Pochodząca z Łobżenicy artystka tworzy rzeźby odlewając je z metalu. By ten przyjął wymyślony przez nią kształt musi być rozgrzany do ponad 1000 st C i przybrać formę cieczy, przypominającej lawę. W tym procesie w ruch idą też ciężkie narzędzia, np. pilniki, obcęgi, czy szlifierki. – Uwielbiam to co robię – mówi Ola
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ambitne teksty w tym szmatławcu nie wychodzą za fajnie. Natomiast jak mają nasrać na szpital to jest dopiero bestseller. Łysy ciągle tam jesteś!
Ambitne teksty w tym szmatławcu nie wychodzą za fajnie. Natomiast jak mają nasrać na szpital to jest dopiero bestseller. Łysy ciągle tam jesteś!