Reklama

Bezczelność ma wielu wrogów. Rozmowa z Arturem Gnatem – twórcą marki „Złotów. Wielkopolskie zdroje”

19/11/2016 07:55
– To nie jest oszustwo – o marce „Złotów. Wielkopolskie zdroje” mówi jej twórca Artur Gnat. I obiecuje, że mieszkańcy na niej zarobią

Wystraszył Pan mieszkańców miasta pomysłem stworzenia w Złotowie Wielkopolskich zdrojów. Spodziewał się Pan takiej reakcji?

Slogan może budzić kontrowersje. W każdym razie to dobrze, że nie pozostawia obojętnym. Przyznam, że komunikowanie tej koncepcji trochę nam się wymknęło, bo na tym etapie prac rzadko ją ujawniamy. Z naszego doświadczenia wynika, że lepiej jest przedstawić mieszkańcom gotową koncepcję łącznie ze sloganem, logiem i wizualizacją. Przeważnie robimy kampanię informacyjną, by mieszkańcy nasz pomysł zrozumieli i przyjęli. Tutaj trochę się to wylało zbyt wcześnie.

Biorąc pod uwagę stan obecny – brak infrastruktury i kapitału - nie ma co dziwić się złotowianom, że z niedowierzaniem pukają się w głowy.

Tego typu koncepcje powinny być akceptowane i realizowane przez liderów. Tych, którzy mają odwagę zrobić coś w imieniu innych. Ludzie z natury nie lubią zmian. Narzekają, że jest źle, ale nic z tym nie robią. Tymczasem budowanie marki miejsca zawsze zakłada obranie nowego kierunku rozwoju lub przynajmniej jego wyostrzenie. To zahacza o poczucie bezpieczeństwa: aha, coś zmienią... Czy na tym zyskam, czy stracę? A może ktoś inny zyska, a to prawie to samo co moja strata.

Reklama

Tak naprawdę, z punktu widzenia mieszkańca Złotowa wdrożenie tej koncepcji w ciągu najbliższych 2-3 lat niewiele zmieni. Pojawią się nowe cykliczne imprezy, oznakowanie w mieście itp. Zmiany na początku będą dotyczyły głównie komunikacji marketingowej oraz planowania działań mających zwiększyć zakres oferowanych przez przedsiębiorców usług i produktów prozdrowotnych.

Widzi Pan w Złotowie osobę na tyle silną i charyzmatyczną, by udźwignęła ten śmiały projekt?

Na tym etapie takim instytucjonalnym liderem jest burmistrz. To on musi realizować wytyczone cele w oparciu o posiadane instrumenty prawne i polityczne. Zakładam, że dzisiejsze spotkanie z radnymi przekonało ich do tej koncepcji. Formalnie burmistrz nie musi pytać ich o zdanie, ale bzdurą byłoby, gdyby zamykał się na ich opinie. W końcu to oni będą decydować o budżecie i zmianach planów zagospodarowania przestrzennego.

Reklama

Dla nas niekoniecznie musi być jeden lider, który będzie budować tę markę. Najlepiej by było, gdyby na swoje barki wzięli to przedsiębiorcy, bo największą motywacją ludzi do działania są pieniądze.


W dalszej części rozmowy zadałem jeszcze 11 pytań, m.in. następujące:

Często powtarza Pan, że do budowy marki potrzeba odwagi. Jak ją wykrzesać ze złotowian?

Wielkopolskie zdroje to najlepszy pomysł na Złotów?

Rozszyfrujmy nazwę Max von Jastrov. Jastrov, bo pochodzi Pan z Jastrowia, a co znaczy max?

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


Właśnie, zarabianie. Nie boi się Pan tego powiedzieć – w budowaniu marki chodzi o pieniądze.

Dokładnie. Ludzie mają zarabiać. Miasta działają w oparciu o budżet, ale gros inwestycji w mieście to są inicjatywy przedsiębiorców. Rolą miasta jest wskazanie im kierunku rozwoju. Słuchajcie, przez najbliższe lata będziemy mówili, że tu są zdrowe warunki do życia i leczenia się. Jeśli chcecie, to skorzystajcie na tym.

Reklama

Ta koncepcja nie jest wynikiem naszego geniuszu, lecz analizy rynku. Większość marek stawia na zdrowie. Wie pan, jeden z producentów samochodów dostawczych wprowadził na rynek auto z przyciskiem reklamowanym jako prozdrowotny. Wie pan, co on robi? Wyłącza wspomaganie kierownicy.

Często powtarza Pan, że do budowy marki potrzeba odwagi. Jak ją wykrzesać ze złotowian?

Z naszego doświadczenia wynika, że odwagą powinien wykazać się wójt, burmistrz czy prezydent miasta. Niekoniecznie mieszkańcy. Złotowianie muszą przyswoić sobie korzyści, które odniosą, a proces informowania ich o tym jest przed nami. Będzie szansa na zwiększenie atrakcyjności usług gastronomicznych, organizację konferencji, produkcję artykułów prozdrowotnych. To wystarczy, bo przedsiębiorcy z natury są odważni. Gdyby bali się ryzyka, to pracowaliby na etatach.

Reklama

Mówi Pan, że Wielkopolskie zdroje to nie pomysł z kosmosu, lecz nazwanie tego, co już w Złotowie po części istnieje. Taką magię mają słowa?

Tak. Wystarczy, że możliwość pobytu turystyczno-zdrowotnego w gospodarstwie agroturystycznym nazwiemy prozdrowotnym turnusem i już w tyle głowy wywołujemy pozytywne skojarzenie. W Złotowie już można poprawić swoje zdrowie, prawda? To kwestia zebrania tego, co już tu jest i służy zdrowiu i przedstawienia w jednej ofercie na przykład na stronie internetowej. Jakby to zebrać, to okaże się, że w Złotowie i okolicy można kompleksowo zadbać o zdrowie.

Radna Mariola Wegner uważa to za kłamstwo. Nazywając się zdrojem obiecujemy ludziom coś, czego nie mamy.

Mówiła o małym oszustwie i to rozumiem. Cały marketing polega w skrócie na pewnej hiperbolizacji korzyści, ale bynajmniej nie na kłamstwie. Zrobiliśmy badania na poziomie językowym i okazuje się, że „zdroje” kojarzymy z czymś zdrowym, niekoniecznie z uzdrowiskiem NFZ. W Szczecinie jest dzielnica Szczecin Zdroje i uzdrowiskiem nie jest.

Reklama

Państwa badania wykazały, że mieszkańcom Poznania Złotów kojarzy się z „dzikim miasteczkiem na północy”.

I bardzo dobrze. Ta koncepcja wykorzystuje ten spokój i walory przyrodnicze. Brak dróg krajowych i ciężkiego przemysłu jest w tej sytuacji atutem miasta.

Wie pan, podczas badań w Krakowie „Wielkopolskie zdroje” kojarzyło się ludziom jako wielkopańskie. Bardzo wysoko pozycjonujące i pozytywne. Nie ukrywam, że chcemy przeskoczyć uzdrowiska kojarzone z tym biednym NFZem. Chcemy być terytorialną marką zdrowotną premium. Dlatego to skojarzenie wielkopańskie bardzo mi się spodobało.

Warunkiem powodzenia budowy marki jest wiara w jego realizację. Tymczasem przeprowadzona przez nas na portalu zlotowskie.pl sonda pokazała, że 70% głosujących nie widzi szans na dla tego pomysłu.

Widziałem ten sondaż, ale jego wynik kładę na karb tego, że informacja o marce nie była poprzedzona kampanią informacyjną. Ludzie tacy już są, że gdy mówimy im o zmianie, to nie do końca wierzą, że ona się uda. Jest źle, ale może nie aż tak źle, myślą. Ten sondaż mnie nie zdziwił, bo nasza koncepcja jest śmiała. Zakłada pewną nutę bezczelności, a takie pomysły mają zwykle dużo wrogów. Zwłaszcza wśród odbiorców zewnętrznych. Nie zdziwię się jeśli inne miasta, nawet nie zdrojowe, będą oburzone. Ale to dlatego, że one nie odważyły się wykorzystać takiej szansy. Ja bałbym się czegoś innego - że Złotów straciłby możliwość zrealizowania tej koncepcji.

Reklama

Wielkopolskie zdroje to najlepszy pomysł na Złotów?

Wierzę w tę koncepcję. Złotów ma się tak pozycjonować, by zbliżać się do uzdrowiska, ale niekoniecznie być nim formalnie. Zresztą konsultowaliśmy to z ekspertami, w tym specjalistami od uzdrowisk i oni widzą w tym szansę na powodzenie.

Ta koncepcja wykorzystuje zdroje, ale też przymiotnik „wielkopolski”. Pojawiły się obawy, co się stanie, jeśli zmieni się podział administracyjny kraju i Złotów nie będzie w Wielkopolsce. Nie szkodzi. Im bardziej będziemy komunikowali, że przynależymy do Wielkopolski, tym lepiej. Będziemy się pozytywnie wyróżniać, nawet, nie daj boże, w tym nowym, biednym województwie środkowopomorskim.

Reklama

Część mieszkańców boi się, że po wykonaniu zadania i rocznej rękojmi Pańska firma zniknie, a my zostaniemy z problemem sami. I że go nie udźwigniemy.

My dajemy pomysł, natomiast dalej musicie działać sami. W innych miastach to się sprawdza. To praca na lata i choć władza może się zmienić, to zakładam, że Złotów jest na tyle racjonalnym miastem, że nie wyrzuci tego planu, gdy zmieni się np. burmistrz. Złotowianie są na to zbyt poważni. Zresztą już dziś radni miejscy zgłaszają konkretne pomysły, jak tę markę wcielić w życie. Mówią o zmianie planów zagospodarowania przestrzennego, o ulgach dla przedsiębiorców związanych ze zdrowiem. Tak to powinno być wdrażane.

Rozszyfrujmy nazwę Max von Jastrov. Jastrov, bo pochodzi Pan z Jastrowia, a co znaczy max?

To nazwa własna, której etymologii nie chcę rozwijać. Mamy wielu klientów na rynku niemieckim i tam się ona sprawdza, choć pracujemy też dla dużych polskich klientów jak TAURON Polska Energia i nie mamy problemów z obco brzmiącą nazwą.

Reklama

W tej sytuacji max może oznaczać, że wyciągniecie Państwo co się da ze Złotowa.

Gdyby porównał pan zakres prac, który oferujemy i ich cenę z kosztami, które na budowanie marki ponosi np. Szczecin, to w Złotowie to jest prawie nic. Pracując dla samorządów nie traktujmy tego jako być albo nie być. Mamy stałych klientów korporacyjnych, a samorządy to gałąź, którą wciąż rozwijamy, więc ceny są umiarkowane. Zależy nam bardziej na ciągłości prac dla samorządów niż maksymalizacji zysków.

Bardziej miałem na myśli korzyści dla miasta, nie dla Pana firmy.

Wie pan, chociaż znam te okolice, to jednak nie mieszkam tu od lat, więc spojrzałem na to miasto świeżym okiem. I powiem, że ta koncepcja zdrowotna dla Złotowa od razu chwyciła. To jest to. Złotów naprawdę ma szansę stać się marką premium.

Reklama

Rozmawiał Łukasz Opłatek[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dtryuylk,hjmngbfv - niezalogowany 2016-11-21 13:25:50

    pomysł wtopa :)no ,ale....;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    glimmer of hope - niezalogowany 2016-11-20 23:25:07

    Myślę, że mieszkańcy rozumieją i ich obawy są po części uzasadnione. Nie wynika to z ich nie wiedzy. Złotowianie potrafią rozszyfrować slogany: kreowania, public relations czy analizy SWOT. Problem tkwi gdzie indziej tzn. co jeśli jednak ten pomysł się nie powiedzie. Czy pomysłodawcy i animatorzy wezmą na swoje barki odpowiedzialność materialną w przypadku nie powodzenia. Dotychczas w Polsce w finansach publicznych tej odpowiedzialności nie było dlatego tak ludzi to nurtuje. Sami bowiem wiemy, że złe lub dobre decyzje mają wpływ na nasze indywidualne finanse.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    123 - niezalogowany 2016-11-19 22:31:53

    Część mieszkańców nie rozumie jeszcze pewnych kwestii związanych z wizerunkiem, marką itp i korzyści z tego płynących. Inni hejtują wszystko nie próbując nawet pewnych rzeczy zrozumieć.Przykre ale prawdziwe :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama