Wchodzi do przedszkola i w sekundę zmienia hałas w rytm. Jego taneczne zajęcia to nie tylko wygibasy przy muzyce – to mała szkoła życia. Maluchy uczą się słuchać, reagować, ogarniać swoje ciało, a przy okazji nabierają odwagi, której często brakuje im przy dorosłych. Sali Wegner prowadzi zajęcia z takim wyczuciem, jakby każde dziecko było jego własnym projektem specjalnym – zna ich imiona, humory, granice. A one odpłacają mu się w najprostszy sposób: tańczą jakby właśnie odkrywały, że świat ma puls.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nooo Sali.A było na początku ustalane,że tylko opowieść o Jednorożcu...Teraz tańce...
Nooo Sali.A było na początku ustalane,że tylko opowieść o Jednorożcu...Teraz tańce...