Do pożaru doszło w minioną niedzielę na parkingu leśnym przy drodze krajowej nr 22 około godziny 16:00. W środku nie było pasażerów. Ci poszli szukać grzybów
Początkowo na miejsce wezwane zostały dwa zastępy strażaków z OSP w Okonku. Druhowie zastali palący się już pojazd, poszycie leśne oraz drzewa. Gaszenie polegało na podaniu czterech prądów gaśniczych. Miały one zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia w stronę lasu. Dodatkowym niebezpieczeństwem okazała się kuchenna butla gazowa, która była zainstalowana na samochodzie. Aby nie wybuchła natychmiast zaczęto schładzać ją wodą.
[[reklama]]
W czasie, gdy trwała akcja gaśnicza z lasu wyszła czteroosobowa rodzina, która jak się okazało podróżowała camperem. Zatrzymali się oni na leśnym parkingu by trochę odpocząć i poszukać grzybów. To co zobaczyli było dla nich zaskoczeniem. Auto, którego turystyczny przedział zbudowany jest głównie z drewna i laminatów nie tylko doszczętnie spłonęło, ale też samodzielnie przemieściło się o jakieś 50 metrów od miejsca, w którym było pierwotnie zaparkowane.
Na miejsce przybyli także strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Złotowie, służby leśne i Policja.
Na podst inf. OSP Okonek Rek Foto: Robert Horyń, Patryk Szpura OSP Okonek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze