To niszowa konkurencja czy może odskocznia do lepszego życia? Lamtschekowie ze Skórki w skoku wzwyż w swojej kategorii wiekowej biją wszystkich w Polsce
Poprzeczka wysoko zawieszona
Michał i Eryk Lamtschek to mieszkańcy Skórki. Michał ma 16 lat, Eryk 11. Starszy z nich parę lat temu z łatwością wygrał „Czwartki Lekkoatletyczne”; z wynikiem 168 cm nie miał sobie równych na krajowym podwórku. Obecnie jego rekordowy rezultat to 185 cm. Eryk poszedł w jego ślady. – Wyjazd do Paryża w nagrodę za wyniki rozpala umysł młodego człowieka – mówi Krzysztof Lamtschek, tata chłopców. Obecnie i Eryk nie ma sobie równych - pod okiem nauczyciela Andrzeja Wawruszaka pobił rówieśników na finałach „Czwartków” w Łodzi o 12 cm. Młodszy z braci legitymuje się rekordem życiowym 148 cm.
Te perełki wyłowił i prowadzi Andrzej Wawruszak, nauczyciel wychowania fizycznego, który wpaja wychowankom miłość do lekkoatletyki. W Szkole Podstawowej w Skórce praktycznie rok w rok wynajduje utalentowanych chłopców, którzy stają później na podium w finałach w Warszawie czy Łodzi.
[[reklama]]
Nie ma trenera
Starszy z braci od tego roku trenuje w Gwdzie Piła, w mieście tym uczy się w szkole średniej. Nadal jednak, jeśli tylko jest taka możliwość, przyjeżdża do Krajenki i trenuje ze swoim mentorem Andrzejem Wawruszakiem.
– Bracia są zupełnie różni – przyznają ich rodzice. - Eryka trener musi wyganiać z sali treningowej. Jest bardzo pracowity.
Bywało, że młodszy z braci chodził na trening rano przed szkołą i po zajęciach lekcyjnych. Do tego dochodziły zawody.
– Michał, gdy chodził do gimnazjum, wykonywał polecenia trenera, ale nic ponad to. Ma dobrą technikę, która pozwala mu wysoko skakać – senior rodu mówi o starszym z synów. Uczeń szkoły średniej zaczął skakać dopiero w szóstej klasie. Zaczynał od skoku w dal, był czwarty w Polsce. Potem przerzucił się na skok wzwyż. W czasie wakacji, kiedy większość rówieśników odpoczywa, obaj przygotowują się do sezonu. - Problem polega na tym, że w Pile nie ma trenera stricte od skoku wzwyż i trenerzy Michała proszą często A. Wawruszaka o wytyczne – zdradzają rodzice.
Potrzebne pieniądze
Wyjazdy pociech na zawody do tanich nie należą. Eryk, uczeń Szkoły Podstawowej w Skórce, od niedawna może pochwalić się stypendium przyznanym przez Starostwo Powiatowe w Złotowie w kwocie 100 zł miesięcznie. Tymczasem buty (kolce) to koszt 400 zł. Michał nie miał tego szczęścia - mimo że wygrał finałowe zawody w Warszawie nigdy nie otrzymał choćby małego wsparcia ze starostwa. Od klubu, pod którego szyldem występuje, na niewiele może liczyć. Ostatnie wyjazdy na obozy przygotowawcze dwóch utalentowanych zawodników zostały pokryte z kieszeni rodziców. Na jak długo starczy pieniędzy? – Nikt się nie zapyta, czy człowiek ma, czy nie. Odpukać, na razie możemy jeszcze pomagać naszym dzieciom – przyznają, i dodają, że są pełni podziwu dla trenera, który wielokrotnie z własnej kieszeni pomaga najbardziej uzdolnionym chłopakom. – Poświęca wiele prywatnego czasu dla ich pasji – dodają rodzice młodych talentów.
[[reklama]]
Satysfakcja z wyników...
Eryk do piątkowy uczeń, który z łatwością łączy sport z nauką. Za swoje wyniki w Warszawie młodszy z braci dostał profesjonalne buty do skakania. – Praktycznie co dwa miesiące Erykowi rośnie noga, ale co zrobić – uśmiecha się mama.
Za wygranie „czwartków” 11-latek odebrał w Starostwie Powiatowym dyplom i uścisk ręki starosty. Burmistrz Krajenki w dowód uznania za osiągnięcia młodego lekkoatlety wręczył mu odznakę, którą chłopiec chciał… spieniężyć. Rodzice wytłumaczyli synowi, że to pamiątka. Przed Erykiem jeszcze dużo pracy, Michał technikę ma już na niezłym poziomie. Czy któryś z braci ma szansę na prawdziwą karierę? Trudno wyrokować. Oprócz zapału, determinacji i ambicji samych zawodników zwyczajnie potrzebne są fundusze na prawidłowy rozwój i bieżące potrzeby. Ilu wybitnie uzdolnionych sportowców z przyczyn finansowych traci szansę na karierę sportową?
Póki co chłopcy mają satysfakcję z osiąganych wyników. Tylko na jak długo wystarczy im sama satysfakcja? Na ile starczy im motywacji?
Karol Zabel
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze