We wtorek rano strażacy gasili pożar naprzeciwko stacji paliw. Właścicieli gospodarstwa obudził trzask pękającego eternitu
Około 5:30 11. czerwca strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze. Na końcu ulicy Chojnickiej palił się warsztat i przylegająca do niego obora. Gdy na miejsce przybyły zastępy strażaków ze Złotowa, Zakrzewa, Świętej i Blękwitu, pożar był w pełni. Trzaskający eternit na dachu warsztatu był tego najlepszym dowodem. Ogień ratownicy opanowali w kilkanaście minut, potem zajęli się dogaszaniem wyposażenia pomieszczenia.
[[reklama]]
Pożar postępował tak szybko, że w budynku gospodarczym niewiele zostało
Właściciel gospodarstwa zdołał wyprowadzić z obory bydło. Na szczęście ogień, który spalił pół drzewa rosnącego na podwórku, nie przedostał się do położonego kilkanaście metrów od warsztatu domu.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze