Reklama

Blisko 650 wniosków o straty!

07/09/2019 18:30

Trwa szacowanie rolniczych strat, spowodowanych suszą, przymrozkami czy gradem. Do Urzędu Gminy Złotów wpłynęła rekordowa ilość zgłoszeń.

– Jest ich wyraźnie więcej niż w ubiegłym roku. Wtedy było ich około czterystu, teraz złożono 642 – mówi wójt Piotr Lach. Włodarz przyznaje, że typowo suszowych jest zbliżona ilość, ale skalę spotęgował mróz, jaki wystąpił pod koniec maja.

– Wystąpił 30 maja, w fazie kwitnienia zbóż. To wtedy pojawiły się nagłe, wysokie przymrozki. Nastąpiło zjawisko, z jakim do tej pory w kontekście wniosków dotyczących strat nie mieliśmy do czynienia – przyznaje. Złożono 407 wniosków dotyczących suszy, 218 na przymrozki, 14 na grad i 3 na deszcz nawalny. Łącznie wszystkie wnioski napłynęły z 412 gminnych gospodarstw.

Reklama

Lokalne zmiany

Większa część z nich została już przejrzana i oszacowana przez komisję powołaną przez wojewodę.

– W tej chwili trwa obróbka wniosków w celu przerobienia ich na protokoły, które trafią właśnie do wojewody. Ze względu na dużą ilość wniosków, musieliśmy skierować do tej pracy dodatkową osobę, żeby wykonywanie tych czynności szło w miarę sprawnie. Choć to i tak będzie czasochłonny proces. Komisje pojadą jeszcze w teren pod koniec sierpnia. Udadzą się na te uprawy, gdzie stan faktyczny mógł ulec zmianie, poprawie bądź pogorszeniu – wójt wyjaśnia, że dotyczy to głównie kukurydzy i ziemniaków, które na etapie szacowania mogły wyglądać inaczej niż obecnie.

Reklama

– Podobnie było w ubiegłym roku. Mieliśmy oszacowane ziemniaki, ale susza trwała nadal i stan, jaki zastała komisja w połowie lipca, kompletnie nie odpowiadał temu, co zdarzyło się do września – wójt przyznaje, że trudno ocenić, czy częściej następuje zjawisko niedoszacowania, czy przeszacowania strat.

– Jest to zależne przede wszystkim od pogody. W tamtym roku susza trwała i straty w ziemniakach się pogłębiały. W tym roku pojawiał się deszcz, ale nie wszędzie. Zjawiska pogodowe coraz częściej mają lokalny charakter. Tak było choćby niedawno, gdy w Radawnicy lało, a we Franciszkowie była sucha szosa. Jechałem, sam widziałem. Czasami jeden taki intensywny deszcz może zmienić obraz uprawy. Może ją odratować.

Reklama

Wybory nie mają nic do rzeczy

Pieniądze z tytułu strat wypłacane są przez Agencję Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa. Gmina jest tylko pośrednikiem w tym procesie.

– Na ten moment nie ma jeszcze informacji, kiedy będzie można spodziewać się wypłat. System jest dość skomplikowany. Wprowadzono zasadę, że pełnemu odszkodowaniu podlegają tylko te uprawy, na których straty przekroczyły 70%. W ogóle szacowanie odbywa się wtedy, gdy straty dotyczą minimum 30% danej uprawy – dodaje wójt. I przypomina, że gdy w ubiegłym roku wprowadzono zasadę 70% już w trakcie procesu szacowania, zaczęła się panika u tych, gdzie straty wynosiły około 60%.

Reklama

– Niektórzy wręcz wpadali w histerię. Walczyli o to, żeby mieć te 70%, co powodowało, że dochodziło do przekłamywania rzeczywistości i nadużyć. Komisja szacuje oczywiście rzetelnie, ale będąc w terenie podlega pewnej presji – zaznacza.

Piotr Lach przyznaje, iż rolnicy liczą na to, że skoro jest wyborczy rok, wypłaty będą sprawnie realizowane i będą wysokie.

– To, że jest rok wyborczy, nie powinno mieć oczywiście żadnego znaczenia w kontekście tej procedury. Czy oczekiwania gospodarzy się ziszczą, trudno określić. W poprzednim roku rolnicy otrzymywali do tysiąca złotych do hektara.

Reklama

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-09-07 20:36:04

    ani centa bym nie dal, bo plony wysuszone, ze brak slow, pola nie sa nawadniane, rolnicy nie inwestuja nic a nic w ziemie i technologie jedynie patrza aby miec ciagnik rolniczy lepszy niz sasiad

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-09-07 23:43:38

    Ale w złotowskim nie ma rolników tylko chadziaje. No litości.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-09-08 09:53:44

    Hurrra znowu laba a kasa płynie z Unii i Rządu tylko nam ciągle mało mało mało. Pracownik, robotnik aby cokolwiek otrzymać za szkody, uwaga! Musi się ubezpieczyć i jeszcze jak otrzyma odszkodowanie to grosze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama