Od rana kierowcy w powiecie złotowskim muszą zmagać się z trudnymi warunkami na drogach. Nie obyło się bez wypadków. W Skórce auto osobowe wypadło z drogi
Trudne warunki na drodze między Krajenką a Piłą. W Skórce auto osobowe kierowane przez 27-letnią kobietę wypadło z drogi. Kierująca została zabrana do szpitala do Piły - uskarżała się na ból ręki. Jak ustalają złotowscy policjanci, przyczyną zdarzenia było najprawdopodobniej niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
Tu pierwsi na miejscu zdarzenia byli strażacy z OSP Radawnica, którzy jechali busem na ćwiczenia do Piły. To oni jako pierwsi udzielali kobiecie pomocy. Wkrótce na miejsce dojechały również zastępy z Krajenki i Piły.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A w Złotowie "podatniku odśnież sobie sam drogę"jak zwykle złotów czeka aż sam stopnieje śnieg, a od co najmniej 2dni było wiadomo ze coś popruszy ZIMA ZASKAKUJE CO NIE KTÓRYCH.
Zawsze zaskakiwala i zaskakiwać będzie co za chory komentarz powyżej
Bzdury piszesz, za czasów PRL wszystkie służby (drogowe i miejskie) miały w okresie zimowym 24 godzinne dyżury. O każdej porze dnia i mocy gdy zaczął padać śnieg wyruszał sprzęt do odśnieżania. Drogi i chodniki były na bieżąco odśnieżane i posypywane. Dziś wszyscy się tłumaczą brakiem środków finansowych, ale kasa na huczną imprezę z okazji zakończenia remontu kilkudziesięciu metrów drogi jest.
Dlaczego kara się kierowców a nie zarządcę drogi?
do powyżej. Masz 100% rację. Nie dość że w niechlubnej Komunie służby drogowe były zawsze na posterunku i swoim sprzętem, znanej technologii robili wszystko aby nie tylko w mieście drogi były odśnieżone. W tym miejscu trzeba przypomnieć że cały park maszynowy do tego służący dla miasta mieścił się MZOM. Trzeba też dodać że takie opady jak dzisiaj, nie miały żadnych szans dotrwać do rana bez odśnieżania dróg. Wtedy też, kiedy opady śniegu były naprawdę obfite co dzisiaj chyba było by przyczyną ogłoszenia tragedii narodowej kierowcy dawali radę, pytanie brzmi; jak to się działo? Dawali radę w swoich pojazdach z takim a nie innym układem kierowniczym jakim dysponowali, napędem jak i komfortem wewnątrz pojazdów w mroźnych i śnieżnych czasach z zima stulecia, doskonale dawali sobie radę. Co się stało że wraz z gwałtownym skokiem techniki, słabymi zimami, ogromnymi opłatami które ponosimy za korzystanie z dróg, wszędzie zamiast lepiej, jest coraz gorzej. Tu mówienie o mniejszym ruchu drogowym, nie ma żadnego wytłumaczenia bo w samym Złotowie było więcej zakładów z taborem samochodowym, niż dzisiaj w całym powiecie. Komuna komuną, zacofanie, zacofaniem, jednak wkład pracy ówczesnych pracowników i nimi zarządzających nie do porównania pomimo że nikt z mieszkańców za zamiatanie chodników, czy odśnieżanie nie płacił z własnej kieszeni. Teraz od 1992r. płacimy a o zamiataniu i odśnieżaniu możemy zapomnieć. Co gorsza, nikt się tym nie interesuje i w Złotowie jak i całym powiecie żadnej odpowiedzialności za to nie ponosi PiS a poszczególne samorządy, które tylko się kłócą stawiając pod ścianą nie tylko siebie ale nas wszystkich. Stąd też takie skutki ich kadencji a poprawa sytuacji także finansowej, jest na wyciągnięcie ręki co od lat samorządom, proponuje Rząd PiS-u co do którego ci których wybraliśmy dla swojej mody i naszego nieszczęścia, nie chcą korzystać.
Przestańcie pierdolić że śnieg pada, trzeba jechać z głową ,a nie komóra w łapie a potem służby winne.
Jaj zwykle zima zaskoczyła biedne służby drogowe! Dziadostwo totalne a mandaty proszę odsyłać do nich!!!
Kierowcy narzekają, że drogowców śnieg zaskoczył. Rano widziałem jak kierowcy są nieprzygotowani. Gołymi rękoma, rękawami kurtek, torbami zakupowymi zrzucali śnieg z aut. Pewnie ci sami krytykowali drogowców. I radzę pamiętać że zimówki za nas roboty nie zrobią, liczy się bardziej technika jazdy. Niestety w programach motoryzacyjnych o tym się zupełnie nie mówi. Takim prostym przykładem jest skrzyżowanie ulic Kościelna i Grudzińskich. Ci co jadą prosto zatrzymują się pod sygnalizatorem, blokując wyjazd tym co chcą wyjechać z Kościelnej i w lewo ale także w prawo. Ich przecież sygnalizator nie dotyczy. W Złotowie skrzyżowania ze sygnalizacją nie ma. Może z tego powodu brak prawidłowego zachowania.
Tak, ty Andi jesteś ,, prostym przykładem " wprowadzania łamania przepisów. Tam z Grudzińskich i odwrotnie, jest droga z pierwszeństwem przejazdu i nikt z kierowców tego zmienić nie może. Tu może pomóc kultura niektórych kierowców, choć i wtedy można się nadziać na niespodziankę. Bardziej pomocne było by doprowadzenie do przebudowy, czyli powrotu połączenia ul Wojska Polskiego z ul Dworzaczka. Ten rozjazd Kościelna - Dworzaczka sprzed 2002r. rozwiązał by wszystkie problemy tego miejsca o którym piszesz. Po co sami zgadzamy się na zamykanie dróg, które spełniały swoją rolę w danym terenie. Wszelkie zmiany, nie muszą wnosić blokady ruchu, wystarczy tylko pomyśleć. Gdyby mieszkańcy mieli prawo głosu, było by zupełnie inaczej, czyli dobrze. Ktoś tego nie chce, kto?.
A w Złotowie "podatniku odśnież sobie sam drogę"jak zwykle złotów czeka aż sam stopnieje śnieg, a od co najmniej 2dni było wiadomo ze coś popruszy ZIMA ZASKAKUJE CO NIE KTÓRYCH.
Zawsze zaskakiwala i zaskakiwać będzie co za chory komentarz powyżej
Bzdury piszesz, za czasów PRL wszystkie służby (drogowe i miejskie) miały w okresie zimowym 24 godzinne dyżury. O każdej porze dnia i mocy gdy zaczął padać śnieg wyruszał sprzęt do odśnieżania. Drogi i chodniki były na bieżąco odśnieżane i posypywane. Dziś wszyscy się tłumaczą brakiem środków finansowych, ale kasa na huczną imprezę z okazji zakończenia remontu kilkudziesięciu metrów drogi jest.