Nowy prezes OSP Krajenka pierwszy sukces ma już na koncie – zmobilizował ludzi do fejsbukowego głosowania
Straż pożarną Tomasz Madej ma we krwi. Po pierwsze dlatego, że strażakiem – ochotnikiem był jego ojciec, Eugeniusz Madej. Po drugie, bo mieszkali w krajeńskim Domu Strażaka. Po trzecie, ponieważ Tomasz wychował się wśród innych strażackich rodzin.
– Moim podwórkiem był plac OSP, gdzie bawiliśmy się ze wszystkimi chłopakami, którzy dzisiaj działają w naszej jednostce. Z Wojtkiem Baranowskim mieszkałem drzwi w drzwi, na jednej klatce – mówi Tomasz Madej.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!