Funkcjonariusze wracający ze służby na granicy Polski, weszli do palącego się domu i uratowali 91-letnią kobietę. Wśród nich był policjant z Komisariatu Policji w Krajence posterunkowy Bartosz Czerczak, oddelegowany do służby w województwie podlaskim.
14 grudnia policjanci, którzy wracali ze służby na przejściu granicznym zauważyli na jednej z ulic w miejscowości Kuźnica płonący dom. Funkcjonariusze od postronnych osób dowiedzieli się, że w budynku może znajdować się starsza kobieta. Policjanci osłaniając się tarczami, weszli do budynku. Przeszukując pomieszczenia w jednym z nich znaleźli półprzytomną seniorkę. Bez wahania wybili szybę w oknie i wydostali kobietę z płonącego mieszkania. W bezpiecznym już miejscu udzielili 91-latce pierwszej pomocy i zaopiekowali się nią z sąsiadami do czasu przyjazdu służby medycznej. Chwilę później dach budynku zawalił się. W międzyczasie na miejsce przyjechały pierwsze zastępy straży pożarnej. Policjanci pomogli strażakom gasić płonący dom oraz znajdujące się nieopodal budynki.
Dzięki bohaterskiej postawie mundurowych, udało się uratować seniorkę.
Tekst na podstawie: Podlaska Policja
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cóż tu napisać. Bohaterska postawa młodego człowieka a że policjanta, cóż taki zawód wykonuje. Pewnie nie każdy wiedział by co zrobić , on tak i to jest godne uznania. Dziwi jednak fakt że pod tą informacją można komentować, natomiast o promilach jak i sytuacji w samorządzie już nie. Czy to mamy uznać za normalne?
Bo to gazieta w której nie można wszystkiego komentować. Nie zawsze to pasuje obiektywności.
Ps.... O promilach można, lecz wandaliźmie i Funduszach Norweskich już nie. Zresztą dużo jest spraw, które po wysłuchaniu mądrych i merytorycznych opiniach można by wdrożyć w życie, tym samym zapobiegając wszelkim trudnościom. Przecież miasto należy do wszystkich, nie tylko urzędu. To my wybieramy, żyjemy i powinniśmy decydować o nim, jak i o tym by było bezpieczne dla wszystkich. Bez segregacji.....
Przyjemnie się czyta takie informację a taka diablica jeszcze ich wyzywa od morderców szacun panie policjancie.
Fajnie sie czyta odobrze mysli o policjancie, zycze mu zdrowka bo wazne jest...
Ciekawe ile dzieci wypchnął do Łukaszenki?
Co ten policjant tam robil???
Józek Kopytko, my nie tylko przyjęliśmy imigrantów z Czeczeni ale i Kosowa. Ci którzy w Złotowie pamiętają tych z Kosowa po rozpadzie Jugosławii, przebywających tam gdzie dzisiaj ZACISZE, wiedza jak dzieci tak dzieci bo o nich piszesz, pluli na innych wczasowiczów będących na koloniach też dzieci i ich opiekunów z Polski. Tak z Polski czlowieku. To samo robili w stosunku do przebywających na plaży mieszkańców Złotowa. Szkoda słów bo ich zachowania nie da się opisać, to trzeba było przeżyć. A tak ku prawdzie, to Józku Kopytko, ilu uchodźców obecnie zaprosiłeś do siebie. Ja wiem że łatwo jest wciskać komuś kit podparty zdjęciami, ale co ty sam z t kitem zrobiłeś.
Sprzedali by iphony które ładują na agregatach to mieliby na ciepłą kurtke dla niej :)
Ciekawe co zrobił ten bohater, bo z tego artykułu wynika, że zapozował do zdjęcia z miną ważniaka, ale konkretów brak. Akcja była zespołowa, ale z niewiadomych powodów wymieniają akurat tego policjanta :D
Posterunkowy pewno po 14-to dniowym kursie któremu formacja Milicji PiS uratowała życie.
Dlaczego czepiacie się policjantów, zrobili to co powinni zrobić inni znacznie wcześniej. Na miejscu nie było jeszcze służb ratowniczych, bardzo dobrze ,że zareagowali całą trójka. Zwiększyli własne bezpieczeństwo i dali szansę na skuteczna akację ratownicza. Brawo dla nich wszystkich za odwagę. Sporo ryzykowali. Miło poczytać ,że tacy zaczynają służbę u nas.
Narażał swoje życie więc zasługuje na szacunek. Oby więcej takich ludzi w tym zawodzie, a świat stanie się lepszy.
Jak mi kiedyś odpowiedział komendant powiatowy, tego typu zachowanie to nic innego jak spełnienie obowiązku obywatelskiego, czyli nic nadzwyczajnego
Po pierwsze: policja to zawód, a nie jakaś "służba". Po drugie: dlaczego niemal zawsze media informują, że policjant ratując kogokolwiek / cokolwiek był "po służbie"? Czyli, jak rozumiem mógł, ale nie musiał?? Po trzecie: gratuluję skuteczności
Jak się powszechnie głosi Milicjant pełni służbę spełniając swój obywatelski obowiązek przez 24 godz/na dobę, więc tego typu zachowania to dla niego obowiązek
Dość tego przewalania obowiązków zawodowych ponad zachwyt. Oczywiście godna postawa policjanta i trudno było by się z tym pogodzić gdyby w tym przypadku nie zareagował a uciekł z miejsca zdarzenia. Sam zawód mówi za siebie i nic w tym szczególnego Chic uznanie i premia od pracodawcy się należy. .................................. Jest wiele więcej do zrobienia dla wielu ale jakoś tylko ,,zapalniki" zdarzeń w Złotowie i tyle. Jaka więc jest misja tej strony skoro na tematy ważne nie można się wypowiedzieć. Czytając teksty pod ,,zapalnikiem", rzygać się chce bo jeśli już nie możemy się wypowiedzieć to niech by to co ważne, zostało podane do końca. A tak żeby dopowiedzieć to, prawdziwy bohater rozgłosu nie potrzebuje.
Cóż tu napisać. Bohaterska postawa młodego człowieka a że policjanta, cóż taki zawód wykonuje. Pewnie nie każdy wiedział by co zrobić , on tak i to jest godne uznania. Dziwi jednak fakt że pod tą informacją można komentować, natomiast o promilach jak i sytuacji w samorządzie już nie. Czy to mamy uznać za normalne?
Bo to gazieta w której nie można wszystkiego komentować. Nie zawsze to pasuje obiektywności.
Ps.... O promilach można, lecz wandaliźmie i Funduszach Norweskich już nie. Zresztą dużo jest spraw, które po wysłuchaniu mądrych i merytorycznych opiniach można by wdrożyć w życie, tym samym zapobiegając wszelkim trudnościom. Przecież miasto należy do wszystkich, nie tylko urzędu. To my wybieramy, żyjemy i powinniśmy decydować o nim, jak i o tym by było bezpieczne dla wszystkich. Bez segregacji.....