Strażacy - ochotnicy są potrzebni. Zewsząd płyną ku nim pochwały. Po co w takim razie rzucać im kłody pod nogi?
- Wymagania stawiane strażakom są większe niż te stawiane lekarzom – suchej nitki na Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy nie zostawił naczelnik okoneckiej OSP Marek Mikietyński na sobotnim zebraniu sprawozdawczym. Zgodnie z wytycznymi Zarządu Głównego OSP, w każdej jednostce muszą być przeszkoleni strażacy w ramach udzielania pierwszej pomocy. Nikt tego nie kwestionuje, chodzi tylko o wymagania, jakie stawiane są w tym względzie. Strażak z uprawnieniami KPP musi odbyć tygodniowy kurs, za który trzeba zapłacić średnio 1.500 zł. – Nie znajdziemy w jednostce ludzi, którzy od poniedziałku do niedzieli, od rana do późnego wieczora wezmą udział w takim kursie. Nikt nie weźmie urlopu z tego powodu, a o zwolnieniu z pracy na ten czas możemy pomarzyć – mówił zdenerwowany naczelnik. Ponadto strażak, który uprawnienia takie nabył, musi je co trzy lata odnawiać. Coraz trudniej znaleźć chętnych. – Jeśli „góra” chce specjalizacji jednostek OSP, to musi coś w tej sprawie zrobić. Jednostki zawodowe mają swoich ludzi do szkoleń, nas, ochotników, wysyła się na drogie kursy – dodał Marek Mikietyński.
– Zdaję sobie sprawę, że w ten sposób naciągają was na koszty – krótko podsumował wypowiedź poprzednika Sławomir Rogut, który z ramienia Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie był oddelegowany na okoneckie zebranie. Przyznał, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby osoby, które ich szkolą, szkoliły również strażaków – ochotników. Jednak o tym muszą zadecydować władze w Warszawie.
Poinformował również, że na ręce komendanta KP PSP w Złotowie wpłynęła skarga na działania strażaków. Autor skargi zarzuca, że niektórzy z nich w momencie przyjazdu na miejsce zdarzenia, zanim przystąpią do akcji, robią zdjęcia. – Być może was to nie dotyczy, pamiętajcie jednak, że jesteście pilnie obserwowani. Nie może tak być, że strażacy po przyjeździe robią, najczęściej komórką, zdjęcia ludzkich tragedii – apelował Sławomir Rogut. Dodał, że w każdej jednostce są już aparaty cyfrowe i powinna się tym zająć wyznaczona osoba.
[[reklama]]
Po tych narzekaniach przyszedł czas na pochwały. Sławomir Rogut przyznał, że okonecka OSP od dawna zaliczana jest do przodujących w powiecie. Pochwalił za to, że w ubiegłym roku jednostkę zasiliło pięć nowych osób, nikt nie ubył; tym samym liczy ona 40 druhów.
Podziękowania oraz życzenia dalszej, owocnej pracy złożyli również burmistrz Okonka Mieczysław Rapta, Andrzej Martin, wiceprezes ZOPZ OSP w Złotowie, prezes Oddziału Gminnego OSP Konrad Kopkiewicz oraz były nadleśniczy, a jednocześnie wiceprezes OSP w Okonku Janusz Sterczewski.
Z kolei Michał Iwańczyk wręczył Tomaszowi Kubiakowi grawerton z podziękowaniami za pomoc w organizowaniu okoneckich Mikołajek oraz WOŚP.
Sobotnie zebranie sprawozdawcze było również okazją do wręczenia medali. Złoty medal otrzymał Piotr Gubow, srebrny - Marcin Cybulski, zaś brązowy - Michał Iwańczyk, Zdzisław Kwaśny, Bogdan Sawczuk, Paweł Karolczak, Patryk Szpura.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze