Były słowa obrony, wyrzuty, plan działania i nieskrywana niechęć do przewodniczącego Rady Gminy Złotów
List do radnych
W środę z inicjatywy Rady Rodziców w remizie w Zalesiu zwołano zebranie, jego tematem był zamiar likwidacji zaleskiej szkoły podstawowej, o którym rodzice uczniów dowiedzieli się z doniesień prasowych. Zamiar wyjątkowo nie przypadł im do gustu, czego dali wyraz podczas zebrania.
Przybyłych blisko 60 mieszkańców Zalesia, Pieczynka i Wybudowania przywitała sołtys Alicja Bulawa, za stołem prezydialnym znalazło się także miejsce dla radnej Rady Gminy Złotów Zuzanny Gaj. Na początku przewodnicząca Rady Rodziców Małgorzat Zieleń odczytała petycję protestacyjną, adresowaną do radnych Rady Gminy Złotów. Treść petycji to uzasadnienie prawa do nauki, które gwarantuje Konstytucja RP, co stanowi, że władze samorządowe są zobligowane do organizowania i utrzymywania odpowiedniej liczby szkół. Radni powinni uwzględnić ten fakt w swych działaniach.
„Dla naszych sołectw likwidacja szkoły – czytała M. Zieleń – oznacza likwidację przedmiotu dumy, symbolu cywilizacji. (...) Dzieci z naszych wiosek wolą SP w Zalesiu, bo tu cisza, spokój i poczucie bezpieczeństwa. Zamknięcie naszej szkoły spowoduje utratę lokalnych więzi społecznych, a w przyszłości ucieczki młodzieży dao dużych miast i drenaż regionu z ludzi wykształconych. Przeraża nas wizja dowożenia 47 dzieci do szkoły oddalonej o 15 km od ich miejsca zamieszkania.”
W petycji mówi się o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą dojazd do innej szkoły, niechybnej możliwości uwikłania się w złe towarzystwo, utracie kontroli przez rodziców, kłopotach z nauką i problemach wychowawczych. Likwidacja szkoły będzie oznaczała utratę możliwości uczestnictwa w imprezach kulturalno-rozrywkowych, które organizowane są w szkole w Świętej, ze względu na koszty dowozu. Podpisani pod protestem uważają, że władze gminy nie mogą istnienia szkoły mierzyć jej rentowością.
- To nie zakład produkcyjny – napisano w petycji – nastawiony na zysk. Rentowność szkoły można mierzyć osiągnięciami jej absolwentów, a tym zaleska szkoła może się pochwalić. [[reklama]]
„Jako wyborcy będziemy czuli się oszukani, gdyż włodarze gminy składali jasne deklaracje i obietnice, że żadna szkoła w czasie trwania ich kadencji nie zostanie zamknięta.” Treść petycji zebrani przyjęli oklaskami, które jeszcze nieraz pojawiały się podczas zebrania.
Dumni z absolwentów
Dyrektor szkoły Teresa Pulit przygotowała zestawienie, które miało wybronić pogląd, że jednym z powodów likwidacji zaleskiej szkoły może być niski poziom nauczania. Jak się okazało, wielu absolwentów ukończyło z powodzeniem szkoły zawodowe i licealne, dostając się wielokrotnie bez problemu na studia.
– Nasi absolwenci – mówiła pani dyrektor – radzą sobie w życiu dorosłym. Radna Zuzanna Gaj tłumaczyła zebranym, że źle adresują swoje zarzuty, bo to nie wójt jest inicjatorem likwidacji szkół, to wniosek, jaki przygotowała Komisja Rewizyjna.
– Osobiście jestem za utrzymaniem szkoły w Zalesiu – zapewniała radna – jestem za mieszkańcami naszych sołectw. Z. Gaj zapewniła także, iż pogłoska o szukaniu przewozu u władz miasta dzieci do szkół w Złotowie to nieprawda. Uczestnicy zebrania argumentowali, że dzieci ze szkoły zaleskiej, przeniesione gdziekolwiek, mocno na tym ucierpią. Tym bardziej, że już wkrótce do szkół pójdą sześciolatki.
– Gdzie maleńkie dzieci budzić wcześnie rano i posyłać w świat – mówili zalesianie. Padło także stwierdzenie, iż wieś nie powinna przystawać na propozycję redukcji szkoły do klas I-III, bo to najlepsza droga do likwidacji jej w ogóle.
– Macie chociaż szansę negocjacji – mówiła radna Gaj – nam w Pieczynku przedszkole zlikwidowano po cichu, bez prawa do protestu. W czasie zebrania pojawiały się głosy, aby zorganizować kolejne zebranie, ale z całym składem rady gminy, skarbnik i wójtem. Radnej Z. Gaj zarzucono też, że w czasie spotkania komisji rady nie wystąpiła przeciw likwidacji zaleskiej szkoły, tak dramatycznie i zdecydowanie jak radna Jolanta Klóska w obronie szkoły w Stawnicy. Ta po raz kolejny potwierdziła, że będzie bronić istnienia szkoły w Zalesiu. [[reklama]] Strażacy na pewno razem?
– Wójt Lach – mówiła wzburzona mieszkanka Zalesia Ewa Ginda – zapewniał przed wyborami, że szkół nie będzie zamykał. Startował razem z kandydatami na radnych z komitetu wyborczego Strażacy Razem, których w radzie jest większość. Członkowie tego komitetu powinni być zatem w całości przeciw likwidacji szkół. To byłoby spełnienie przedwyborczych obietnic!
Z sali padły protesty przeciw przenoszeniu dzieci do innych szkół, bo choćby na przykładzie Świętej widać, że dzieci na przykład z Pieczynka są źle traktowane, po macoszemu. Jak coś przeskrobią, to zaraz wzywa się policję. A w Zalesiu jest inaczej, każdy problem rozwiązuje się na linii rodzice – wychowawca. Norbert Ginda, nawiązując do kompletowania argumentów za utrzymaniem szkoły w Zalesiu wytknął, że słabym argumentem są nienajlepsze wyniki nauczania wychodzące w egzaminie szóstoklasistów.
– Nasze dziecko musiało pobierać korepetycje – mówił N. Ginda – w szkole musi się poprawić poziom nauczania! W tym momencie dyrektor T. Pulit tłumaczyła, że szkoła w Zalesiu jest notowana niżej w rankingu gminnym, ale gmina Złotów generalnie zajmuje wysokie miejsca w rankingach powiatowych czy nawet wojewódzkich. W trakcie dyskusji dostało się przewodniczącemu Rady Gminy Sławomirowi Czyżykowi, któremu zarzucono niechęć na Zalesia. – To nawet w rozgrywkach piłkarskich było widać – mówił Jan Śmiały, prezes Piasta Zalesie.
Na koniec pocieszono się faktem, że w 2001 roku były także zakusy na likwidację szkoły, ale zostały odparte argumentacją mieszkańców sołectw Zalesie i Pieczynek. Może i tym razem tak będzie, wszak budżet gminy nie jest aż tak napięty, by czynić tak drastyczne posunięcia.
Janusz Justyna
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze