- Żadnemu z radnych nie zamierzam zamykać ust – na pismo burmistrza odpowiada Jakub Pieniążkowski przewodniczący złotowskiej Rady Miejskiej. W piśmie burmistrz zwraca uwagę na kulturę wypowiedzi, proponuje by sesje były prowadzone w godzinach pracy Urzędu, a radni wypowiadali się zgodnie z określonymi regułami czasowymi.
Więcej o tej sprawie przeczytacie w najnowszym numerze Aktualności Lokalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Burmistrz nie ma większości to nie ma władzy proste i logiczne
I dobrze, bo to, co radni wyczyniaja na sesjach, to porażka.
Sesje w ramach pracy Urzędu. Pulit, człowieku a kiedy ty będziesz w pracy?. Ciągle unikanie petentów, chaos w załatwieniu jakiejkolwiek sprawy. Mieszkańcy boja się urzędu a uczciwi bo o dziwo i tacy są urzędnicy, mówią że nic na to nie mogą pomóc. Tyle lat minęło tylu ludzi z płaczem, stresem wyszło od pana, tyłu ludziom utrudnione życie że już chyba wystarczy. Obecnie mamy do czynienia z ponurym urzędem więc może czas na zmianę burmistrza? Do tego momentu, może radni zdyscyplinuje burmistrza aby częściej ( co najmniej trzy razy w tygodniu ) był dostępny dla mieszkańców. No i apel do tego który o kulturę zabiega aby stosował ją nie tylko przy rozmowie, szczegolnie z tymi którzy na spotkanie z nim się zdecydują. Niektórzy z nas podczas takiej rozmowy, doświadczyło po prostu chamstwa i to na zaproszenie władzy, tej władzy. Nie tego i nie tak niechętnego nam urzędu chcieliśmy.
Sesje w ramach pracy Urzędu. Pulit, człowieku a kiedy ty będziesz w pracy?. Ciągłe unikanie od petentów, chaos w załatwieniu jakiejkolwiek sprawy. Mieszkańcy boja się urzędu a uczciwi bo o dziwo i tacy są urzędnicy, mówią że nic na to nie mogą pomóc. Tyle lat minęło tylu ludzi z płaczem, stresem wyszło od pana, tyłu ludziom utrudnione życie że już chyba wystarczy. Obecnie mamy do czynienia z ponurym urzędem więc może czas na zmianę burmistrza? Do tego momentu, może radni zdyscyplinują burmistrza aby częściej ( co najmniej trzy razy w tygodniu ) był dostępny dla mieszkańców. No i apel do tego który o kulturę zabiega aby stosował ją nie tylko przy rozmowie, szczegolnie z tymi którzy na spotkanie z nim się zdecydują. Niektórzy z nas podczas takiej rozmowy, doświadczyło po prostu chamstwa i to na zaproszenie władzy, tej władzy. Nie tego i nie tak niechętnego nam urzędu chcieliśmy.
Zgadzam się z Tobą w 100 proc. Byłem u niego ze sprawą to potraktował jak intruza, jakby był władca wszystkiego co za arogancja z jego strony to nigdzie takiej nie ma. I pomyśleć że głosowałem na niego wraz z rodziną, żałuję tego i przepraszam wszystkich za to. Przeczytałem artykul ten i bardzo mi się podoba że w końcu powiedzieli mu gdzie jego miejsce podobał mi się też sarkazm Koronkiewicza ma chłop jaja i celne uwagi np czy pytał nadleśniczego dlaczego tak długo trwają zebrania, celna uwaga. A tak już na koniec tak jak powiedział Koronkiewicz na końcu że zawsze może zrezygnować z funkcji. czego ja mu życzę i wszystkim mieszkańcom
W Złotowie to Radni chociaż cokolwiek mówią ! W Jastrowiu w większości , to istoty ,które siedzą cichutko , jak myszy pod miotłą ! Kasa za siedzenie , oni w ogóle nie żyją problemami miasta ! Szczególnie podziwiać należy tych od porządku i bezpieczeństwa ! Wszędzie syf ,a tu cisza , spokój ! Niemowy , czy co ! Wygląda , że są bardzo strachliwi !
W Jastrowiu od mówienia jest burmistrz. Reszta nie wie o. Co chodzi.
To się bier Benek za miotłę i do roboty a nie żale wylewasz. Za wiaduktem, pod twoim domem tyż brudno ?
Benedykt napisze tak; nie wiem jak w Jastrowiu ale w Złotowie to wszyscy są bezradni, mieszkańcy też. Takiego stanu nie było do 2015r. Złotów nigdy nie był tak bezsilny, z czego to wynika wszyscy wiedzą lecz nie wszyscy chcą to przyznać.
Ten burmistrz nie ma sumienia. No chyba że dla nowobogackich. On nie jest dla zwykłych ludzi, oni już to wiedzą.
Zapomniałeś dopisac ze i dla deweloperow nie tylko Urząd Miasta ale i starostwo z starosta złotówki,obywatel normalny i jego zdanie się wcale nie liczy liczą się ci co mają kase ,całej szczęście że od ich decyzji można się jeszcze odwolac do wojewody i sądów.
Burmistrz nie ma większości to nie ma władzy proste i logiczne
I dobrze, bo to, co radni wyczyniaja na sesjach, to porażka.
Sesje w ramach pracy Urzędu. Pulit, człowieku a kiedy ty będziesz w pracy?. Ciągle unikanie petentów, chaos w załatwieniu jakiejkolwiek sprawy. Mieszkańcy boja się urzędu a uczciwi bo o dziwo i tacy są urzędnicy, mówią że nic na to nie mogą pomóc. Tyle lat minęło tylu ludzi z płaczem, stresem wyszło od pana, tyłu ludziom utrudnione życie że już chyba wystarczy. Obecnie mamy do czynienia z ponurym urzędem więc może czas na zmianę burmistrza? Do tego momentu, może radni zdyscyplinuje burmistrza aby częściej ( co najmniej trzy razy w tygodniu ) był dostępny dla mieszkańców. No i apel do tego który o kulturę zabiega aby stosował ją nie tylko przy rozmowie, szczegolnie z tymi którzy na spotkanie z nim się zdecydują. Niektórzy z nas podczas takiej rozmowy, doświadczyło po prostu chamstwa i to na zaproszenie władzy, tej władzy. Nie tego i nie tak niechętnego nam urzędu chcieliśmy.