W poniedziałkowy poranek doszło do groźnego zdarzenia na odcinku drogi krajowej nr 11 pomiędzy Lotyniem a Szczecinkiem. W okolicach Babiego Dworu zderzyły się trzy pojazdy
Do zdarzenia doszło na granicy powiatu złotowskiego i szczecineckiego. Jak podaje oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Złotowie, asp. Mateusz Wiebskowski w zdarzeniu na drodze krajowej uczestniczyły trzy pojazdy osobowe: Audi, Ford S-Max oraz Volkswagen z, który ciągnął przyczepkę z koniem. Łącznie samochodami podróżowało dziewięć osób..
Z nieustalonych dotąd przyczyn doszło do zderzenia, w wyniku którego poszkodowana została samotnie podróżująca jednym z pojazdów kobieta oraz dziecko w wieku około 2 lat. Reszta uczestników zdarzenia nie wymagała hospitalizacji. Strażacy zajęli się również przewożonym w przyczepie koniem, który wydostał się na zewnątrz i biegał w okolicy drogi.
Droga krajowa jest już przejezdna. Była zablokowana przez około trzy godziny.
foto: OSP Lotyń
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czy przypadkiem tym samochodem z przyczepką wiozącą konia nie kierował pewien pan ze ZLotowa znany ze spowodowania już niejednego wypadku w tym jednego ze skutkiem smiertelnym?
Kto pisze te artykuły ? Koń sam się nie wydostał z przyczepy, zanim przyjechały służby właściciele sami wyprowadzili konia na pobliska łąkę, koń sam nie biegał a strażacy nie pomagali - autor artykułu trochę mija się z prawda
Strażacy muszą podbarwić swoje działania bo za to dodatkowa kasa, tylko żeby się nie pobili jak ci górale przy jej podziale
Z innych serwisów - AUDI podczas mija się z samochodem z przyczepką zahaczył o przyczepkę doprowadzając do opisanych zdarzeń.
Gówno wiecie a piszecieeee.
Kara powinna być surowa i to bardzo ...
Wypadek był poważny,a sobie kabaret robicie w komentarzach!!!Wstyd i tyle!!!
My krytykujemy treść informacji. Wg świadków nie zgadza się z tym co piszą strażacy. I tyle.
To tylko poj.b z audi jak wielu na drodze tej marki sam.
Taki tekst to tylko może napisać kierowca Bolida Młodego Wieśniaka....
Koń wali się sam.
A jak to była klacz?
A czy przypadkiem tym samochodem z przyczepką wiozącą konia nie kierował pewien pan ze ZLotowa znany ze spowodowania już niejednego wypadku w tym jednego ze skutkiem smiertelnym?
Kto pisze te artykuły ? Koń sam się nie wydostał z przyczepy, zanim przyjechały służby właściciele sami wyprowadzili konia na pobliska łąkę, koń sam nie biegał a strażacy nie pomagali - autor artykułu trochę mija się z prawda
Strażacy muszą podbarwić swoje działania bo za to dodatkowa kasa, tylko żeby się nie pobili jak ci górale przy jej podziale