Sąd Rejonowy w Złotowie utrzymał areszt dla 17–letniego mieszkańca Jastrowia. Decyzja została zaskarżona.
Chodzi o młodego mężczyznę, który w noc sylwestrową ośmiokrotnie ugodził nożem 26–letniego mieszkańca Jastrowia. Pełnomocnik 17–latka zdecydował się na odwołanie od decyzji sądu, po tym jak areszt tymczasowy został jego klientowi wydłużony o kolejne miesiące. Sprawą miał zająć się Sąd Okręgowy we wtorek 5 maja.
Sebastian Drewicz, szef złotowskiej Prokuratury Rejonowej mówi, że śledztwo w sprawie dobiega końca, a akt oskarżenia może trafić do sądu jeszcze w maju. Przypomnijmy, że z relacji świadków wynika, że do ataku doszło, kiedy to ofiara, będąc przed swoim domem, zwróciła uwagę czwórce młodych ludzi (jeden miał 14 lat, pozostała trójka po 17), by nie rzucali petard w jego bliskości. Niedługo potem jeden z 17–latków zaatakował nożem mężczyznę. Ciosy były zadawane w różne części ciała. Mężczyzna musiał przejść skomplikowaną operację, gdyż rany były tak poważne, że bezpośrednio zagrażały jego życiu. Sprawa odbiła się szerokim echem nie tylko w Jastrowiu, ale w całym kraju.
Kilkanaście dni później doszło do innej tragedii. 46–leni mieszkaniec Jastrowia pobił swoją ponad 80–letnią matkę, którą się opiekował. Jak tłumaczył śledczym, nie był w stanie dłużej znieść sytuacji, w której zajmował się schorowaną matką. I w tym przypadku sprawca pozostaje w areszcie. Tu jednak mężczyzną będą musieli zająć się biegli. Wstępnie obserwację stanu zdrowia psychicznego wyznaczono na lipiec. Ta potrwa kilka tygodni. Potem trzeba będzie poczekać na opinię biegłych i dopiero na jej podstawie ustalić, co z ewentualnym aktem oskarżenia.
Mariusz Leszczyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!