Reklama

Cel: światowy ranking

24/01/2013 13:43
Trenujemy 7-8 godzin dziennie, a presja jest duża. Z Pawłem Fertikowskim rozmawia Karol Zabel

Paweł, zdrowie dopisuje?
Odpukać, na szczęście tak. Chociaż mamy teraz ciężki okres przygotowawczy. Trenujemy 7-8 godzin i jakieś drobne urazy zdarzają się, czasami coś boli, ale to nic poważnego.

Jesteś na pierwszym miejscu, po dwóch rundach w Ogólnopolskim Turnieju Kwalifikacyjnym, który jest przepustką do finału mistrzostw Polski. Forma chyba rośnie.
Dziękuję, nie mogę narzekać. Obecnie przewodzę w stawce po dwóch turniejach. Do finału awansuje po dwóch najlepszych z każdej grupy. 16 zawodników zatem walczyć będzie systemem pucharowym - przegrany odpada z turnieju.

Kogo pokonałeś do tej pory w drodze do upragnionego mistrzostwa Polski?
D. Górak, J. Kosowski, P. Chodorski, M. Gołębiowski, A. Daniel – mistrz Polski. Zawodnicy, z którymi nie zawsze wcześniej wygrywałem, więc satysfakcja jest podwójna.

W rok 2013 wchodzisz zatem pełen optymizmu i nadziei na dobry wynik. Cel główny to…?
Nie chcę narzucać sam na siebie niepotrzebnej presji jeśli chodzi o cel wynikowy. Chcę się rozwijać, grać coraz lepiej. Koncentruję się na kolejnym meczu. Będę starał się obronić z moją drużyną, KS Bogoria Grodzisk Mazowiecki, drużynowego mistrza Polski. Będzie ciężko, bo silna w tym roku jest ekipa z Grudziądza. Generalnie nie jest łatwo o żadne zwycięstwo w Superlidze. Może uda się zdobyć pierwszy medal w singlu, ale spokojnie, bez odgórnych celów, bo presja i tak jest duża.

Jesteś w kadrze Polski w jej szerokim zapleczu. Jednak, znając Ciebie, zrobisz wiele, aby znaleźć się wśród 4-5 graczy, którzy będą bezpośrednio walczyli na mistrzostwach świata.
Oczywiście. Chcę być w kadrze A i grać na głównej imprezie. Do tego potrzebne są jednak doskonałe wyniki na mistrzostwach Polski i arenach międzynarodowych. I oczywiście chcę poprawić ranking światowy, stać mnie na lepszą pozycję i jeszcze lepszą grę.

Na jakim miejscu się zatrzymałeś?
Obecnie jestem sklasyfikowany na 250. miejscu na świecie.

Jak słyszałem, zostajesz w klubie i jesteś zadowolony ze swojego rozwoju sportowego.
Mam kontrakt do 2015 roku. Czuję się dobrze, nie myślę o przenosinach. Mam tutaj poukładane życie. Dodatkowo zacząłem studia w Warszawie w Wyższej Szkole Trenerów Sportu - zaocznie. Nic tylko ostro grać i czekać na jeszcze lepsze wyniki.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości