I nagrodę w X edycji konkursu przyznano Gminie Miasto Złotów za realizację: Tereny rekreacyjno-wypoczynkowe przy ulicy Promykowej - ogrody tematyczne.
Celem konkursu było kształtowanie nowoczesnego i innowacyjnego wizerunku regionu poprzez propagowanie najlepszych przedsięwzięć urbanistyczno-architektonicznych oraz promocja rozwiązań tworzących nową jakość przestrzeni w Wielkopolsce.
I nagrodę Gmina i Miasto Złotów otrzymała za promocję zagospodarowania przestrzeni zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, podkreślenie istotności terenów zielonych w miastach, realizację rozwiązań zwiększających bioróżnorodność oraz zagospodarowanie terenu zgodnie z regułami adaptacji miast do zmian klimatu. Sąd Konkursowy docenił umiejętne przekazanie mieszkańcom interesujących treści przyrodniczych.
Konkurs odbył się pod patronatem Marszałka Województwa Wielkopolskiego Pana Marka Woźniaka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękny teren rekreacyjno wypoczynkowy, tylko jak większa połowa mieszkańców śródmieścia i drugiego końca miasta ma tam dotrzeć do tego świeżego powietrza. Przyjmując świeżego i zdrowego powietrza choć trudno przyjąć osiedle za rzeką za ekologiczne. To jest miejsce osiedlowego skrawka natury przyrodniczej i takie powinny znajdować się w różnych regionach miasta. Na pewno wyróżnione miejsce rekreacyjne kiedy bardziej będzie rozwinięte zielenią w pełni zadowoli wszystkich mieszkańców którzy do niego będą mieli bliższy dostęp. Mam nadzieję że w przyszłości teren ten jak i wokół niego nie zostanie zabudowany kilku kondygnacyjną deweloperką.
Można tam dotrzeć piechotą lub rowerem. Nie jest to odkrywcze ale tak "po prostu"...
albo może połowa zostac zasypana żwirem jak na półwyspie rybackim.Po co mamay patrzec na zieloną trawe jak można patrzeć na zwir i beton. Huśtawki jak już to powinny być na trawie a nie podsypane zwirem niczym kuwety dla kotów.
Dziękuję za to co pan/pani zauważa i ma odwagę napisać. Nikt nie jest przeciwko inwestowaniu w miejsca rekreacji i wypoczynku, jednak to prawda z półwyspu ostatnimi laty zrobiono spęd wszystkiego. Uciążliwa piaskownica dla dzieci ich rodziców a szczególnie dziadków gdy trzeba brnąć w piachu po zapłakane wnuki. Motocykle, samochody różnych gabarytów, te stare i te nowsze na benzynę i ropę a wszystkie na trawie. To się nie może nazywać ekologia a takie miejsce nazywać sprzyjającym do wypoczynku. Zresztą do tego można dodać co niedzielne imprezy, no powiedzmy kulturalne z bąbową muzyką. Nie raz widzę jak rodziny wybierające się z dziećmi na półwysep w weekendy szybko wracają bo dzieci płaczą a tam dudni na całą pydę. Czy takie miejsca można nazwać przyjaznymi dla odpoczynku i rekreacji. Kiedyś mówiono, co za dużo to niezdrowo. Może już nieaktualne.
Zawsze znajdą się jacyś malkontenci niezadowoleni z życia...
Koron, tu nie chodzi o niezadowolenie lecz absurd prawny który pozbywa ludzi praw nabytych co niszczy ich życie. Popatrz nie tak daleko, wystarczy na ulicę Kwiatową gdzie wciśnięto blok pomiędzy domki jednorodzinne zresztą podobnie jak przy ul Hubego. Każdy z właścicieli domków jednorodzinnych którzy tam się wybudowali sami sobie uczynili oazę spokoju. Oni na siłę nie musieli korzystać z miejskich miejsc rekreacyjno wypoczynkowych. Oni takie miejsca stworzyli sobie sami i teraz ktoś ( no kto? ) zafundował im stałą inwigilację z okien i balkonów pobudowanych bloków. Czy to jest normalne aby mimo woli a może jak w wielu przypadkach celowo z góry obserwować życie sąsiadów. Czy to jest normalne aby przez wysoką zabudowę ich azylu drastycznie obniżyć wartość znajdujących się wokół domów jednorodzinnych. Czy chciałabyś kiedyś ( a może już jesteś pobudowany ) aby 50 m za twoim ogrodzeniem ni stąd ni z owąd powstał dwu piętrowy blok na ponad dwadzieścia rodzin. Tak miejsca rekreacji są potrzebne i to nagrodzone też, ale to nikogo nie zwalnia od myślenia. Prawdę mówiąc w miejscach bloków i na Kwiatowej i na Chubego też mogły powstać małe oazy zieleni z kwiatami i ławeczkami. Tam na tym osiedlu też mieszkają dzieci i seniorzy. Koron trzeba umieć odróżnić dobro od zła i w stosunku do nagrodzonego miejsca rekreacyjnego nikt nie może mieć zastrzeżeń lecz do myślenia władz dotyczącego zycia ogółu osiedla za rzeką już tak.
A czy poza Złotowem ktoś jeszcze uczestniczył w tym konkursie? I czy jury pofatygowało się, by sprawdzić, czy to, co w zgłoszeniu, zgadza się ze stanem faktycznym?
To nieważne, najważniejsze że jest kolejna nagroda.
Piękny teren rekreacyjno wypoczynkowy, tylko jak większa połowa mieszkańców śródmieścia i drugiego końca miasta ma tam dotrzeć do tego świeżego powietrza. Przyjmując świeżego i zdrowego powietrza choć trudno przyjąć osiedle za rzeką za ekologiczne. To jest miejsce osiedlowego skrawka natury przyrodniczej i takie powinny znajdować się w różnych regionach miasta. Na pewno wyróżnione miejsce rekreacyjne kiedy bardziej będzie rozwinięte zielenią w pełni zadowoli wszystkich mieszkańców którzy do niego będą mieli bliższy dostęp. Mam nadzieję że w przyszłości teren ten jak i wokół niego nie zostanie zabudowany kilku kondygnacyjną deweloperką.
Można tam dotrzeć piechotą lub rowerem. Nie jest to odkrywcze ale tak "po prostu"...
albo może połowa zostac zasypana żwirem jak na półwyspie rybackim.Po co mamay patrzec na zieloną trawe jak można patrzeć na zwir i beton. Huśtawki jak już to powinny być na trawie a nie podsypane zwirem niczym kuwety dla kotów.