Rolnicy z Rudnej skarżą się, że przez przytkany przepływ pod drogą podtapiane są ich pola.
Sprawa dotyczy przepustu tuż na granicy powiatu złotowskiego i pilskiego, przy wyjeździe z Rudnej w stronę Łobżenicy. Zdaniem miejscowych rolników, którzy zwrócili się do naszej redakcji, przepływ nie działa jak należy. Wskazują, że dzieje się tak ze względu na zaniedbania w utrzymaniu przepustu przez Powiatowy Zarząd Dróg w Złotowie. Ich zdaniem urządzenia nie są regularnie czyszczone. Dodają, że sytuacji nie poprawia także fakt, iż w rowie prowadzącym do przepustu po jednej i drugiej stronie zadomowiły się bobry. Budowane przez nie tamy spiętrzają wodę, która ma podnosić się na tyle, że podsiąka na okoliczne pola.


Rolnicy twierdzą, że infrastruktura przepustu wymaga solidnego przeglądu
– 4 lata temu przepust, o którym mowa, przeszedł kapitalny remont. Zamontowano wówczas barierki ochronne i umocniono skarpy, tak więc jego stan techniczny nie budzi zastrzeżeń. Przepust jest drożny – mówi Mirosław Jaskólski dyrektor PZD w Złotowie. Dodaje, że w sąsiedztwie przepustu faktycznie bytują bobry, jednak trzeba pamiętać, że na terenie Polski są one zaliczane do zwierząt objętych ochroną gatunkową. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, obowiązuje zakaz m.in. niszczenia, usuwania lub uszkadzania żeremi i tam, jak również umyślnego uniemożliwiania dostępu do schronień, umyślnego płoszenia i niepokojenia.
– Żadne działania mogące zagrozić życiu lub zdrowiu tych zwierząt, utrudniające ich rozród i bytowanie, nie wchodzą w grę. Istnieje jednak możliwość, aby zainteresowani rolnicy, odnoszący korzyść z istnienia przedmiotowego cieku, wystąpili do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu z wnioskiem o wydanie zezwolenia na odstępstwo od zakazów wymienionych w ustawie. Ponadto rolnicy mogą również wystąpić do RDOŚ z wnioskiem o odszkodowanie za szkodę wyrządzoną przez bobry – mówi M. Jaskólski. Dyrektor PZD w Złotowie dodaje, że do zarządu dróg nie wpłynęły żadne sygnały dotyczące tego przepustu.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
P.Jaskolski śpi dalej...i to od kilku lat. Jak wyglądają nie czyszczone rowy i pobocza to wystarczy przejechać się w stronę Bartoszkowa, Zalesia czy Tarnówki
Popatrzcie, pare gałązek, chrust i wielki problem. A gdzie są fanatycy ekologi nienormalnej broniącej stare drzewa w mieście. Drzewa z których jak deszcz pada guano na głowy przechodniów. Tu jest dla nich praca której nie widzą. Zamiast przykuwać się do pni drzew nie lepiej zorganizować czyszczenie i odblokowanie takich tuneli, rowów. Taka akcja może przynieść korzyści dla rolników i zwierząt. No tak dzisiaj ekolodzy wolą rzucać kółkami do celu na S.P. lub polanach, deptać je i bawić się na promenadzie podczas burmistrz balów.
O rowy przydrożne powinni dbać przede wszystkim ci co mają korzyści z pola tak mówi prawo wodne.
A od czego jest spółka wodna??? Kasę trzeba płacić a rowy jak wyglądają to wszyscy widzimy...
Zdziwiony rów, przecież to wiadomo z tym że nikt z nas po tych kanałach i rowach nie chodzi. Oczywiście że niech się zajmą tym ci w których bezpośrednim terenie to ma miejsce. Jednak niech obrońcy lasów, zwierząt i ogólnie środowiska przyrodniczego wezmą się do prawdziwej roboty na rzecz ekologi. Maszerowanie w mieście nic nie daje, banery , plakaty nic nie dają, trzeba uderzać właśnie do spółek wodnych, gminy, czy powiatu. Poza tym członkowie organizacji ekologicznych oprócz przywiązywania się do drzew, niech na rzecz ekologi robią choćby to co szkoły przy sprzątaniu świata.
P.Jaskolski śpi dalej...i to od kilku lat. Jak wyglądają nie czyszczone rowy i pobocza to wystarczy przejechać się w stronę Bartoszkowa, Zalesia czy Tarnówki
Popatrzcie, pare gałązek, chrust i wielki problem. A gdzie są fanatycy ekologi nienormalnej broniącej stare drzewa w mieście. Drzewa z których jak deszcz pada guano na głowy przechodniów. Tu jest dla nich praca której nie widzą. Zamiast przykuwać się do pni drzew nie lepiej zorganizować czyszczenie i odblokowanie takich tuneli, rowów. Taka akcja może przynieść korzyści dla rolników i zwierząt. No tak dzisiaj ekolodzy wolą rzucać kółkami do celu na S.P. lub polanach, deptać je i bawić się na promenadzie podczas burmistrz balów.
O rowy przydrożne powinni dbać przede wszystkim ci co mają korzyści z pola tak mówi prawo wodne.