Reklama

Z ulicy przed obiektyw

08/11/2011 00:00
Międzynarodowa sesja, styliści, fotografowie, scenarzyści i choreografowie światowej klasy... A w blasku fleszy ona - Paulina Żerko z Okonka

Na czym polegało przedsięwzięcie, w którym uczestniczyłaś?
Była to sesja promująca projekt realizowany przez firmę Exsud oraz młodego francuskiego stylistę Calvina Nymona. Przedsięwzięcie zakłada połączenie architektury z modą. Niestety jeszcze nie mogę zdradzić, czym będzie ten tajemniczy produkt. Zdjęcia i nagrania, w których uczestniczyłam, odbyły się w okoneckiej fabryce. Scenerię pod sesję przygotowano w jednej z fabrycznych hal.
[[reklama]]
Jak dostałaś tą pracę?
To było bardzo dziwne. W czerwcu właścicielka firmy, pani Charlotte, zauważyła mnie na ulicy. Po kilku miesiącach dostałam telefon, czy przyjdę na drugi dzień na spotkanie. W rozmowie telefonicznej pracownica jej firmy wstępnie określiła, o co chodzi i zapytała, czy nie byłabym zainteresowana współpracą, gdyż wpadłam w oko szefowej. Oczywiście poszłam, w końcu to coś fajnego.

Czy sesja, w której uczestniczyłaś, spełniała Twoje wyobrażenia?
Po tym, co mówili mi na początku spodziewałam się czegoś innego. Myślałam, że zrobią mi kilka zdjęć i będzie po wszystkim. Więc gdy doszło do dnia, w którym miały odbyć się zdjęcia chciałam stamtąd uciec. Moje wyobrażenia co do całego przedsięwzięcia były bardzo malutkie. Tyle ludzi się tam zjechało i to jakich ludzi! Nagle znalazłam się pośród profesjonalistów światowej klasy. Nie wiedziałam, co tam robię. Początkowo bardzo się krępowałam. W końcu to było ogromne wydarzenie, a ja trafiłam tam z ulicy. Kiedy usłyszałam, że dziewczyny, które chciały być na moim miejscu startowały w castingu, o którym nie miałam pojęcia, zaczęły zżerać mnie nerwy. Nie wiedziałam, co mnie czeka. Jednak stres szybko poszedł w odstawkę i odnalazłam się w tym wszystkim… i oni, i ja byliśmy bardzo zadowoleni.

Czy oprócz zdjęć z sesji będzie także nagranie?

Tak. Oprócz fotografii potrzebnych do promocji w katalogach i Internecie zdjęcia objęły także nagranie reklamowe, które najprawdopodobniej będzie emitowane w całej Europie.

Jak czujesz się z tym, że cala Europa Cię zobaczy?
Początkowo byłam zszokowana. Do dzisiaj nie dociera do mnie fakt, że od razu wzięłam udział w tak wielkim przedsięwzięciu. Na pewno długo będę to wspominać.

Co było najtrudniejsze w całej sesji?
Najtrudniejszy był moment, kiedy zobaczyłam, w czym mam pozować. Do ubrania dostałam „kawałek folii” i prześwitujące cieliste body, a ja nie lubię pokazywać swojego ciała nawet w stroju kąpielowym. Jednak w chwili, kiedy przyszedł czas na moje ujęcia całkowicie zapomniałam, że wokół mnie jest tak wielu ludzi. Można powiedzieć, że odpłynęłam.

Czy teraz, gdybyś dostała propozycję pozowania nago, zgodziłabyś się?

Dziś myślę, że podjęłabym się tego wyzwania. Ta ostatnia sesja nauczyła mnie dystansu i innego patrzenia na własne ciało. Każdy ma je takie samo, tylko może inaczej uformowane.
Czy praca modelki jest rzeczywiście tak ciężka jak przyznają niektóre dziewczyny?
Po dwóch dniach nagrań miałam takie zakwasy, że nie mogłam wstać z łóżka. Nie jest to tak lekka praca jak się niektórym wydaje. Pracuje się od rana do późnego wieczora. W niektórych pozycjach trzeba wytrzymać nawet kilka minut, żeby zrobić naprawdę dobre ujęcie. Trzeba się dobrze nagimnastykować, żeby to wszystko wyszło jak trzeba.

Co dało Ci to doświadczenie?
Na pewno otworzyło mi możliwości. W końcu od razu wzięłam udział w tak wielkim wydarzeniu. Normalnie, żeby uczestniczyć w czymś takim trzeba być w jakiejś agencji, brać udział w castingach, a mi spadło to z nieba. Ekipa zachęcała mnie, żebym kontynuowała to, a nie siedziała bezczynnie w domu. Uzyskałam nawet pozwolenie na użycie zdjęć z sesji w swoim portfolio. To także otwiera mi drzwi do kariery, gdyż nazwiska osób, które przy tym pracowały są znane za granicą. Prawdopodobnie podejmę teraz współpracę z jedną agencją. Na pewno teraz inaczej na to patrzę.

Czyli wiążesz swoją przyszłość z modelingiem?
Może nie całą przyszłość, ale na pewno jakiś udział chciałabym w tym mieć. Miło jest to powspominać. No i na pewno nabiera się dystansu i zrozumienia dla własnego ciała.

Czy przed tymi zdjęciami próbowałaś już sił gdzieś indziej?
Kiedy byłam młodsza, razem z mamą – o dziwo się zgodziła – pojechałyśmy do Warszawy do jednej z agencji modelek na zdjęcia próbne. Przeraziłyśmy się tym, co tam usłyszałyśmy i zrezygnowałyśmy. Szef agencji od razu powiedział, że praca modelki wiąże się z wieloma wyjazdami, że cały czas muszę być dostępna, nie mogę mieć chłopaka, muszę pilnować diety, nie mogę się tatuować itd. Zresztą wtedy miałam trochę inne upodobania, nie ciągnęło mnie do tego tak bardzo, żeby rezygnować z pewnych rzeczy. Byłam bardziej chłopaczarą. Widziałam tylko piłkę, boisko, motory i te sprawy. Od małego to uwielbiałam. Zawsze czułam się lepiej wśród chłopaków. Moja praca jako modelki ograniczała się głównie do pomocy znajomym fotografom. Nie brałam wcześniej udziału w jakiś poważniejszych sesjach, robiłam to raczej dla rozrywki i dla znajomych.

Skoro interesuje Cię praca modelki, dlaczego nie wzięłaś udziału w programie Top Model?
Jeszcze tego lata, kiedy trwały castingi mój brat z bratową wpadli na pomysł, że mnie tam zawiozą. Zapierałam się nogami i rękoma… Ale nie powiem, oglądam ten program. Jednak jeśli mam iść w tym kierunku i kontynuować pracę jako modelka bądź fotomodelka, wolę robić to przez agencję, a nie jakieś tam show.

Czy nie żałujesz, że swojej przygody z modelingiem nie zaczęłaś trochę wcześniej?
Nie żałuję. Każda decyzja podjęcia jakichkolwiek zdjęć należałaby do moich rodziców. Do tego moja uwaga skupiała sie na wielu innych rzeczach, do których modeling raczej nie należał. Teraz wiem, że jeśli będę chciała iść dalej, każda podjęta decyzja będzie wyłącznie moja.

Rozmawiała Marta Lasota
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama