Reklama

Brakuje miejsc dla dzieci w przedszkolach

11/04/2019 07:00

Kilkadziesięcioro nie zostało przyjętych do złotowskich placówek publicznych. Co na to władze miasta?

O dane liczbowe dopytywano na ostatniej sesji Rady Miejskiej Złotowa. Burmistrz Adam Pulit przyznał, że ze wstępnych danych wynika, że miejsca może zabraknąć dla około czterdzieściorga dzieci. Radny Krzysztof Koronkiewicz krytykował władze miasta za to, że ponownie dały się zaskoczyć sytuacją dotyczącą miejsc w przedszkolach, a problem zaczyna być corocznym. Radny przypomniał sytuację, kiedy przebudowywano pomieszczenia Szkoły Podstawowej Nr 3, aby tam znaleźć miejsce dla dzieci, dla których zabrakło miejsc w przedszkolach. Koronkiewicz przypomniał, że postulował wtedy o to, aby podjąć działania, które będą uwzględniały możliwość pojawienia się problemu w kolejnych latach. Wypomniał burmistrzowi, że przestrzegał wtedy władze miasta, iż przebudowa pomieszczeń w SP 3 nie rozwiąże problemu. Przypomniał też, że proponował wtedy m.in. szukanie nowej lokalizacji dla Miejskiej Biblioteki Publicznej, a w mury przy Grochowskiego, gdzie mieści się ta placówka, przywrócenie właśnie przedszkola.

– Jak nagle, w ciągu roku, powstał problem? Nie ma możliwości, żeby dzieci nagle urodziły się i od razu szły do przedszkoli – po tych słowach dodał, że problem w mieście ewidentnie narasta, podczas gdy w Urzędzie Stanu Cywilnego są przecież dane o liczbie urodzeń.
Przeanalizujemy, zobaczymy

Reklama

– Mam być winowajcą tego, że rodzą się dzieci? – w odpowiedzi burmistrz pytał Koronkiewicza, dodając, że dobrze, że się rodzą, że ludzie chcą mieszkać w Złotowie i tutaj posyłać maluchy do przedszkoli. Mówił też o rozważanych rozwiązaniach. O opcji powstania oddziału w pomieszczeniach, które w Przedszkolu Nr 3 zajmuje Centrum Usług Wspólnych, które ma być przeniesione do magistratu (do pomieszczeń, które zajmowało biuro Związku Gmin Krajny, które z kolei przenosi się w pierwszych dniach kwietnia do budynku GS Rolnik). W takim oddziale miejsce mogłoby znaleźć 25 dzieci. Adam Pulit mówił też o powierzeniu zadania placówkom niepublicznym.

– Przeanalizujemy, co z tym zrobić – burmistrz zapewnił, że miasto wypracuje propozycje. Stwierdził, że wielu rodziców zapewne zabezpieczyło się w jakiś sposób przed taką sytuacją.

Reklama

Burmistrz mówił też o pieniądzach. O tym, że koszt utrzymania dziecka w przedszkolu to 863 zł, na które miasto otrzymuje jedynie 116 zł dotacji. O wspomnianej opcji remontu pomieszczeń w Przedszkolu Nr 3 dodał, że szacunkowy koszt takich prac to 60 tys. zł.
Zapewniał też, że trudno o wiarygodną, wcześniejszą wiedzę w zakresie tego, ilu rodziców pośle dzieci do przedszkoli. Dyrektorzy złotowskich przedszkoli przyznali nam, że rzeczywiście duża migracja sprawia, iż nie jest łatwo o wiarygodne dane w tym względzie w okresie poprzedzającym rekrutację.

Nie tylko 3–latki

Sprawdziliśmy sytuację w miejskich przedszkolach. Zainteresowanie umiejscowieniem w nich maluchów podczas ostatniej rekrutacji wyrazili rodzice około siedemdziesięciorga dzieci, wspomniana wcześniej czterdziestka spośród nich to 3–latki, bo były jeszcze 2,5–latki, a także maluchy spoza miasta.

Reklama

W poszczególnych placówkach sytuacja wygląda następująco: – Przedszkole Nr 1 – nie przyjęto 5 dzieci 3–letnich; Przedszkole Nr 2 – nie przyjęto 5 dzieci 3–letnich, zabrakło też miejsc dla 4 dzieci 2,5–letnich oraz dla 5 spoza Złotowa; Przedszkole Nr 3 – nie przyjęto 12 dzieci w wieku od 3 do 5 lat, a także 3 maluchów spoza miasta; Przedszkole Nr 4 – nie przyjęto 22 dzieci 3–letnich, a z tego powodu w ogóle nie brano pod uwagę opcji przyjęcia kolejnych 15 – 2,5–latków oraz dzieci spoza Złotowa.

Piotr Steffen, fot. Pixabay

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-04-11 08:03:09

    Podliczając zabraklo 67 miejsc w przedszkolach dla dzieci z rocznika spełniającego wymagania, aby zostać przyjetym. Utworzenie choćby 1 oddziału nadal nie rozwiązuje problemu. Pan burmistrz w odpowiedzi do Pana radnego pyta go, czy to jego wina - mało elokwentnie, nie na miejscu. Jeśli Patrzymy na koszty -dobrze, nie inwestujcie i niech sobie rodzic radzi sam, w końcu będzie mial 500+ to wyda na prywatną opiekę nad dzieckiem, by Pan burmistrz naszego pięknego Zdroju miał za to wpływy z podatków i ładną statystykę mieszkańców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-04-11 08:08:45

    Po pierwsze rekrutacja do przedszkoli przebiega w śmieszny sposób. Do przedszkola którego składaliśmy papiery nie dostało się 22 dzieci. Ale nie miało szans dostania się do alternatywnego przedszkola gdyż one tez zapełniły swoje miejsca i siłą rzeczy nie przyjmowały dzieci z innych przedszkoli. I sytuacja jest taka że do innych przedszkoli dostały się dzieci z mniejsza ilością punktów. Wiec pisanie o alternatywnym wyborze przedszkola mija się z celem, loteria tam gdzie mniej rodziców złożyło podania tam większa szansa na dostanie się do przedszkola. Trzeba by było pomyśleć nad wspólną rekrutacją i spotkaniach komisji rekrutacyjnej i równym przydziale dzieci spełniających kryterium przyjęcia i miejsca wyboru głównego i alternatywnego do przedszkola. A po drugie dużo ludzi w oświadczeniach kłamało że pracuje podając fikcyjne dane z numerami znajomych. Może trzeba zaświadczenia od pracodawcy. Bo przedszkole nie może sprawdzać oświadczeń o zatrudnieniu .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-04-11 09:05:29

    Tak wszyscy negatywnie wypowiadają się o nauczycielach, ale byle dziecko do przedszkola posłać to pierwsi są....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama