Reklama

[Aktualizacja] Złotów – niby uzdrowisko [SONDA]

13/11/2019 10:30

Wielkopolskie Zdroje – dla jednych marka, dla innych przerost formy nad treścią. Czy burmistrz będzie wnioskował o nadanie miastu statusu uzdrowiska?

Wyniki sondy przeprowadzonej na portalu zlotowskie.pl i na fanpage zlotowskie.pl na facebooku.

– Minęło już kilka lat od wprowadzenia tej marki – radna Agnieszka Jęsiek–Barabasz złożyła interpelację podczas przedostatniej sesji Rady Miejskiej Złotowa w sprawie Wielkopolskich Zdrojów. Radna złożyła wniosek o informację od władz miasta dotyczącą kosztów poniesionych na opracowanie koncepcji wprowadzenia marki oraz korzyści, jakie przez lata udało się na tym odnieść i jakie marka ma przynieść w przyszłości. Agnieszka Jęsiek–Barabasz zaznaczyła, że rozpoczyna się sezon grzewczy i mieszkańcy z przekąsem wypowiadają się o złotowskich zdrojach.

Reklama

– Zdroje kojarzą się jednak z uzdrowiskiem, sanatoriami. Czy burmistrz będzie wnioskował o nadanie statusu uzdrowiska? Czy poprzez wprowadzenie tej marki zostało zauważone zainteresowanie przez przedsiębiorców naszym miastem? – pytała Adama Pulita.

Agnieszka Jęsiek-Barabasz postanowiła rozliczyć miasto z wprowadzenia marki Wielkopolskie Zdroje


Koło zamachowe

Burmistrz stwierdził, że marka Wielkopolskie Zdroje to wieloletnie zadanie i priorytetowy cel promocyjny miasta.

– Wymagający wyobraźni i czasu – po czym dodał, że główny program generuje wiele innych podprogramów wspierających. Nawiązał do miejskiej fabryki czystego powietrza, zwiększania obszarów zazielenionych, do gminy przyjaznej pszczołom, rowerom, do programu złotowskiej rodziny na 5, a także do budżetu obywatelskiego (zaznaczył, że wprowadzono go w mieście wcześniej, zanim nakazywały to przepisy). Wspomniał także o Zielonym Punkcie Kontrolnym, o programie KrajNa Weekend, o Złotowskiej Karcie Turysty – o przedsięwzięciach, które, jak przekonywał, mają na celu zwiększenie turystycznej aktywności. W jego ocenie to programy, które wynikają z tej marki. Wspomniał o kolejnym, uruchamianym projekcie „Darz Bór” – promującym walory przyrodnicze. Nawiązał też do kulinarnego konkursu Złota Gropa. Podkreślił, że podobnych rzeczy jest więcej, choćby projekt „Plaża bez peta”.

Reklama

– Czego oczekujemy? – zwrócił się do radnych. Za cel uznał uczynienie ze Złotowa miejsca wygodnego do mieszkania, rozwiązanie problemu odpływu młodych ludzi. O mieście, które zachęci do prowadzenia działalności gospodarczej i rozwijania jej w tym zakresie. W ocenie A. Pulita Wielkopolskie Zdroje mają być kołem zamachowym dla małych i średnich przedsiębiorstw działających w tym obszarze.

Nie mamy podstaw

– Te działania muszą być jeszcze bardziej skuteczne – w tym miejscu nawiązał do programu dopłat do wymiany starych pieców i programu „Czyste powietrze”.

Reklama

– Pomagamy mieszkańcom w składaniu wniosków o odnawialne źródła, termomodernizacje, wymiany okien – wyjaśnił.

– Jeżdżąc maluchem nie możemy nazwać go mercedesem, on nim nie będzie. Nie od razu Kraków zbudowano. Te działania musimy realizować konsekwentnie i dokonywać tych zmian – burmistrz porównał Złotów Wielkopolskie Zdroje do klasycznego rozumienia pojęcia uzdrowisko.

– Czy mam ambicje dokonać ustawowej zmiany? Wystąpić o to, aby nadać statut uzdrowiska? Może kiedyś. Dzisiaj nie mamy na to podstaw. Choć może to być nasze marzenie – nawiązał do Tarnowa Podgórnego, które zainwestowało miliony złotych w odwiert w ziemi i pozyskało wody termalne z solanką o wyjątkowych parametrach, ponoć jedynej takiej dostępnej w Wielkopolsce.

Reklama

– Być może tym się zajmiemy – wyjaśnił, że chodzi o kwestię nieprzebadanych bagien nad rzeką Głomią i dostępu borowiny. Mówił też o pomyśle na plażę, o terenach zielonych (jak uznał, zieleń jest w tym mieście priorytetem).

– Wiele z tych działań jest podejmowanych właśnie z inspiracji tak przyjętego kierunku rozwoju. To jest model nowoczesnych miast – przekonywał.

Radny Stanisław Wełniak na słowa burmistrza reagował śmiechem


Dowód, że działa

Wypowiedź burmistrza skomentowała Mariola Wegner. Wróciła do rozmów sprzed kilku lat, gdy wdrażano koncepcję marki i do jednego z ówczesnych spotkań.

Reklama

– W życiu nie będziemy na liście u ministra zdrowia – przytoczyła słowa, jakie miały wtedy paść w odpowiedzi na to, jakie trzeba byłoby spełniać ku temu warunki. Jak przekonywała radna Wegner, miały to być słowa osób z firmy, która przygotowywała dla miasta markę.

– Przedstawiciel konkretnie powiedział: proszę państwa, na niby. Że to jest na niby. Powiedziałam tylko: proszę to przekazać mieszkańcom – po czym radna wyraziła przekonanie, że Złotów nigdy nie będzie zdrojami.

Do tematu odniosła się także wiceburmistrz.

Reklama

– Przysłuchując się dyskusji odnoszę wrażenie, że zupełnie inaczej interpretujemy markę. To nie jest coś, co, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zmieni miasto z określonymi problemami w zupełnie inne miasto – po czym Małgorzata Chołodowska zapewniła, że na etapie rozmów o marce nigdy nie padło, że Złotów ma docelowo stać się uzdrowiskiem.

– Ponieważ dokładnie przeanalizowaliśmy, jakie są wymogi, jeśli chodzi o uzdrowisko. I nawet do głowy nam nie przyszło myśleć, że będziemy się starali do ministra o uzyskanie tego statusu. Marka jest obietnicą. Jest wyznaczeniem kierunku rozwoju miasta. Jest pokazaniem, co jest najważniejsze, a co nie – jej zdaniem tak należy postrzegać markę.

Reklama

– To, że nagle mieszkańcom zaczęło przeszkadzać powietrze w mieście, to dowód na to, że marka działa – stwierdziła, zaznaczając, że coraz więcej osób jest zainteresowanych wymianą pieców.

Niektórzy radni reagowali na słowa burmistrza i jego zastępcy uśmiechami, a nawet śmiechem. Podczas sesji nikt więcej nie odniósł się do ich wypowiedzi. W kuluarach padały tylko komentarze, że programy, o których mówił burmistrz, można byłoby spokojnie wprowadzać i realizować bez Wielkopolskich Zdrojów, a cała otoczka związana z marką to zwykły przerost formy nad treścią, szumne nadanie zbędnego szyldu, wręcz demagogia.

Reklama

Agnieszka Jęsiek–Barabasz otrzymała odpowiedź na interpelację – wprowadzenie marki Wielkopolskie Zdroje miało kosztować miasto ponad 63 tys. zł.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-11-12 07:18:53

    Nie ma sie co dziwic....Wełniak to stary komuch !!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-11-12 08:15:47

    Rozłożyła mnie argumentacja na skuteczność marki, że mieszkańcy zaczęli interesować się czystością powietrza. Tak, wcześniej nie interesowaliśmy się dymem, kompletnie nam to nie przeszkadzało.Mamy dużo szczęścia. W innych miejscach w Polsce, gdzie nie ma zdrojów, pewnie do tej pory żyją w nieświadomości, że smog nie jest trujący.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gośćx - niezalogowany 2019-11-12 08:16:27

    Tak tak uzdrowisko, chyba wędzarnia na jastrowskiej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości