To, co mieszkańcy Ciosańca pokazali w sobotę zasługuje na podziw i naśladownictwo. Nie czekali na pieniądze, zakasali rękawy i sami zorganizowali świetną imprezę
Festyn w Ciosańcu został zorganizowany z okazji 450–lecia założenia wsi. Wydawałoby się, że trudno jest w trakcie takiej imprezy czymś zaskoczyć, jednak mieszkańcom Ciosańca to się udało. Przygotowali kilka scenek i skeczy, podczas których ludzie niemal pokładali się ze śmiechu.
Swoją obecnością uczestników festynu zaszczycił okonecki zespół Sonata, który dał koncert piosenek cygańskich i nie tylko. Marta Kot zaśpiewała kilka współczesnych przebojów, a panie z ośrodka kultury w Okonku przygotowały konkursy, m.in. skakanie na piłce czy bieg w workach, tym razem skierowane do starszych uczestników zabawy. [[reklama]] Do stoiska z losami ustawiła się ogromna kolejka, sprzedano ich niemal tysiąc sztuk. Było kilka nagród głównych, m.in. telewizor kolorowy (ufundowany przez Piotra Dragańskiego, hodowcę przynęt wędkarskich), pralka automatyczna (zakupiona z pieniędzy kilku sponsorów), rower (kupił go ks. Andrzej Dydko) oraz dwie przyczepy drewna (ufundowane przez miejscowych właścicieli zakładów usług leśnych).
Jak zawsze na takiej imprezie było co zjeść i wypić. W zorganizowanie festynu zaangażowała się rada sołecka i miejscowi strażacy. Nad wszystkim jednak pieczę trzymała sołtys i radna Jolanta Grzonka. Dzielnie jej w tym pomagali mąż i synowie.
Warto dodać, że w Ciosańcu mieszka 438 osób. W sobotę na festynie bawiło się ich przynajmniej jeszcze raz tyle.
Ryszard Mikietyński
[[gal=801]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze