej sugestii premiera Tuska nie powinien być uznany za okoliczność łagodzącą, ale wręcz przeciwnie. Ten sam Tusk, którego Bodnar twierdzi, że przekazywanie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości na wozy strażackie OSP czy garnki dla Kół Gospodyń Wiejskich to było „złodziejstwo”, właśnie wezwał do analogicznego „złodziejstwa” swoich podwładnych. Ba, bardziej niż sprawa Funduszu Sprawiedliwości kojarzy się z obecnymi posunięciami Tuska rzekoma „afera” Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Nie wiem, czy zwrócili Państwo uwagę na ten passus w jednej z licznych wypowiedzi premiera, że od swych urzędników oczekuje w tej chwili nie kurczowego trzymania się przepisów, tylko „skutecznego działania”. Jednocześnie usiłuje wsadzić do więzienia Michała Kuczmierowskiego i Pawła Szopę za to, że w czasie poprzedniej klęski, by zdobyć jak najszybciej respiratory, poszli na skróty i nie wypełnili odpowiednich rubryk zgodnie z obowiązującymi, ale uniemożliwiającymi skuteczne działanie procedurami. Ciekawe, czy któryś z urzędników Tuska posłucha tego przynaglania i „skutecznie” zadziała, wierząc, że PO nigdy nie straci władzy i nikt nigdy nie będzie dla zemsty wsadzać z kolei podwładnych obecnej ekipy, choćby po to, aby wymęczyć na nich „wyjście” na Tuska czy Kierwińskiego. A może też i na Owsiaka. Państwo znacie moje zdanie o tym ostatnim, ale powtórzę: uważam Owsiaka na jednego z najsprytniejszych polskich biznesmenów. Dobroczynne perpetuum mobile, jakie zbudował, zapewniając sobie i swojej rodzinie solidne utrzymanie „do końca świata i dzień dłużej” nie ma analogii nigdzie na świecie. Na Owsiaka pracują tłumy naiwnych, wszystkie praktycznie instytucje rządowe i samorządowe, a on sam, przekazując zebraną kasę de facto z powrotem państwu, korzysta – najzupełniej zgodnie z prawem – z szerokich możliwości, jakie daje należącym do niego firmom pozycja jednego z najważniejszych graczy na rynku sprzętu medycznego. A jest to rynek tylko z nazwy, w istocie przypomina raczej handel bronią – z podobnie wysokimi prowizjami i różnego rodzaju, nazwijmy to, offsetami. Nie jest przypadkiem, że Owsiak wolał wielokrotnie przegrywać procesy sądowe, niż zgodzić się na ujawnienie choćby w zarysie źródeł przychodów i działań spółek „Złoty Melon” albo „Ćwierć Mrówki”. Czego nie wiemy, tego nie wiemy, ale gołym okiem widać, że „Jurek” nie jeździ dziesięcioletnim oplem ani jego rodzina nie mieszka na blokowisku. Wiemy natomiast, bo sam nieopatrznie się pochwalił, ile stracił na „Zielonym Ładzie”, co autor „Krytyki Politycznej” (!) przeliczył od razu, że jego miesięczne podory z któregoś z tych źródeł muszą przekraczać 25 tysięcy miesięcznie. Pozostaje tajemnicą schorzenia, zwanego „mania grandiosa”, dlaczego ułożywszy sobie życie i biznes tak znakomicie, zapomniał Owsiak o świętej zasadzie, że pieniądze lubią ciszę, i postanowił na starość zostać metapolitykiem, kimś w rodzaju Michnika-bis (Michnika, oczywiście, z jego najlepszych lat, nie dzisiejszego dziadka pogrzebowego). „Szkółka janczarów” pod pretekstem festiwalu rockowego czy paradowanie z lempartowymi piorunkami jeszcze jakoś dawały się przykryć pozorami, ale sprzeniewierzenie około 100 milionów złotych z WOŚP na wyborcze bilbordy PO było przekroczeniem Rubikonu. Tłumaczenie, że chodziło o walkę z sepsą jest zbyt grube nawet dla skończonego kretyna – nie istnieje profilaktyka sepsy, i uświadamianie jej istnienia nie ma za grosz sensu. Jakby nie patrzył, ludzie, wierząc Owsiakowi, zbierali na potrzeby chorych, a ten dał kasę Tuskowi. Może więc „Jurek” nie miał teraz innego wyjścia, niż na pierwsze gwizdnięcie swojego premiera lecieć ratować mu siedzenie? Przypomnę, że nie ograniczyło się do ocieplania wizerunku Tuska w roli „najlepszego specjalisty od pomagania”, Owsiak wszedł także z punktu w buty propagandysty, atakując – arcykretyńsko – prezydenta Dudę za to, że w czasie powodzi wybiera sie na szczyt ONZ poświęcony strategicznym dla Polski problemom bezpieczeństwa, zamiast, jak jego pryncypał, lansować się ze słoikiem zupki na zalanych terenach. Tusk pogubił się w klęsce żywiołowej, fatalnie wpadł z wypowiedzią o „braku powodów do paniki”, jego pijarowcy zawiedli – można zrozumieć, że musiał sięgnąć po „ultima ratio”, czyli Ursulę von der Leyen i właśnie Owsiaka. Ale skoro już przyznał, że to nie on, ale Owsiak jest „najlepszym specjalistą” od zarządzania kryzysami, to może – mówię do lemingów, dla których obaj panowie są autorytetami – zgodnie z jedną z podstawowych zasad biznesu, omińmy pośrednika? Może, skoro już spadło na Polskę to nieszczęście, jakim jest obecna sejmowa większość, niech to Owsiak zostanie premierem? Poważnie proponuję.
Kurde ale tasiemiec. Tylko czy KOpacze to pojmą co przeczytają.
Panie Starosto, zawsze miał Pan pecha do doradców. Ostatecznie doprowadzili oni Pana do emerytury. Jeden zmienił samorząd, drugi realizuje się w biznesie, a trzeci nęka i nagrywa ludzi z ukrycia, prowadząc bloga dla podobnych sobie frustratów. Mam nadzieję, że chociaż czasami do Pana zadzwonią.
A który to nagrywa? Nagrywa to podać dane by to wiedzieć i widzieć.
A Buraka z Debrzna to Rysiek kto zatrudnił?