– Miałem to szczęście, że spotykałem dobrych ludzi po drodze – mówi druh Stanisław Gortat
„Zręczne frygi ze wsi Łąkie, pod Złotowem, w Wielkopolsce. Czy to chłopak, czy dziewczyna szarpią struny w mandolinach. Gdy koncerty grają duże – pod krawatem i w mundurze, to się zdziwić można szczerze, że te frygi to harcerze” – tak zaczyna się utwór, który powstał 2 lata temu we współpracy z Czesławem Mozilem.
Zespół „Frygi” opiera się na harcerzach. Na początku istnienia jeszcze był podział: część osób grała, część nie, ale z czasem wszyscy poświęcili się muzyce.
Za nami głośny jubileusz: 50–lecie zespołu. Jak długo przygotowywaliście się do tej uroczystości?
50 lat, a do samego wydarzenia około pół roku. Zaangażowanych w organizację było kilka osób, w tym ja. W tej chwili w zespole mam 14 osób, a na scenie wystąpiło około 100 osób, jak nie więcej.
To jest i wysiłek fizyczny, i psychiczny, ale też ogromna satysfakcja. Mogliśmy się spotkać ponownie po wielu latach, a dodatkowo wszyscy udowodnili mi, że nauka nie idzie w las.
Ile osób było związanych z zespołem przez te 50 lat?
Co najmniej 250, ale tak naprawdę znacznie więcej. Ja liczę tylko te osoby, które rozpoczęły i zakończyły swoją karierę we Frygach. Czyli byli z nami minimum 5–6 lat. Miałem też takich uczniów, którzy zaczynali, uczyli się pięknie grać, a potem nagle np. zakochiwali się i odchodzili. Ich mi najbardziej szkoda.
Panu – jako nauczycielowi – było żal, że zaprzepaścili swoją szansę?
Tak, jestem emerytowanym nauczycielem. Nauczałem młodsze klasy, prowadziłem też lekcje muzyki.
A jak to się stało, że wybór padł akurat na mandolinę? Niewiele jest takich zespołów w Polsce.
To prawda. Stało się tak przez czysty przypadek. Pracę w szkole podstawowej w Łąkiem zacząłem w 69. roku. Pracowałem 5 lat – w tym czasie prowadziłem chór szkolny i zespół akordeonowy. Potem się ożeniłem, urodziła mi się córka i musiałem się przeprowadzić. Niedaleko, bo do...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Uważajcie na Czesława Mozila, podobno pies na baby.
Ty weź się babo i nie interesuj sie rozporkami mężczyzn.Pilnuj swojej szparki aby o tobie wkrótce nie napisali.
Czesław Mozil ma niepełnosprawne dziecko.Leczy się w Stawnicy ,w "słoneczku". Ma dużo kłopotów ale tez poświęca się muzyce bo jest muzykiem.Nie wiem czy już ma obywatelstwo polskie ? ale to nieważne bo jest wartościowym człowiekiem.
Uważajcie na Czesława Mozila, podobno pies na baby.
Ty weź się babo i nie interesuj sie rozporkami mężczyzn.Pilnuj swojej szparki aby o tobie wkrótce nie napisali.
Czesław Mozil ma niepełnosprawne dziecko.Leczy się w Stawnicy ,w "słoneczku". Ma dużo kłopotów ale tez poświęca się muzyce bo jest muzykiem.Nie wiem czy już ma obywatelstwo polskie ? ale to nieważne bo jest wartościowym człowiekiem.