Od kilku dni w Okonku zamknięta jest "giełda". Ludzie są zrozpaczeni. - Policja zareagowała na skargi - tłumaczy burmistrz
Z tego żyje latem kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset rodzin. Jagody, grzyby sprzedawane na poboczach dróg, popularnie zwanych „giełdą”, przynosiły im niezłe dochody. Teraz ma się to skończyć. Policja zakazała handlowania runem leśnym w najbardziej newralgicznych miejscach w trosce o bezpieczeństwo sprzedających. Za szczególnie niebezpieczne uznano skrzyżowanie krajowej 11 z ulicą Koszalińską oraz z ulicą 1. Maja. W tym właśnie miejscu od kilku już lat najliczniej ustawiali się sprzedający.
AL 31/2013, s.21
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze