Potrącenie 7-latka w Złotowie. Czy można było uniknąć tego zdarzenia?
Jak relacjonowali świadkowie zdarzenia, dwójka dzieci bez opieki bawiła się przy ulicy na Obrońców Warszawy w Złotowie. Co chwilę jedno z nich wbiegało na jezdnię powodując wymuszenie nagłego hamowania nadjeżdżających kierowców.
Jeden z kierowców, 30-letni mieszkaniec Złotowa, nie zdążył wyhamować i uderzył w 7-latka, który wbiegł na ulicę. Dziecko z lekkimi urazami przewieziono do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Kierowca był trzeźwy. Sprawę wyjaśnia złotowska policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
niech lepiej sprawdzą czy ich mamusia była trzeźwa!
No rell
A w domu tatuś który opiekował się obcym dzieckiem, nie wiedząc co w tym czasie robią jego własne
A gdzie tatuś,to on ma opiekę nad dziećmi a nie mama więc tatko za to odpowiada
Niech każdy pilnuje swoich dzieci , bd git i nie będzie takich problemów. A w nawiasie gdzie sąsiedzi że nie widzieli
Kogo kuźwa obchodzi czyiś bachor.
A kto teraz wie kiedy kto wejdzie na jezdnię. Dotyczy to nie tylko dzieci ale i dorosłych, którzy na tej ulicy przechodzą gdzie chcą. Gdyby nie ograniczenie do 40-tu km/h to tych potrąceń było by wiele więcej. Dzisiaj po zmianie przepisów, gdzie pieszy nie musi wogóle zachowywać bezpieczeństwa kierowcy, którzy też są pieszymi, jadą na zgadnij niczym rosyjska ruletka.
Na zlotowskie.pl zapanował totalny idiotyzm, w większości tematów kasuje się komentarze, po więc Leszczyński i S-ka zawracają cztery litery?
Kaban, / coś ci pękło że wszędzie to samo. Pewne służby powinny do ciebie zapukać. Co tobie da ten wulgaryzm, co chcesz przekazać.
niech lepiej sprawdzą czy ich mamusia była trzeźwa!
No rell
A w domu tatuś który opiekował się obcym dzieckiem, nie wiedząc co w tym czasie robią jego własne