Potrzebuje do tego decyzji władz miasta. Dlatego właściciele ośrodka skierowali pismo do burmistrza i radnych. Wnioskują o wycinkę drzew, która umożliwi zagospodarowanie plaży przy Jeziorze Zaleskim i budowę nowej inwestycji.
Pismo wystosowano do samorządowców pod koniec marca. To prośba o przychylenie się do inicjatywy i wydanie zezwolenia na przystosowanie terenu pod inwestycję. W tym na wspomnianą wycinkę drzew, bez której realizacja pomysłu nie będzie możliwa. W dokumencie napisano, że drzewa nie tylko hamują rozwój ośrodka, ale stwarzają też zagrożenie (przypomnijmy, że przed dwoma laty złamany konar uszkodził stojącą tutaj wiatę). Drzewa utrudniają też utrzymanie czystości na tym terenie, zwłaszcza w pobliżu plaży. Tymczasem koncepcja właścicieli zakłada właśnie zagospodarowanie i uatrakcyjnienie pasa zieleni przy jeziorze. Dotychczas miasto nie dało zielonego światła do wycinki, współwłaściciele ośrodka mają nadzieję na zmianę stanowiska. Tym bardziej, że większość tego terenu jest ich własnością.
– W miejsce wyciętych drzew nasadzimy taką samą ilość nowych, ozdobnych – deklaruje jeden ze współwłaścicieli, Arkadiusz Janczewski. Drzewa mają być wkomponowane w nowo powstałe otoczenie. Teren ma być zrównany, aby można było wybudować główny element inwestycji, jakim ma być nowoczesna sala konferencyjno–weselna.
– Wiemy, że miastu zależy na zieleni, dlatego nawet dach ma być zielony. W całości zagospodarowany. Ma się na nim znajdować mini golf, szachy i stoliki – A. Janczewski pokazuje wstępną wizualizację obiektu i całej lokalizacji, którą ma stanowić również nowa plaża, strefa basenowa dla najmłodszych i plac zabaw.
– Inwestycja to nie tylko infrastruktura, ale też miejsca pracy – mówi właściciel ośrodka.



To wstępna wizualizacja plaży i mającego powstać przy niej budynku
Nowe atrakcje mają sprawić, że częściowo zmieniona będzie funkcja obecnych pomieszczeń Zacisza. Aktualna sala bankietowa ma być przebudowana na centrum rozrywki, w którym mają się znaleźć tory do gry w kręgle, stanowiska ze stołami do bilarda, miejsca do gry w tenisa stołowego czy gry w rzutki.
– Sala konferencyjna, która będzie mieć odrębne zaplecze gastronomiczne, ma liczyć około czterysta metrów kwadratowych powierzchni. Liczymy, że swobodnie będzie mogło się w niej pomieścić 250 osób – szacuje właściciel.
– To wstępna wizualizacja, możliwe, że w trakcie urodzi się coś fajniejszego. Na razie nie zlecamy wykonania konkretnego projektu, bo nie wiemy, czy otrzymamy zgodę na wycinkę drzew. Od tego wszystko jest uzależnione – mówi nasz rozmówca. Zapytany o koszty planowanej inwestycji stwierdza, że trudno oszacować wartość. Dodaje też, że z pewnością będą to pieniądze pochodzące z unijnych funduszy.
Podkreśla, że miasto wykonało już procedury, które umożliwiają rozbudowę obecnego budynku, zarówno w bok, jak i w górę, ale to drugorzędne działania. Kluczowe jest postawienie nowej sali.
– To ma być magnes. On ma sprawić, że będzie się tutaj pojawiać więcej osób. Ma uatrakcyjnić nasz region dla organizujących sympozja, konferencje i szkolenia. Trudno w okolicy o dobrą salę konferencyjną czy też szkoleniową. Wtedy będzie można myśleć o dalszej rozbudowie obecnego budynku – warunkuje właściciel.
Mówi o rozwoju bazy na lądzie, ale ponieważ na razie nie ma oczekiwanej zgody, dotychczas inwestuje przede wszystkim w jezioro. W ostatnich dwóch latach Zacisze znacząco rozbudowało marinę. Ten niewielki port umożliwia cumowanie około dziesięciu sztuk sprzętu wodnego. Ostatnio pojawiła się tutaj nowość – dom na wodzie, czyli houseboat. Jest jeden, za chwilę ma się pojawić drugi. W przyszłości być może kolejne, w zależności od tego, jakim zainteresowaniem w nadchodzącym sezonie będą się cieszyć pierwsze egzemplarze. Dom na wodzie można wynająć, wypłynąć na jezioro, pomieszkać na nim w konstrukcji liczącej około 30 metrów kwadratowych. Jest tutaj główne pomieszczenie (ze sterem) stanowiące salon z aneksem kuchennym, osobne z łóżkami, toaleta, a także taras na dachu. Sprzęt przewidziany jest optymalnie dla czterech dorosłych i dziecka.

Na razie ośrodek inwestuje przede wszystkim w to, co na wodzie – w marinę

Z tyłu po lewej pas gruntu, na którym właściciele ośrodka chcą wybudować nową inwestycję

Wnętrze najnowszego nabytku Zacisza – pływającego domku
– Wszystko działa tutaj w obwodzie zamkniętym. Będą tutaj używane ekologiczne mydła, papiery toaletowe, jest filtr, który pobiera wodę, w związku z czym jest bieżąca. Prąd jest z paneli słonecznych zainstalowanych na dachu – opisują menadżerki Marta Śliga i Olga Zbiżek.
– Silnik jest wprawdzie spalinowy, ale spalanie jest niewielkie. Najszybsza prędkość to 30 km/h – podkreślają, że pływać może tym każdy, sprzęt nie wymaga uprawnień.
– Jest tutaj nawet kamera cofania – zauważają.
– W przyszłości, w różnych miejscach jeziora, mają powstać miejsca do cumowania, żeby na drugiej stronie można było spędzić noc – zapowiadają.
– W najbliższych dniach będziemy rozstawiać w marinie drugą część pomostu, który od początku był przewidziany na obie strony – mówi Arkadiusz Janczewski.
– Inwestujemy w wodę i tak samo chcemy inwestować na lądzie. To będzie nie tylko nowa infrastruktura, ale też kolejne miejsca pracy. Liczymy na przychylność władz miasta, zwłaszcza, że pomysł idealnie wpisuje się w ideę Złotowa Wielkopolskich Zdrojów – podkreśla.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pracują ciężko to widać
to kto teraz jest wspólnikiem Janczewskiego ktos nowy ? a może stokłosa ?
Wanke piernik ekolog juz pozwoli na wycinkę jak jest przeciw. Chyba ze weźmie w łapę albo pojdzie na chojnicka i nie wróci
Lokalni frajerzy co pozakładali własne pseudo - firmy będą się tam bujać.
Kategoryczne NIE dla przemiany darów natury w obszary komercyjne, na których zarabia jeden człowiek.
Zazdrościć tylko potraficie. Nieroby zróbcie coś sami a nie ciągła krytyka.
No a potem ogrodzi i płatne wejście ,szukajcie drugiego dna a znajdziecie...
ciekawe jakiego majetnego ma nowego wspólnika
Legalnie.uczciwie ciezko sie tak dorobić w zyciu ale moze idzie a juz zazdro ludzie i ze zakazac mu. I takim sposobem w zlotowie gow** powstanie zero zakladow pracy bo halas tiry smród bo ktos bedzje lepiek placic a prywaciarzam zostanie bez pracofnikow za najnizsza
Wygląda to ładnie. Dobre miejsce na lato by zjesc odpczac polezec na dachu no i seminaria konferencje firmy szkolenia ludzie przyjada zostawia tam kasę a wieczorem na miasto i zyska kazdy
Zrobi ubezpieczy i spali. Proste
Na dniu kobiet było oszczędnie.
Nie dla dewastacji natury. Kasa to nie wszystko. W tyłek se Pan wsadz te swoje dolary. Piękniejsze od Pana pomysłów jest to drzewo nad jeziorem. Murem za naturą. Nie dla rujnowania przyrody. Mnie jako gościa Pan już w swojej restauracji nie zobaczysz.
moze uczciwie i legalnie to teraz wyglada. kazdy glupi a takze madry slyszal o ciemnej stronie przeszlosci, gdy trzeba bylo sie dorabiac. a mydlic oczy mozna idiotom
Legalnie zatrudni ludzi do obsługi tego wszystkiego?
Wyciąć, postawić łodź przy łodzi, motorówy jak stodoła do tego pływające szopy i będzie git i hit jak z Anakondą na Jeziornej. Burmistrz POzwoli, Wańkiego zaboli, PZW się POgoni i zostaną tylko Oni ci którzy wizję mają a co z tego będzie niech się mieszkańcy zastanawiają bo do gadania nic nie mają.
Osoby chcace zainwestowac pieniadze z kurduplem,powinno sie przebadac na choroby psychiczne.
30 km/h to ja motorówką mam problem osiągnąć. Jaki to ma silnik skoro taką prędkość osiąga. ??
Gdzie są pieniądze wygrane w turnieju które miały być przeznaczone na zlotowianke pytam się tej jednej z tych dwóch pan?
Jestem za.
Nie dla prywaciarza. Niech sobie postawi nawet płot ale tak jak pozwala prawo parę metrów od brzegu. Bo z tego co mi wiadomo teren kilka metrów od brzegu jest publiczny chyba ze się mylę to proszę mnie poprawić. Niech miasto wytnie drzewa i powiększy plaże dla ludzi a prywaciarz niech sobie zrobi nawet stacje kosmiczną ale tam gdzie ma prawo.
Bo w praktyce tylko goście zacisza będą mogli korzystać z brzegu. Spójrzcie na te leżaki na projekcie przecież nie są dla zwykłych mieszkańców.
Pieniądze są w kieszeniach tych pań bo ludzie złotowianki potrafią tylko zbierać a jak przydaży się okazja to nie przegapią okazji żeby napchać sobie gębę. Tak samo robił adamowicz.
Jestem za.
Prywaciarz na swoim terenie niech robi co chce ale od brzegu wara. Miasto powinno wyciąć drzewa i powiększyć plaże dla mieszkańców a nie ze janusz przywłaszczy sobie brzeg dla gości swojego hotelu stawiając leżaki i parasole.
Też jestem za.Skoro Rada miejska przegłosowała i gotowa jest rozdać 2 000 000 zł na to aby na własność dać grunty te,które dzierzawili dotychczas to także Zacisze powinni się rozwijać i też dostac od UM profity.
Fajny pomysł. Liczę na to że się uda. Zazdrość ludzka nie zna granic.Tyle negatywnych komentarzy. Powodzenia!!! W dążeniu do celu!!!
A porcje na zaciszu za każdym razem ucinane. Danie dnia już też bez zupki i do tego cena 3 zł wyzsza hahaha
Nowe miejsca pracy... Tylko że tam obsługa co chwilę nowa, o czymś to świadczy...
Niektórzy na miejscu jednej z pań ze zdjęcia zapadliby się ze wstydu pod ziemię, ale najpierw trzeba wiedzieć co to przyzwoitość
MALY KLAMCZUSZEK HEHE PROSZE O UWAGA,KLAMCZUSZEK CHCE WYCINAC DRZEWA ,A NA PROJEKCIE RYSUNEK NR 1 i 3 sa DRZEWA HEHE.PANIE KURDUPEL ZA DLUGO BYL PAN NA PELNYM SLONCU NA TEJ TRATWIE.
Takie dary natury i je wycinać dla prywatnych ludzi??? A co dalej z naszym społeczeństwem? Z dziećmi odbywającymi turnusy na zabajce 2? Gdzie ujrzą taka piękna naturę jak nie tam? Wycieczki szkolne na plażę? I wiele wiele przykładów.. Kategoryczne NIE!!! I oby burmistrz się wypowiedział w tej sprawie wkoncu jest "strażnikiem" lasu.. Już paliwem truje ryby w jeziorze od swojej nowej łódki za 500zl noc i teraz jeszcze to.. Porażka że miasto na to pozwala...
Te stare topole i buki posadzili Niemcy.Czas aby je wyciąć a posadzić srebrne jodły i dęby szypułkowe,które uwielbiał Papież Jan Paweł II.Nadszedł czas aby upiększyć ten teren.Tam jest pełno mrówek,nawet usiąść na trawie nie można. A Wańke skoro zgodził się na wycięcie dębów ,w parku ,naprzeciw rest UGIENIA i BiuraMiłoszewskiego to tu musi,zresztą jest sparaliżowany i bardzo chory,musi ktoś inny go zastąpić,kto nowocześnie będzie sprawował tę funkcję.
Super pomysł! Oby się udało!
Aaaa... Ja mam to w doopie...
Szanowni Złotowianie. Zadbane miasteczko wymaga inwestycji w również w infrastrukturę nad wodą. Może to ściągnąć wielu nowych turystów na, których wszyscy w mieście zarobią. Poziom wypowiedzi niektórych osób niestety świadczy o braku zrozumienia podstawowych reguł. Ładne otoczenie to przyjemne miejsce dla wszystkich Mieszkańców. Na całym Świecie wycina się drzewa i sadzi nowe, a z tego artykułu wynika, że Wnioskodawca tak chce zrobić. Bilety na plażę? Pierwsze słyszę, żeby można za wejście na prywatny teren pobierać opłatę ? Na Świecie normalne , ale w Polsce to rodzi zdziwienie. Może Pan Właściciel "przyrzeknie", że nie będzie biletował i pozwólmy u wyciąć te brzydkie kilka drzew. Niech zarabia to i miejsca pracy będą dla Mieszkańców i pieniądze, a nie wyjazdy za granicę do "rajchu" jak wielu moich złotowskich kolegów. pozdrawiam Złotów to śliczne miejsce, kiedyś wrócę
Świetny pomysł! A tym którzy mają ból dolnej części pleców polecam maść... Weźćie się do roboty, a nie zazdrościcie!
Pracują ciężko to widać
to kto teraz jest wspólnikiem Janczewskiego ktos nowy ? a może stokłosa ?
Wanke piernik ekolog juz pozwoli na wycinkę jak jest przeciw. Chyba ze weźmie w łapę albo pojdzie na chojnicka i nie wróci