– Salę zarezerwowaliśmy już trzy lata wcześniej – mówi Agnieszka, mama chłopca, który w przyszły weekend przystąpi do pierwszej komunii świętej. Na uroczystość zaprosili najbliższą rodzinę – w sumie 40 osób. Za sam obiad zapłacą prawie 10 tysięcy złotych!
– Kiedy trzy lata temu dowiedziałam się, że lokal w Zakrzewie jest jeszcze wolny, od razu powiedziałam: Biorę! Zależało mi na tym, żeby sala była jak najbliżej domu. Mam tu rodzinę, chciałam, żeby było wygodnie. Co prawda nie znałam jeszcze dokładnej daty komunii, ale wolałam mieć już rezerwację. Dziś standardem są rezerwacje z dużym wyprzedzeniem. Minimum dwa lata wcześniej. Rok przed to już często za późno, bo nie wszystkie lokale są dostępne – tłumaczy.
10 tysięcy za obiad? Złapałam się za głowę
– Długo nie wiedzieliśmy, ile to wszystko będzie kosztować. Jedni mówili 250 zł od osoby, inni 220. Znajoma cenę za „talerzyk” poznała dopiero miesiąc przed przyjęciem. Ceny rosną i właściciele lokali nie zawsze są w stanie ją wcześniej określić – mówi Agnieszka.
– Na bieżąco przeliczałam wszystkie koszty i łapałam się za głowę. 10 tysięcy za sam obiad! Jezus Maria, ładna kwota… a gdzie jeszcze tort, ciasta, napoje, ubrania? – wylicza.
Ostatecznie stanęło na kwocie 240 zł od osoby. W cenie jest obiad, przekąski, tzw. zimna płyta, kawa, herbata i woda. Napoje trzeba było dokupić osobno – to koszt około 300 zł.
– Niektórzy, z tego co się orientuję, podczas przyjęcia stawiają na stole wino bezalkoholowe, ale my nie. Mojej mamie chyba serce by stanęło, gdyby zobaczyła na komunijnym stole wino, nawet bezalkoholowe – śmieje się organizatorka przyjęcia.
Na tort rodzina wyda około 700 zł – w promocyjnej cenie, bo przygotuje go znajomy. Do tego sześć rodzajów ciasta, również upieczonych przez koleżankę.
– Jedna blacha kosztuje 150 zł. Zamówiłam po pół z każdego rodzaju. W sumie za słodkości zapłacę około 1150 zł – mówi. Dodatkowo, dla najmłodszych gości, sama przygotuje deserki. Wie, że nie każde dziecko zje ciasto czy tort, a galaretkę albo lody już tak.
Do mniej oczywistych kosztów dochodzi pakowanie jedzenia dla gości.
– Chciałabym dać każdemu kawałek ciasta czy tortu. Jak zobaczyłam jednak ceny takich komunijnych pudełek, to żartowałam, że taniej będzie zamówić tira do transportu niż kupić dedykowane pudełka – mówi.
Żeby jednak goście mogli usiąść i spróbować tych wszystkich słodkości podczas przyjęcia, pojawił się jeszcze jeden niespodziewany koszt do pokrycia....
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kler myśli że ludzie też dostają dziesięcine i organizuje takie bzdury. Jestem pewny że nie wszystkich rodziców stać
to nie kler nakazuje kłaść większy akcent na imprezę konsumpcyjną i wystawną , by się pokazać, to błędne nastawienie ludzi, środowiska i mody. Pierwsza komunia święta ma być przeżyciem duchowym...ale niestety ulegamy złym podszeptom, presji i często chciwości, ot życie. zwalanie wszystkiego na "kler" to głupkowatość lub zła wola
Całe szczęście społeczeństwo odwraca się od tej fanaberii i szopek z nią związanych.
Historia nawet nie zauważy naszego pokolenia, nas nie będzie a "szopki" nadal będą.Troche pokory glupcze, jak nie z pobożności to z ostrożności.Pycha, próżność i ignorancja to słabość
Nie zawsze chodzi o to, aby się pokazać. Jak ktoś ma dużą rodzinę i mieszka w 2pokojowym mieszkaniu, to jest zmuszony wynająć sale. Koszty wtedy od razu są większe. Nie każdy mieszka w dużym domu, gdzie może do stołu zaprosić 30-40 osób.
Durna ta baba ????????????????????ale wieśniaki tak mają....
Ludzie to są jacyś odkeljeni, przecież to normalne koszty. 40 x 250 złotych to już 10 tys. A gdzie cała reszta? Ubranie, ciasta, składki? Jak ktoś zmieści się w 15 tys. to super!
I po co ta szopka ..???? Głupki zaciskają pasa dwa lata żeby pokazać się na Facebooku ???????????? żal głupków
hahaha Starzy zasrańca chcą się pokazać to niech płacą.
Ludzie z Pierwszej Komunii Świętej robią małe wesela pytanie tylko po co?.
Kler myśli że ludzie też dostają dziesięcine i organizuje takie bzdury. Jestem pewny że nie wszystkich rodziców stać
to nie kler nakazuje kłaść większy akcent na imprezę konsumpcyjną i wystawną , by się pokazać, to błędne nastawienie ludzi, środowiska i mody. Pierwsza komunia święta ma być przeżyciem duchowym...ale niestety ulegamy złym podszeptom, presji i często chciwości, ot życie. zwalanie wszystkiego na "kler" to głupkowatość lub zła wola
Całe szczęście społeczeństwo odwraca się od tej fanaberii i szopek z nią związanych.