Reklama

Burmistrz powoła oficerów do ruchu pieszego i rowerowego

31/01/2018 18:00
Mają oni opiniować projekty budowlane z myślą o pieszych i rowerzystach właśnie

Ma ich Gdańsk, ma Łódź, będzie mieć i Złotów. Oficerowie rowerowi to ludzie, którzy mają ułatwiać życie miłośnikom jednośladów jeżdżącym po mieście. Powołać ich zamierza burmistrz Adam Pulit. Dla bezpieczeństwa i wygody rowerzystów.

Na Kujańskiej skacze się przy każdym przejeździe. To są drobiazgi, ale jak pieprznie się tak 55 razy o krawężnik, to się roweru odechciewa

– mówi Wiesław Fidurski, zapalony cyklista, z którym miasto konsultowało budowę ścieżki rowerowej przy ulicy Dorsza.

Ona zrobiona jest wzorcowo

Reklama

– kolarz mówi o braku progów, czytelnym oznakowaniu i czerwonym asfalcie. Jego zdaniem to powinien być standard w Złotowie.

Napisałem burmistrzowi, że taki program standaryzacji ścieżek pasuje do Wielkopolskich Zdrojów. Jeśli mamy na rowerach jeździć, to trzeba ludzi do tego zachęcić

– uważa.

Efekty apeli jego i innych cyklistów widać. W listopadzie ubiegłego roku zakończył się pierwszy etap uregulowania ruchu pieszo–rowerowego w Złotowie.


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 82% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem. Zaloguj się i subskrybuj treści portalu [[pay]]

Objął on ulice: Wojska Polskiego, Kościelną, Grudzińskich i Aleję Piasta. Poprawione zostały oznakowania ścieżek rowerowych i przejść dla pieszych o długości 1,9 km. Oznakowano poziomo 11 przejść dla pieszych i 15 przejazdów dla rowerów, wymalowano 160 m przerywanej linii ścieżek rowerowych, zamontowano 63 znaki pionowe z folią odblaskową. Miasto wydało na to ponad 35 tys. złotych. W planach jest poprawienie oznaczeń na ul. Królowej Jadwigi i Bohaterów Westerplatte.

Reklama

Kolejnym etapem poprawiania bezpieczeństwa i komfortu jazdy rowerzystów oraz poruszających się po Złotowie pieszych ma być powołanie oficerów. Rowerowych i pieszych. Najlepiej takich, którzy znają problemy osób niepełnosprawnych.

Przekonaliśmy się przez te trzy lata, że widzimy znacznie mniej niż osoby, które tym żyją, tak osoby niepełnosprawne jak i rowerzyści. Dlatego chciałbym dać im możliwość wyrażania swoich opinii i móc je analizować

– wyjaśnia burmistrz Adam Pulit.

Prośbę o wytypowanie takich osób wystosował on do organizacji społecznych. Jedną z nich jest Złotowski Uniwersytet Trzeciego Wieku.

Reklama

Myślę, że moglibyśmy się tam przydać. Są ludzie, którzy mają sporo uwag, choć część z nich została już uwzględniona

– na gorąco pomysł komentuje Bolesław Piotrów, szef grupy rowerowej działającej w ramach organizacji. „Za” jest także Arkadiusz Król, prezes fundacji CIS – Chcemy Integracji Społeczeństwa:

Latem nasi podopieczni poruszają się na wózkach inwalidzkich czy trójkołowcach i każdy krawężnik powoduje, że muszą kombinować, wjeżdżać na ulicę… Pomysł burmistrza jest dobry. Będziemy chętnie zajmować w tej kwestii głos.

Reklama

Wyniki sondy przeprowadzonej na portalu kilka dni temu

Spotkanie z projektantem

W praktyce uwagi oficerów brane mają być pod uwagę na dwa sposoby. Pierwszym ma być zgłaszanie istniejących utrudnień i zagrożeń. Bolesław Piotrów jednym tchem wymienia tu brak znaku „Uwaga, samochód” przy wyjeździe z ulicy Pasterskiej na Obrońców Warszawy (a biegnie tam ścieżka rowerowa, która zresztą rwie się co kawałek) oraz to, że przy jednych rondach są przejazdy dla rowerów, a przy innych nie. To mylące. Poza tym proponuje on, by wzdłuż ulicy Jastrowskiej ścieżkę rowerową wyznaczyć po lewej stronie, od jeziora.

Reklama

Tam nie ma dużego obłożenia ruchu pieszego, a rowerzyści muszą na końcu przejeżdżać przez ulicę

– argumentuje.

Problemem jest też to, że ścieżki w mieście nagle się urywają. Jadąc wzdłuż ulicy Domańskiego, a następnie Chojnickiej trzeba też przy każdym skrzyżowaniu zsiadać z roweru. To męczące i irytujące. Czy ktoś w ogóle trzyma się tam przepisów?

Podstawowy sposób wsłuchiwania się w głosy oficerów ma mieć miejsce podczas planowania przez miasto inwestycji. Wówczas mają się oni spotykać z projektantem drogi, placu czy parkingu.

Reklama

Narzucimy projektantowi obowiązek uzyskania takiej opinii. Spotkamy się przy moim biurku i będziemy dyskutować o wskazanych potrzebach i możliwościach ich realizacji

– zapowiada burmistrz Pulit. O takie właśnie kompleksowe podejście apelował Wiesław Fidurski. Ciekawe, czy za kilka lat powie on, że Złotów rzeczywiście jest zdrojem. Przynajmniej z punktu widzenia cyklisty.

[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gaja - niezalogowany 2018-02-01 14:18:01

    Jestem rowerzystka tutaj Pan pisze prawde

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ziomek - niezalogowany 2018-02-01 13:09:08

    Jolka, możemy podjąć próbę sprawności na rowerze z tym, że ja będę rozmawiał przez telefon, mogę też wedle życzenia pisać sms:)). Prawdą jest to, że Wielu nie radzi sobie z samym rowerem czy telefonem to fakt, ale nie można mierzyć wszystkich jedna miarą :) a tym bardziej pisać o jakimś zalewaniu haha,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jolka - niezalogowany 2018-02-01 10:11:06

    Może coś w końcu się zmieni w Złotowie na plus w kwestii poruszania jednośladami, ale tutaj także jest potrzebna edukacja rowerzystów, sama często poruszam się rowerem i jak widzę, że cyklista w trakcie jazdy rozmawia przez telefon lub pisze smsy to mnie krew zalewa, powinny być za to takie same mandaty jak za korzystanie z telefonów kierowców aut.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama