Nowym dyrektorem okoneckiego ośrodka kultury będzie Adam Kościańczuk. Kim jest, skąd się wziął w Okonku, jakie ma pomysły?
- Była to miłość od pierwszego wejrzenia. Wszystko działo się tak szybko – twierdzi zwycięzca konkursu na dyrektora Miejsko–Gminnego Ośrodka Kultury w Okonku. Właściwie były to dwie miłości, jedna konsekwencją drugiej. Cztery lata temu poznał w Warszawie Anię, mieszkankę Okonka. Zakochał się, przyjechał odwiedzić jej rodzinne strony. – Wtedy zakochałem się po raz drugi: w tych pięknych terenach. Co najważniejsze, moje dwie wybranki nie są o siebie zazdrosne – żartuje.
Adam Kościańczuk był jedną z dziewięciu osób, które przeszły pierwszy etap konkursu na dyrektora okoneckiego ośrodka kultury. W piątek odbyły się rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami, każdy z nich musiał zaprezentować wizję rozwoju kultury w gminie. Wyniki rozmów miały być ogłoszone w poniedziałek.
– Strasznie dłużył mi się ten weekend. Ciągle zadawałem sobie pytanie, czy zyskałem uznanie w oczach komisji – twierdzi. Niepotrzebnie. Uzyskał najwyższą ocenę spośród wszystkich kandydatów.
[[reklama]]
Przewodniczący komisji burmistrz Mieczysław Rapta przyznał, że Adam Kościańczuk, oprócz dużych merytorycznych kwalifikacji, podczas prezentacji potrafił w sposób spójny, przekonujący, interesujący mówić o planach dotyczących prowadzenia i rozwoju kultury w gminie Okonek. Tym samym uzyskał najwyższą ilość punktów. Od 1 marca będzie zatem pełnić funkcję dyrektora okoneckiego MGOK.
Adam Kościańczuk pochodzi z Parczewa (woj. lubelskie). Dziewięć ostatnich lat mieszkał i pracował w Warszawie. Skończył studia na trzech kierunkach: Zarządzanie (specjalność Reklama), Public Relations i Organizacja Wydarzeń i Sponsoringu. Pracował w studiu dźwiękowym, organizował masowe imprezy, w tym koncerty wielu gwiazd estrady. Prowadził agencję PR, która przygotowywała projekty m.in. dla Ministerstwa Gospodarki, firmy Toyota, miasta stołecznego Warszawy. Jest również wykładowcą akademickim w Wyższej Szkole Promocji w Warszawie.
Adam Kościańczuk jest zagorzałym kibicem piłki nożnej, wprost fanatykiem… polskiej ekstraklasy. - Znajomi strasznie się dziwią, bo oglądają ligę angielską, włoską, niemiecką, a ja uwielbiam ligę polską ze względu na jej… sielskość – przyznaje. Od kilku lat uprawia sporty walki, przynajmniej raz w tygodniu chodzi do kina. Interesuje się wszystkimi rodzajami muzyki.
– Powoli zapuszczam w Okonku korzenie. Cieszę się, że wygrana w konkursie pozwoli mi z optymizmem spojrzeć w przyszłość – wyznaje na koniec.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze