Szesnaście metrów wysokości, pięć kondygnacji, blisko sto mieszkań, lokale usługowe na parterze, podziemny parking i sporo zieleni – tak miałby wyglądać teren dziś należący do PSS „Społem” w Złotowie. Firma będąca w likwidacji znalazła chętnego na działkę i budynki przy alei Piasta. FHU Sanika z Jasina k. Swarzędza w grudniu 2015 roku złożyła wniosek do Urzędu Miejskiego w Złotowie o wydanie decyzji o warunkach zabudowy na ten teren. Potencjalny inwestor (działki nadal nie kupił) chciał wiedzieć, czy jego plan da się zrealizować. Zdaniem burmistrza Adama Pulita – owszem. W ocenie sąsiadów inwestycji – w żadnym wypadku.
Przeciwko wydaniu decyzji zaprotestowały dwie rodziny oraz działający w pobliżu przedsiębiorca. Państwo K. uznali, że:
„Inwestycja narusza ład architektoniczny, bowiem planowany budynek mieszkalny nie jest zbliżony gabarytowo do budynków sąsiadujących i jako taki narusza zasady dobrego sąsiedztwa. Ponadto w następstwie realizacji inwestycji przestrzeń nasza w miejscu zamieszkania ulegnie ograniczeniu. Wydanie decyzji o warunkach zabudowy w aktualnie proponowanej wersji doprowadzi do obniżenia wartości naszej nieruchomości oraz uniemożliwi całkowite lub częściowe korzystanie z nieruchomości. Jako właściciele nieruchomości sąsiedniej zażądamy od inwestora odszkodowania za rzeczywistą szkodę lub wykup całej nieruchomości”.
Z kolei rodzina B stwierdziła:
„Jesteśmy przerażeni taką sytuacją, bo trudno sobie wyobrazić sąsiedztwo z tak ogromną ilością zamieszkałych tam ludzi. Stracimy całkowicie naszą prywatność, a chore nieuleczalnie dziecko straci swój bezpieczny azyl. Posesja jest naszą własnością, tu mieszkamy i tu spędzamy swój wolny czas w ciszy i spokoju, po bardzo stresującej pracy nauczycielskiej. Na dodatek w tym blokowisku ma znajdować się duże Centrum Handlowe, gdzie w ciągu dnia wjeżdżać i wyjeżdżać będą setki samochodów zarówno klientów jak i dostawczych. (…)”.
Mieszkańcy Zielnej obawiają się także wzrostu ruchu na ich ulicy (jednokierunkowej) i naruszenia budynków.
„Na wypadek uszkodzenia naszego domu w związku z budową prosimy, aby władze miasta podjęły wcześniejszą decyzję, kto wypłaci nam odszkodowanie, abyśmy mogli usunąć wynikłe straty”
– napisali do magistratu państwo B.
Przeciwko planowanej inwestycji oponuje także działający w pobliżu przedsiębiorca[[pay]]. On z kolei wysuwa argumenty biznesowe.
„Uwzględnione dziewięć miejsc parkingowych – przeliczając jedno miejsce na 100 m² powierzchni usługowych jest w obecnych czasach wielką pomyłką. Te dziewięć miejsc parkingowych nie wystarczy nawet dla pracowników mających powstać sklepów, a gdzie mają parkować potencjalni klienci (jeśli w ogóle będą!)? Na parkingu przed Piotrem i Pawłem?” Stwierdził on, że powinno tam powstać przynajmniej 30–40 miejsc, pod warunkiem że mieszkańcy będą mieć własne. „Nie może być tak jak to zrobiono na ulicy Westerplatte, gdzie pozwolono na budowę ciągu handlowego przy rondzie Jana Pawła II, nie wskazując ani jednego miejsca dla klientów. (…) Brak miejsc to brak klientów!”
10 marca wątpliwości mieszkańców rozpatrzyła Miejska Komisja Urbanistyczno–Architektoniczna (Joanna Sapieha–Kopicka, Klaudia Skotarczak, Katarzyna Teusz) oraz burmistrz Adam Pulit i jego zastępczyni Małgorzata Chołodowska. Ich zdaniem plan Saniki jest korzystny dla miasta.
„Zespół architektów w pełni akceptuje przyjęte rozwiązania, zwracając uwagę w szczególności na korzyści wynikające z uporządkowania jednej z głównych ulic miasta. Projektowany budynek wielorodzinny usytuowany w centrum oznacza rezygnację z istniejącej do tej pory w tym rejonie strefy produkcyjnej, zapewni otoczeniu ciszę oraz stosunkowo dużą powierzchnię terenów zielonych”
– czytamy w protokóle z tego spotkania. Dla miasta korzystne mają być szczególnie budowa podziemnego parkingu oraz planowany remont i zagospodarowanie zabytkowego budynku stojącego przy ulicy. Zdaniem architektów inwestor powinien rozważyć ogrodzenie fragmentu terenu od strony ulicy Zielnej.
Opinia architektów i władz miasta nie przypadła do gustu protestującym.
„(…) wychodzi na to, że to my ponosimy konsekwencje tego, że ktoś doprowadził do upadku tak znaczącą firmę. Władze miasta to właśnie bankrutom dają priorytet, aby wyzbyć się tej posiadłości za wszelką cenę, a nie szukać różnych możliwości sprzedaży”
– stwierdzili państwo B.
„(…) będziemy zmuszeni sprzedać naszą własność i szukać innego miejsca do życia, bo ktoś obcy wkroczył z dużymi pieniędzmi i nie mamy szans walczyć o swoje prawa, o spokojne życie” – dodali w piśmie do urzędu. Zapowiedzieli też pozwanie miasta do sądu i żądanie „dużego odszkodowania za straty materialne i krzywdy moralne”.
Równie stanowczy w odpieraniu argumentów miasta byli państwo K:
„Jak można tak jednostronnie podejść do sprawy nie biorąc pod uwagę naszej propozycji polegającej na ograniczeniu wysokości proponowanego budynku o jedną kondygnację tylko w bezpośrednim sąsiedztwie naszych domostw?”
Oni zapowiedzieli żądanie od inwestora odszkodowania lub wykupu całej nieruchomości.
Mimo protestów 4 kwietnia burmistrz wydał decyzję o warunkach zabudowy. Wynika z niej, że inwestor ma rozebrać mur i budynki istniejące oraz budynek portierni. Będzie mógł tam postawić budynek mieszkalny wielorodzinny z dachem płaskim, wysokości do 16 m, o powierzchni zabudowy do 1750 m² (ok. 31% pow. działek) w tym powierzchnia usług do 470 m². Tereny zielone mają zajmować minimum 30% łącznej powierzchni działek. Decyzja określa też, że firma ma zapewnić minimum jedno miejsce parkingowe na jedno mieszkanie i jedno miejsce na 100 m² powierzchni usługowej.
22 kwietnia państwo K. złożyli odwołanie od decyzji burmistrza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Pile. I to zmartwiło likwidatora PSS „Społem” Radosława Radziwiłko:
Na pewno ta inwestycja w ciągu najbliższego roku nie zostanie zrealizowana przez odwołania, jakie złożyli mieszkańcy. Dla nas to poważny problem.
Zdaniem likwidatora postępowanie przed SKO potrwać może od ośmiu do dwunastu miesięcy.
W najbliższych dniach zwołamy walne i będziemy decydować, co zrobić. Prawdopodobnie będziemy musieli ogłosić upadłość. A mnie zastąpi syndyk
Reklama
– mówi R. Radziwiłko.
Przedstawiciel PSS przyznaje, że wierzyciele firmy mocno na nich naciskają, a oferta Saniki jest daleka od ich oczekiwań. Na początku tego roku za niemal 6 tys. m² zabudowanych kilkoma budynkami, w tym będącą pod opieką konserwatora zabytków kamienicą firma żądała niemal 4 mln złotych. Rozmowy trwają.
Podczas spotkania tłumaczyłem mieszkańcom, że ta opcja jest lepsza niż kolejny market, a taką ofertę mieliśmy
– mówi Radosław Radziwiłko.
Póki co dwie rodziny z Zielnej są nieprzejednane. [[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powinni wiecej budowac w zlotowie takich mieszkan by mlodzi mieli gdzie mieszkac a ci co chcc mało maci dzialek budowlanych w okolicy zlotowa a nie pchacie sie tam gdzie nie trzeba mysicie ze ta dziake pod budowe sprzedadza wam za 100tys.zl to jestescie w bledzie wiecj takich blokow !!!!
To jest zmartwienie developera
Blok powyżej 4-go piętra będzie musiał mieć dwie windy,w tym jedna wieksza,na wypadek gdy karetka pogotowia na wózku będzie musiała transportować chorego.,z wyższych pięter.Wszyscy chcemy być zdrowi ale takie przepisy...
Super rysiu56....Ziomek też dobrze gadasz....pozdr.
Podzielam opinię "Ziomka". Proponowałabym tym ludziom, którzy chcą ich "domki" na wyłączność zakupić pustynię i tam wybudować dom, gdzie ich dzieci i oni sami będą mieli spokój. Egoizm tych ludzi nie zna granic, że też im nie wstyd, a fe...
W Złotowie brakuje mieszkań Suuuuper pomysł !!! Widzę, że są też tacy, którzy chcą mieszkać w centrum, ale na uboczu i w odosobnieniu, jeśli ktoś ma takie wymagania, to musi decydować się na budowę pod miastem, albo na wsi bo tam raczej taki blok budować jest mało logiczne.
To jest bardzo dobry pomysł.Najwyższe budynki buduje sie w samym środku miasta.A domy jednorodzinne na obrzeżach miast.Tak jest na całym świecie. Ale nie takie szare paskudztwo ,jakie stanęło koło Hotelu Krajna !!! Starosta i Burmistrz musza postawić warunki jaki ma być blok bo jak nie to wynocha.
ja bym jeszcze dorzucił, że rynek niedaleko, wiec to już całkowicie dyskwalifikuje tą budowę. ha ha ha ha
Na obrzeżach budować, a nie w środku zatłoczonego miasta dokładać dodatkowe budynki, bez sensu- tak samo jak budowanie domków za biblioteką publiczną.
Przecież 5 kondygnacyjne to standard w Złotowie! Vide bloki SM Piast i ZGM Złotow.Budować i zmienić tą część Piasta .Tym bardziej,że ten okazały budynek po PSS był remontowany jeszcze w czasach głębokiej komuny.
wez kredyt i zrobisz dobudowke do 10 pieter z tarasem widokowym na zlotow
"po bardzo stresującej pracy nauczycielskiej" hahahaha to ci argument
Może ceny mieszkań w końcu spadną a nie jak z kosmosu ceny developorki porównywalne z większymi miastami a nawet nieraz w zlotowie drożej
Każdy wolny plac wykorzystany na budynek wielorodzinny... niech zaczną budowę na obrzeżach miasta...!!! Ja przy bloku mam plac zabaw niedaleko park i sporo wolnej przestrzeni. To mi się podoba na moim osiedlu.
Mało miejsca na obrzeżach miasta , że w samym środku ma taki klamot stać ! Na miejscu sortowni śmieci powinien stać ten gigant !
Super pomysł !!!!Mam nadzieje,że zbiegnie się to z programem " mieszkanie plus".Dodatkowo z pewnością wpłynie to na ceny innych nieruchomości oraz ceny za wynajem mieszkań a przy okazji utrze nosa lokalnym pseudo-deweloperom liczącym na stopę zwrotu w wysokości 300 %.To nie czasy kiedy za przyczepę zboża można było kupić działkę budowlaną.Młodzi potrzebują mieszkań na wczoraj-to jeden z warunków aby nie wyjeżdżali.Co do protestów były i będą zawsze,pytanie czy dla komfortu kilku osób poświęcać szanse dla kilkuset?
Dobry pomysł mamy 21 wiek nie bądźmy 100 lat za murzynami.
No, udał się Wam ten fotomontaż, skunksy.
Ludziom zawsze będzie coś przeszkadzało.
Kurde szkoda że nie 8 pięter
Powinni wiecej budowac w zlotowie takich mieszkan by mlodzi mieli gdzie mieszkac a ci co chcc mało maci dzialek budowlanych w okolicy zlotowa a nie pchacie sie tam gdzie nie trzeba mysicie ze ta dziake pod budowe sprzedadza wam za 100tys.zl to jestescie w bledzie wiecj takich blokow !!!!
To jest zmartwienie developera
Blok powyżej 4-go piętra będzie musiał mieć dwie windy,w tym jedna wieksza,na wypadek gdy karetka pogotowia na wózku będzie musiała transportować chorego.,z wyższych pięter.Wszyscy chcemy być zdrowi ale takie przepisy...