Reklama

Bardzo niebezpieczne zabawy

11/05/2012 14:42
Brak wyobraźni poraża. W gminie Okonek ktoś bawił się w podpalacza. Nie pomyślał, że narażał czyjeś życie

Pierwszy sygnał o palącym się lesie na drodze z Borek w kierunku Wilczych Lasek strażacy z Lotynia i Okonka otrzymali 1 maja tuż po dziewiątej rano. Od razu było widać, że nie jest to przypadkowy pożar lecz umyślne podpalenie, las palił się bowiem w czterech punktach jednocześnie, oddalonych od siebie o kilkadziesiąt metrów. Na szczęście przejeżdżający kierowca szybko zawiadomił strażaków, pożar ochotnicy z Lotynia i Okonka zgasili niemal w zarodku.

Kiedy druhowie postawili wozy bojowe w remizach i czyścili sprzęt, dostali kolejny sygnał o pożarze w tym samym miejscu. Znowu las palił się w kilku punktach. Niestety, nie udało się jak do tej pory schwytać „dowcipnisia”, który bawił się w ten sposób.

Droga ta jest stosunkowo często uczęszczana, co by się stało, gdyby pożar odciął drogę ucieczki w obie strony przejeżdżającym samochodom? Było bardzo ciepło, w lesie sucho, ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko, narażeni byli również strażacy. Tylko żeby na to wpaść, trzeba mieć trochę wyobraźni, a tego akurat osobie podpalającej las zabrakło.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości