Po ostatnich dożynkach w Łobżenicy kibice miejscowej Pogoni przecierali oczy ze zdumienia. Piękna murawa na stadionie miejskim przez noc zamieniła się w obraz nędzy i rozpaczy. - Nie wydarzyło się nic, czego nie da się odkręcić. Stadion naprawimy i wrócimy do normalności – uspokaja jednak burmistrz Piotr Łosoś
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Że ktoś na takie rzeczy pozwala
Ten duet trenerski wyżej to będą jeszcze niezłe jaja, takie piłkarskie. Za 6 miesięcy albo nawet szybciej.
Jeszcze Ci cały wyjdą poczekaj
Że ktoś na takie rzeczy pozwala
Ten duet trenerski wyżej to będą jeszcze niezłe jaja, takie piłkarskie. Za 6 miesięcy albo nawet szybciej.
Jeszcze Ci cały wyjdą poczekaj