Głównym inicjatorem spotkania był Marcin Bustowski, przewodniczący Związku Zawodowego Rolników Rzeczypospolitej „Solidarni”. Na spotkanie przybyli również Paweł Wilk z Federacji Rolnej i wicestarosta złotowski Daniel Sztych – także rolnik. Wysoka frekwencja zaskoczyła organizatorów – na spotkaniu zjawiło się ponad 100 osób!
Tematem przewodnim spotkania była susza, którą nasz region jest najbardziej dotknięty. Tereny te nie są jednak objęte stanem klęski żywiołowej, a co za tym idzie może pojawić się problem z oszacowaniem szkód i uzyskaniem odszkodowania.
O konkretnej pomocy dla poszkodowanych rolników możemy mówić dopiero po zajęciu stanowiska przez Komisję Europejską
– przypominał Marcin Bustowski. By pomoc nadeszła, potrzebne jest określenie stanu klęski żywiołowej przez wojewodę wielkopolskiego. Wówczas minister rolnictwa może ubiegać się, na podstawie dokumentów potwierdzających oszacowanie strat, o pieniądze. Marcin Bustowski postulował o to, by rolnicy, którzy posiadają swe ziemie w dzierżawie z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, mieli umorzone czynsze dzierżawne, by uniknęli spirali długów. Domagał się także kwoty co najmniej 1000 zł do ha subwencji bezzwrotnej. Sprzeciwiał natomiast się propozycji wsparcia ze strony rządu w postaci niskooprocentowanego kredytu:
Nikt nie jest w stanie już tych wszystkich kredytów spłacać
– mówił.
Chciałabym się odnieść do roku 2015, w którym też wystąpiła susza. Żeby nie było tak jak wtedy, że pobrali próbkę i wysłali do Puław, a za dwa tygodnie oddzwonili i powiedzieli, że na tym terenie nie występuje klęska suszy. A w studni mającej dziesięć kręgów nie otrzymałam nawet wiaderka wody. Oczywiście otrzymałam kredyt w wysokości 40 tysięcy złotych, ale wisieć on będzie na mnie jeszcze do 2019 r.
– opowiadała jedna z uczestniczek zebrania.
Marcin Bustowski przypomniał, że określenie stanu klęski żywiołowej daje podstawę do wstrzymania odsetek od kredytów, umorzenia czynszów dzierżawnych, uruchomienia mechanizmów subwencji i ogólnego wsparcia.
Jeden z uczestników zebrania proponował, by na terenie powiatu rolnicy zorganizowali się i podobnie jak to było w przypadku szkód związanych z ubiegłorocznymi nawałnicami, występowali wspólnie do organów administracji rządowej o wypłatę odszkodowań.
Marcin Bustowski informował, że pod koniec czerwca dojdzie do spotkania z ministrem rolnictwa. Tam będzie poruszana kwestia analiz dokonywanych przez ośrodek meteorologiczny w Puławach. Rolnicy krytycznie oceniali pracę instytutu. Przypomnijmy, że powiat zakupił własną stację meteo, która znajduje się w rejonie Stawnicy.
Od początku roku spadło na naszym terenie 120 litrów wody na metr kwadratowy, gdzie średnioroczne opady są na poziomie 450–550 litrów. To zdecydowanie za mało, na tej podstawie widać, że mamy suszę
– mówił Daniel Sztych, wicestarosta powiatu złotowskiego. Namawiał, by przypadki zniszczenia plonów zgłaszać do gminnej komórki zarządzania kryzysowego.
Taka anomalia powinna być odnotowana w rejestrze starosty, a ja jako szef od zarządzania kryzysowego wysyłam ten raport do wojewody. Wojewoda nie może powiedzieć, że o czymś nie wiedział
Reklama
– mówił wicestarosta.
Nie zgodziła się z nim obecna na sali Agnieszka Beger.
Mamy w gminie pracowników, którzy odmawiają naszym rolników przyjmowania wniosków, twierdząc, że rząd nic nie da. To jest niedopuszczalne, żeby urząd nie przyjął wniosku rolnika
– mówiła

Marcin Bustowski z zaangażowaniem opowiadał o propozycjach rozwiązania problemu suszy
Paweł Wilk ze Związku Federacji Rolnych poinformował, że jego organizacja pracuje nad systemem do składania wniosków ze szkodami w trybie online, co pozwoli od razu złożyć przez rolnika szkody, a wniosek ten trafi do odpowiednich instytucji, unikając w ten sposób zbędnej zwłoki.
Agnieszka Beger pytała P. Wilka, jak Związek chce wesprzeć rolników tu i teraz:
Wielu rolników chce likwidować gospodarstwa jeśli chodzi o bydło mięsne, nie będą bowiem mieli czym skarmić zwierząt, nie będą mieli zbiorów. Oni tracą podwójnie. I nie odbudujemy już tego. Nasi rolnicy potrzebują pomocy
– apelowała.
Deklarujemy, że teraz w ministerstwie i w sejmie złożymy w waszym imieniu wniosek z waszymi podpisami o to, by ogłoszono stan klęski. Złożymy również zgłoszenie o zagrożeniu dla rolników gospodarstw mieszanych, zwrócimy uwagę na ten problem
Reklama
– zapewniał Paweł Wilk.
Organizatorzy przygotowali dla rolników wnioski w sprawie ogłoszenia klęski żywiołowej, które wypełnili obecni na spotkaniu. Wnioski zostały wysłane do wojewody i jednocześnie do ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji. Organizatorzy spotkania w Blękwicie zapewnili, że złożą je w ich imieniu 26 czerwca na Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Zachęcili również do reprezentowania swojego regionu w sejmie. Do Warszawy pojedzie Wojciech Szczęsny z gminy Okonek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czesiek soję też uprawia rolnik. Gdzież ta szkoła do której uczęszczałeś ? Ogromnie braki w wiedzy u Ciebie, bo cokolwiek zjesz wyprodukował ROLNIK, którego nie szanujesz!!!
Przykro mi, ale soję także uprawiają rolnicy. Nie stanie Ci w gardle?
Przykro mi, ale soję także uprawiają rolnicy. Nie stanie Ci w gardle?
To pozbywanie się ziemi nie jest fair oczywiście. Ale w praktyce problem jest wtedy jak nie ma się komu gospodarstwa przekazać (i w tym momencie syn może się starać o potężne dopłaty dla młodego rolnika jeśli się nie mylę) A jak masz prawie 70 lat to i tak na roli już siły masz robić pewnie.
Zgadzam się. Szczególnie z tym że każdy musi się liczyć z ryzykiem. I o to właśnie mi chodzi ze inne zawody też są obarczone ryzykiem ale nawet nie mogą marzyć z tego powodu na pomoc państwa a co dopiero na coroczne dopłaty. Pewnie ze mogę sobie wyliczyć ile zarobie ale wystarczy że na rynku pojawi się nowa firma do której uciekna klienci i wyliczenia wezmą w łeb a od takich czy innych sytuacji nie jesteśmy się w stanie ubezpieczyć. uwierz mi ze w dobie technologii gdzie komputer odwala kupę roboty za człowieka i w czasach gdy przedsiebiorcy i budowlańcy jeżdżą po całym kraju by załapać jakąś robotę (oczywiście po najniższej cenie) wcale nie ciężko o sytuację że nie ma się co robić. Dodam jeszcze że uważam rolnictwo a jedną z najważniejszych u nas gałęzi gospodarki ale to nie znaczy że powinno być lepiej traktowane
Więc Ci odpowiem. Każdy pracownik i przedsiębiorca jest w stanie wyliczyć, ile zarobi. Nie zrozum mnie źle. Nie twierdzę, że rolnicy pracują najciężej. Minęły czasy młocarni, radełek konnych i wszechobecnych wideł do gnoju. Ale przy produkcji rolnej, uzależnionej od warunków atmosferycznych, można się narobić i nie zarobić. Bo: bezśnieżna zima, przymrozki, gradobicia, susza, podtopienia, to nie sprzyja rolnictwu. Budowlaniec nie jest aż tak uzależniony od pogody. Zmieniając dach, znajdzie dwa dni bezdeszczowej pogody. Tak samo robiąc elewacje. Wyobraź sobie, że jesteś budowlańcem, masz zobowiązania , pracujesz cały rok i nic nie zarobiłeś. Podejrzewam, że byś dalej nie pracował. Ale wtedy rejestrujesz się w biurze pracy. Rolnik nie. Państwo ingeruje w rolnictwo. Odpowiedz mi, jaki przedsiębiorca, aby otrzymać emeryturę, musi pozbyć się swojego warsztatu pracy? Ja nie słyszałem o takim. A rolnik musi pozbyć się ziemi. Nie bronię rolników. Też mnie denerwują te lamenty(mimo że jestem rolnikiem). Każdy przedsiebiorca(jak i rolnik) powinien liczyć się z ryzykiem, i to jest jego biznes.
Np. Branża budowlana, również od pogody zależna, a jak nie to to niech będzie szewc albo jakikolwiek zawód rzemieślniczy
Napisz jaki masz biznes to postaram się wytłumaczyć
Ale odpowiedz bardziej logicznie dlaczego rolnik ma dostać dofinansowanie a przedsiębiorca nie? Czym różni się Twoja ciężka praca od mojej, również ciężkiej pracy. Jak do mnie nie przyjdzie klient to jest dla mnie pewnego rodzaju klęska ale nie mogę liczyć z tego powodu na odszkodowanie. Wyzywać potraficie, narzekać też, ale proszę wytłumaczcie w czym rolnik jest lepszy od innych, że on powinien dostać gdy coś nie idzie a inni nie
Wstyd takiego pana do stolicy wysyłać. Przecież nas rolników powinien ktoś przykładny reprezentować. Poźniej jest tak jak jest....
Ale gnojem jesteś
Gdyby nie rolnik cepie, to byś co do garnka nie miał włożyc. więc lepiej zamilcz d...lu
Tak, umiemy uprawiać ziemię oraz poprawnie się wypowiadać, czy to pisemnie, czy to werbalnie. Rozumiem, że Twoja branża MOPS/GOPS i 500+ również przechodzi małe zawirowania, stąd ten żal.
wy rolnicy macie przekichane, zycie na gospodarce, smrod, pelna lajna i gawna po podworku, dzieci zamiast wakacji to pracowac latem i wielce roszczeniowa postawa bo jak nie dacie kasy nam, to jedziemy do stolicy protestowac, albo bedziemy drogi blokowac i wkurw******* niewinnych tej sytuacji kierowcow kazda branza ma problemy, np transport czy produkcja, brak ludzi do pracy, gnebienie przez niekorzystne zmiany wprowadzane przez Unie a wy tylko dajcie nam bo sie nalezy to sprzedajcie ziemie, i zmiencie branze, aha wy tylko umiecie ziemie uprawiac i nic wiecej, nie potraficie tyle w temacie
i chyba za duzo tych kotlecików sojowych GMO
To zamień się z rolnikiem na 5 lat. Wystarczy żebyś zrozumiał, że bez zamiłowania do ziemi, wiedzy i doświadczenia to praca nie przyniesie efektu. Zamiast zazdrościć uszanuj człowieka i jago pracę. Słabe to i ta gumowa lalka, brak słów.
Ale do Stolicy to już mogliście kogo innego wysłać .
Byle co jesz i byle co piszesz.
Do niedawna jeździliście ciągnikami z demobilu po PGR-ach, za dotacje z UE ciągniki full-wypas (klima, DVD, gumowa lalka itp), łąka dwa razy w roku skoszona i kasa, posadzone orzechy włoskie i kaska itd. Każda branża gospodarcza (przemysłowa, rolnicza) przechodzi wzloty i upadki, takie uroki biznesu. Dlaczego maja być równi i równiejsi?
wole kotleciki sojowe ala schabowe.
wole kotleciki sojowe ala schabowe.
witam was co to za pustak na tym forum sie wypowiada i ciekawi mnie jedno czym on sie żywi? słuchaj Czesław jesli nie masz pojęcia o pracy na roli to sie nie wypowiadaj.pozd.
pewnie jesz z pod siebie
czesiek ale jestes pustak!!!
Ale schabowego lubisz?
Rolnik musi całe życie pracować i nigdy nie wie jaka pogoda będzie .Pani Agnieszko super!
Po gnoju nie chadzam
Więcej kredytów na ciągniki niech biorą..Urodzaj zle,nieurodzaj też zle
P. Agnieszka zawsze konkret !
Przyjedź zobacz albo stul pysk.
Szkoda mi Ciebie marny człowieku, nie wiesz jak jest wiec się nie wypowiadaj. Nie wiem za czym stałeś w kolejce jak Bóg rozum rozdawał.
Rolnikom nie dogodzisz.. Zawsze im zle..Mają dopłaty i jeszcze płaczą!
Czesiek soję też uprawia rolnik. Gdzież ta szkoła do której uczęszczałeś ? Ogromnie braki w wiedzy u Ciebie, bo cokolwiek zjesz wyprodukował ROLNIK, którego nie szanujesz!!!
Przykro mi, ale soję także uprawiają rolnicy. Nie stanie Ci w gardle?
Przykro mi, ale soję także uprawiają rolnicy. Nie stanie Ci w gardle?