Willa Iwańskiego ma nowego współwłaściciela. Ponoć z pomysłem na to, jak zagospodarować zabytkowy budynek.
Ponoć, bo na razie wszystko owiane jest tajemnicą. Ani dotychczasowy współwłaściciel, ani kobieta, która niedawno została właścicielką złotowskiego zabytku, nie chcą mówić o jego przyszłości. Żadne z nich, poproszone o informacje i komentarz, na tym etapie nie chce oficjalnie zabierać głosu.
– Wierzę, że niebawem państwa zaskoczymy – usłyszeliśmy od kobiety, ze wskazaniem, aby o szczegóły pytać w przyszłym roku. Nieoficjalnie pojawiła się informacja, że obiekt miałby mieć przeznaczenie z myślą o starszych osobach, ale tego nasza rozmówczyni również nie potwierdziła.
Przypomnijmy, że szczególnie w ostatnich latach historia zabytku nie była łatwa. Kilka lat temu do budynku wkroczyła inspekcja budowlana, która nałożyła na właścicieli grzywnę. Było to konsekwencją tego, że nie przeprowadzali prac remontowych, nakazanych przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Z tego powodu sprawa trafiła też do sądu. Nowa właścicielka rozmawiała z inspekcją budowlaną w Złotowie.
– Pokazaliśmy, w jakim stanie wcześniej był obiekt. Właścicielka chce podejmować dalsze działania – PINB Mateusz Szweda przyznaje, że stan budynku od tamtego czasu prawdopodobnie się pogorszył, a to oznacza, że podjęcie jakichkolwiek dalszych prac będzie wymagało odświeżenia ekspertyzy.
– Ostatnia powstała w 2016 roku. Dlatego być może wydamy jeszcze jedną decyzję, zmieniającą zakres robót – Mateusz Szweda przyznaje, że można przypuszczać, że zakres wymaganych prac będzie większy niż ten sprzed pięciu lat.
Nowa współwłaścicielka kontaktowała się z konserwatorem zabytków.
– Obecnie willa Iwańskiego widnieje w gminnej ewidencji zabytków, ale kwalifikuje się do tego, aby wpisać ją do rejestru zabytków – mówi Iwona Żerebiło, kierownik pilskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu. Przyznaje, że to czy willa będzie wpisana, w dużej mierze zależy od właściciela, od tego, czy wyrazi taką wolę.
– Kiedy ostatnio rozmawiałam ze współwłaścicielką, mówiła, że rozważają to, ale wniosek jeszcze nie wpłynął. Uważamy, że ten budynek z uwagi na swoje wartości historyczne i architektoniczne powinien być wpisany do rejestru zabytków – mówi Iwona Żerebiło.
To, że willa Iwańskiego obecnie znajduje się w gminnej ewidencji nie daje jej pełnej ochrony konserwatorskiej. Jedynie możliwości objęcia ochroną w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego czy przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy. Pełną ochronę zapewnia jedynie wpis do rejestru zabytków. Dla właścicieli miałoby to swoje plusy i minusy. Z jednej strony dałoby im możliwość sięgania po zewnętrzne pieniądze z większej ilości źródeł, z drugiej oznaczałoby, że wszelkie działania, prowadzone przy obiekcie, musiałyby przede wszystkim mieć pozwolenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i musiałyby być prowadzone w sposób umożliwiający utrwalenie zabytkowej substancji.
– Przy wpisie do ewidencji zabytków, dotacji może udzielić tylko samorząd, natomiast, gdy zabytek jest wpisany do rejestru dotacji mogą udzielać: samorządy, wojewódzki konserwator zabytków, Minister Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu , o pieniądze łatwiej też zabiegać z różnych fundacji czy bezpośrednio z Unii Europejskiej – zachęca I. Żerebiło.
– Już wcześniej z naszej strony padła propozycja wpisania obiektu do rejestru zabytków, ale dalej temat nie został podjęty – kierownik pilskiej delegatury mówi o tym, jak w poprzednich latach wyglądała dyskusja z właścicielem nad kwestią wpisania willi do rejestru.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo tajemnicza ta nowa współwłaścicielka. Ale i tak jej kibicuję, bo to najpiękniejszy obiekt w mieście i każdego, kto go uratuje, uznam za dobrodzieja i bohatera. Zatem trzymam kciuki!
No jak PINB postawi warunki nakazów a konserwator zabytków zalecenia, to ten optymizm może być dużo mniejszy o czym przekonało się już wielu właścicieli i współwłaścicieli nieruchomości zabytkowych.
I inspektor nadzoru, i konserwator zabytków pomogą, bo to rozsądni ludzie, im też zależy, żeby uratować ten piękny zabytek. A właśnie na ratowanie zabytku można zdobyć pieniądze zewnętrzne, i to niemałe, byle tylko właściciele potrafili po nie sięgnąć.
Trzymam kciuki z całej siły bo to piękny obiekt
Oby.
Można też zdobyć ekspertyzę taka która pozwoli na rozebranie owej willi to tylko kwestia pieniędzy i nie chodzi tu o jakiekolwiek kombinacje itp.obiekt konstrukcyjnie jest w bardzo kiepskim stanie niestety.
Milosc do kultury i narodowości zwycięży bardzo w to wierzę
Wiesia, a czy ty wiesz co tam było i o jakiej kulturze piszesz. Czy ty wiesz jak to miejsce wyglądało w latach swojej zaznaczam swojej świetności.
Przypomnę tylko, że dziś jest Prima Aprilis - czyli to i inne tego typu artykuły to żarty, więc się tak nie jarajcie.
Mylisz się, ten artykuł był w gazecie dużo wcześniej.
Cukierek kupił?
Zaskoczą nas Willą, ot i tytuł. Już takie hasło usłyszeliśmy 7 lat temu, powtórzone w 2019r gdzie brzmiało Zaskoczymy wasze miasto. No i zaskoczyli bo jak przez te siedem lat wygląda to chyba każdy widzi. Jego stan niczym nie różni się od tej willi i tylko żal patrzeć jak dalej niszczeje. To co zostawił po sobie poprzedni Burmistrz znika w zatrważającym tempie. W miejscach zielonych, przestrzennych do spacerów dla wygody sprzątania, powstają betonowe koślawe ścieżki i budowle które nikomu nic dobrego w ruchliwym i głośnym od komunikacji miejscu nie przyniosą. Najgorsze w tym jest to że każda nowa inwestycja niszcząca poprzednie piękno powoduje wzrost opłat i podatków które obecna władza rok w rok nakłada na mieszkańców, pomimo że oni z ich nowych pomysłów korzystają sporadycznie. No być może ta willa rzeczywiście stanie się pożyteczna atrakcją ale myślę że jedna odnowiona pięknie frontowa ściana, widoku miasta nie zmieni.
Bardzo tajemnicza ta nowa współwłaścicielka. Ale i tak jej kibicuję, bo to najpiękniejszy obiekt w mieście i każdego, kto go uratuje, uznam za dobrodzieja i bohatera. Zatem trzymam kciuki!
No jak PINB postawi warunki nakazów a konserwator zabytków zalecenia, to ten optymizm może być dużo mniejszy o czym przekonało się już wielu właścicieli i współwłaścicieli nieruchomości zabytkowych.
I inspektor nadzoru, i konserwator zabytków pomogą, bo to rozsądni ludzie, im też zależy, żeby uratować ten piękny zabytek. A właśnie na ratowanie zabytku można zdobyć pieniądze zewnętrzne, i to niemałe, byle tylko właściciele potrafili po nie sięgnąć.