Reklama

Arkadiusz Michalski o pracy w pasiece i w samorządzie

21/07/2018 07:00

Ma cel, by maksymalnie spopularyzować pszczelarstwo w regionie i zdobyć doktorat. Nie wyklucza ponownego ubiegania się o mandat radnego

Jak to się stało, że zostałeś pszczelarzem?

W 2011 roku zmarła moja ciocia, która miała niewielką pasiekę, odziedziczoną jeszcze po pradziadku. Do tego momentu o pszczołach wiedziałem niewiele. Zachęcił mnie pan Janusz Brzeziński podrzucając hasło: „weź pszczoły, będziesz miał pieniądze”. To był czas, gdy nie cierpiałem na nadmiar gotówki i szukałem możliwości dorobienia. Decyzja, że przejmuję pasiekę zapadła szybko. Potem zaczęły się schody.

Oczekiwania rozjechały się z rzeczywistością?

Na początku nie byłem świadomy wielu rzeczy. Pszczelarstwa uczyłem się na własnych błędach. Od zera. W moich rękach znalazły się trzy rodziny pszczele. Ule były już wiekowe, ramki w nich różne, w zestawie była stara, ręczna miodarka. Zająłem się unowocześnianiem pasieki. Dzięki narzędziom stolarskim odziedziczonym po tacie mogłem zbudować nowe ule tzw. wielkopolskie, ocieplane, dwuścienne, do których wykonałem stosowne ramki. System został ujednolicony. Nawet nie wiem, kiedy z tych trzech początkowych zrobiło się czterdzieści rodzin. To był przełomowy moment. Pszczelarstwo wciągało mnie coraz mocniej, stając się nie tylko sposobem na dodatkowe pieniądze, ale prawdziwą pasją. Postanowiłem więc zostać pszczelarzem zawodowym.

Reklama

Jak zdobywa się taki tytuł?

Jest kilka możliwości, np. kursy zawodowe. Ja zdawałem tzw. egzamin eksternistyczny, czyli potwierdzający zdobyte przeze mnie umiejętności zawodowe. Do teorii podchodziłem w Złotowie, natomiast część praktyczna odbywała się już w Pszczelej Woli niedaleko Lublina. Tam musiałem np. po raz pierwszy w życiu zrobić świeczkę z wosku pszczelego. Wyszła całkiem nieźle. Sprawdzano też, czy umiem zadrutować ramki, rozlać miód, opisać etykiety. Zdobyłem 95% na 100% możliwych punktów.

Reklama

Masz też za sobą studia budowlane. Dlaczego bardziej ciągnie Cię, by być pszczelarzem niż np. inżynierem na budowie?


To tylko fragment artykułu.
Cały znajdziesz w tygodniku Aktualności Lokalne.

Jeśli chcesz czytać cały artykuł
napisz na redakcja@zlotowskie.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szefunio - niezalogowany 2018-07-21 17:54:56

    brawo Arek za to co robisz oraz ze masz swoje zdanie którego sie nie wstydzisz _ _ _

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości