Mają pomysł, by produkować w nim mąkę i stworzyć muzeum młynarstwa. Rozpoczęli na ten temat rozmowy z powiatem.
W tym celu powstało Stowarzyszenie Absolwenci Szkół Spożywczych w Krajence 1946–2016, któremu przewodzi Andrzej Gnaś i Jerzy Krystowczyk.
– Pomysł na to, byśmy, jako absolwenci zajęli się młynem, pojawił się już w 2016 roku podczas zjazdu. Wiedzieliśmy wówczas, że szkoły już nie będzie – mówi pan Jerzy. Kuluarowa dyskusja na ten temat pojawiła się także w 2017 roku, podczas spotkania klas maturalnych, które egzamin dojrzałości zdawały czterdzieści lat wcześniej.
– Wtedy finalnie zdecydowaliśmy, że należy ratować to, co pozostało – dodaje pan Jerzy.
Stowarzyszenie zostało powołane do życia latem tego roku.
– Spotykamy się co miesiąc. Mamy opracowany harmonogram działań i podjęliśmy rozmowy z powiatem, który jest właścicielem młyna, by ten obiekt nam bezpłatnie użyczył. Naszym głównym celem jest wyremontowanie i uruchomienie młyna. Formalnie do stowarzyszenia należą dwadzieścia trzy osoby, jednak nasza internetowa społeczność to ponad siedemset osób rozsianych po całym kraju, a nawet świecie. W skład zarządu weszli Krystyna Witkowska, Angelika Serwan, Andrzej Gnaś – prezes oraz ja jako wiceprezes – mówi Jerzy Krystowczyk. Dodaje, że w tej sprawie zostały wymienione listy intencyjne z władzami powiatu złotowskiego, który jest pozytywnie nastawiony do pomysłu stowarzyszenia.
– W momencie, gdy podpiszemy umowę użyczenia, a powinno to nastąpić już niebawem, chcemy rozpocząć konkretne działania. Początek 2020 roku to, według naszego harmonogramu, przygotowanie wniosku do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o utworzenie muzeum. Jednocześnie chcemy wnioskować tam i w Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu o dofinansowanie remontu. Mamy w swoim gronie fachowców, którzy potrafią skutecznie aplikować o tego typu wsparcie, choć nie jest ono dla nas kluczowe do tego, by działać. Spore wsparcie finansowe i w formie wolontariatu, jeżeli chodzi o renowację, zadeklarowali sami absolwenci. Nie ma bowiem w kraju zbyt wielu muzeów tego typu, tym bardziej muzeów, które pokazują historię szkolnictwa młynarskiego. Dla nas to coś więcej niż tylko budynek. To historia i dobre wspomnienia, które warto zachować – mówi pan Jerzy.
W planach jest także uruchomienie młyna.


Absolwenci mają ambitne plany dotyczące młyna. Chcą go uruchomić
– Jesteśmy po rozmowach z dwoma fachowcami w tej dziedzinie, którzy pracowali – szkolili w tym młynie. To Mieczysław Wołoszyn i Franciszek Seredyn. Rozmawialiśmy też z rolnikiem z powiatu złotowskiego, który byłby zainteresowany odstawianiem ekologicznego zboża, które uprawia na kilkuset hektarach, do tego młyna właśnie, by powstawała w nim ekologiczna mąka orkiszowa – wskazuje Jerzy Krystowczyk, który uczył się w klasie młynarzy. Absolwenci chcieliby też w przyszłości wymienić turbinę wodną, by ta była mogła działać przez cały rok.
– Oprócz powiatu liczymy też na współpracę z gminą. Po wstępnych rozmowach widzimy, że ze strony jej władz też jest dobra wola. Oprócz młyna mamy też mnóstwo pamiątek. Dużo więcej niż to, co zostało wyłożone w krajeńskim magistracie. To muzeum ma być żywe – mówi pan Jerzy.
Z pytaniem o wolę współpracy ze stowarzyszeniem zapytaliśmy także w siedzibie powiatu.
– Powiat złotowski przychylnie odnosi się do inicjatywy Stowarzyszenia Absolwenci Szkół Spożywczych w Krajence 1946–2016, dotyczącej koncepcji zagospodarowania zespołu młyna w Krajence. Pomysły, które członkowie zarządu Stowarzyszenia przedstawili podczas spotkania w starostwie, są warte zainteresowania. Doceniamy szerokie, osobiste zaangażowanie wszystkich osób działających w przedmiotowej sprawie. Aktualnie trwa poszukiwanie najlepszych rozwiązań dla zawiązania proponowanej formy współpracy – wyjaśnia Patrycja Kajewska, rzecznik prasowy starosty powiatu złotowskiego.
O dalszych ustaleniach dotyczących tego pomysłu będziemy informować na łamach „Aktualności”.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super pomysł. Życzę Powodzenia!
Rewelacyjny pomysł. Może Stowarzyszenie mogłoby się otworzyć na innych członków , mieszkańców Krajenki i okolic. Uważam, że krajeńscy radni powinni włączyć się w temat.
Krajeński chleb z krajeńskiej mąki, upieczony w lokalnej piekarni to byłby doskonały produkt promujący nasze miasto i gminę.
Pozdrawiam i gratuluję pomysłu.
Mąki z tego nie będzie.
„Ekologiczne” zboże od rolnika posiadającego kilkaset hektarów chyba pełne pestycydów bo masowa produkcja niema nic wspólnego z ekologia
Super pomysł, chętnie odwiedzę takie muzeum i kupię pyszny chleb zrobiony z tej mąki.
Pomysł ciekawy i mam nadzieję , że będzie z tego pomysłu mąka jak i chleb. Trzymam kciuki.
Pomysł dobry. Tyle, że młyn został doprowadzony do ruiny przez zarządzających nim.
Można i mielić mąke i też prąd produkować tak jak w Dobrzycy.Większość starych młynów jak są nieużywane a mają sprawne turbiny wykorzystać do wytwarzania prądu,tak jak w Stawnicy..
Malkontentów jest wszędzie do oporu i widzę, że tu tez. osób z Krajenki jest tylko czworo. Promocja miasta i regionu to podstawowy cel stowarzyszenia. Jest już ponad 40 członków. .Są to osoby z różnych stron kraju., od Krakowa po Szczecin. Nie ograniczamy dostępu sympatykom-zapraszamy. Te kilkaset hektarów dla niedowiarka to jest tak, ludzie mają uprawy i uprawę. By produkować coś co jest ekologiczne muszą się okazać analizą swojego produktu. Zielona energia tak, remonty pomieszczeń tak, lecz to wszystko pomału. Jak w artykule młyn muzeum, który będzie pełnił funkcję produkcyjną, ale przemiał nieprzemysłowy. Podsumowując, słuchamy i dziękujemy za dobre rady. Społeczeństwo Krajenki zapraszamy do współpracy.
Jeszcze więcej ludzi obok mojego domu....
Wspaniały pomysł.
Super pomysł. Życzę Powodzenia!
Rewelacyjny pomysł. Może Stowarzyszenie mogłoby się otworzyć na innych członków , mieszkańców Krajenki i okolic. Uważam, że krajeńscy radni powinni włączyć się w temat.
Krajeński chleb z krajeńskiej mąki, upieczony w lokalnej piekarni to byłby doskonały produkt promujący nasze miasto i gminę.
Pozdrawiam i gratuluję pomysłu.
Mąki z tego nie będzie.