Po raz pierwszy spotkali się w takiej formule rok temu. Spodobało się tak bardzo, że Jarosław Brandt i Sławomir Czyżyk nie wahali się ani chwili i w tym roku ponownie zaprosili muzykantów z okolicy do Skica. Łącznie grali na niezliczonej ilości wesel i zabaw, a tym razem mogli bawić się we własnym gronie. Za instrumenty i mikrofony chwytały więc kolejne składy. Niektórym przychodziło grać po wieloletniej przerwie, choć braku zgrania nie było wcale słychać.
Więcej o balu w najbliższym numerze Aktualności Lokalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylu faktycznie grających muzyków, dobrze grających muzyków dawno nie było mi dane spotkać i to na jednej imprezie ( żadnego ottwarzania gotowej muzyki). Jestem szczęśliwy, że mogłem tam być. Z niecierpliwością czekam na Bal klezmera III.
Prawdziwa glezmerka.
Tylu faktycznie grających muzyków, dobrze grających muzyków dawno nie było mi dane spotkać i to na jednej imprezie ( żadnego ottwarzania gotowej muzyki). Jestem szczęśliwy, że mogłem tam być. Z niecierpliwością czekam na Bal klezmera III.
Prawdziwa glezmerka.