Mieszkańcy wnioskują, by rowerem można było bezpiecznie jeździć m.in. wzdłuż drogi ze Złotowa w stronę Radawnicy.
Sprawa była szeroko omawiana podczas komisji wspólnej Rady Gminy Złotów. Jacek Januszewski złożył wniosek w imieniu mieszkańców północnej części gminy. Chodziło o wparcie kwotą 20 tys. zł z budżetu samorządu przygotowania dokumentacji projektowej na trakt liczący około dwa kilometry, od zakrętu przed wiatrakiem, czyli od drogi na Łopienko do Nowego Dworu.
– To oddolna inicjatywa mieszkańców. Mówimy o jednym z najbardziej niebezpiecznych odcinków dróg powiatowych na terenie naszej gminy, gdzie miało miejsce kilka wypadków śmiertelnych – mówił J. Januszewski. Argumentował, że nawierzchnia w tym miejscu jest kiepska. Sprawę pogarsza też duży ruch, który zwiększa się jeszcze bardziej w okresie wakacyjnym.
– Jeśli jest możliwość dotacji na ten cel, jestem sześć razy za – mówił Jacek Januszewski. Dodał, że słyszał również, że powiat chce budować w tamtym rejonie ścieżkę rowerową od strony „Rolniczaka”. Jego zdaniem wspólne działanie poprawiłoby bezpieczeństwo. Mówił też o pozostałych odcinkach drogi powiatowej w stronę Lędyczka.
– Przejechać rowerem z Franciszkowa do Nowego Dworu to prawdzie wyzwanie – mówił Jacek Januszewski.
Ten głos poparł Bartłomiej Batko.
– Jechać po wąskiej drodze, ze zniszczonym poboczem, to jest samobójstwo. Boję się tą drogą jeździć rowerem – mówił radny z Dzierzążenka. Dodał, że sprawa jest istotna, ponieważ społeczeństwo zmienia nawyki, ludzie chcą jeździć rowerami dla zdrowia.
– Dużo osób z tego nie korzysta, bo nie ma gdzie bezpiecznie jeździć – dodał B. Batko. Wskazał też, że lepszej i bezpieczniejszej komunikacji oczekują mieszkańcy Dzierzążenka od strony ulicy Zamkowej, Łopienka i Wielatowa.
W sprawie chodnika w Radawnicy głos zabrał Tadeusz Brzeziński. Wspomniał, że od wielu lat nie może doprosić się w powiecie, by na ul. Młyńskiej powstał chodnik o maksymalnej szerokości 1,5 metra.
– Prosta, prozaiczna rzecz. Współcześnie, w gęstej zabudowie, to nie powinno podlegać dyskusji – mówił T. Brzeziński. Dodał, że temat notorycznie wraca podczas zebrań wiejskich. Pisane były też pisma do starostwa. Radny wspomniał o potrzebie budowy chodnika w jeszcze jednym newralgicznym miejscu. Chodzi o drogę z Radawnicy do Józefowa. W połowie tego traktu jest pieczarkarnia.
– Ludzie, którzy chodzą tam do pracy, chowają się między drzewami, gdy coś jedzie – wykazywał.
Potrzeby ze Świętej przedstawiał Andrzej Białczyk. Tam oprócz chodnika po drugiej stronie wsi, mieszkańcy czekają na ścieżkę przy nowym osiedlu, wzdłuż drogi powiatowej biegnącej do Kleszczyny.

Jacek Januszewski mówił o potrzebie powstawania ścieżek przy ruchliwych drogach
O tym, że ścieżka rowerowa od Nowego Dworu do Złotowa mogłaby być alternatywną trasą komunikacyjno–rekreacyjną w stronę miasta, mówił wójt. Piotr Lach wskazał jednak na pewne problemy, które pojawiły się przy opracowywaniu dokumentacji i które sprawiły, że wystosowano wniosek do rady, by wesprzeć finansowo przygotowanie dokumentów. Wyjaśnił, że sam namawiał mieszkańców Nowego Dworu, by z Funduszu Sołeckiego przeznaczyli 10 tys. zł na projekt ścieżki rowerowej w stronę Złotowa.
– Wydawało się, że 10 tys. zł na dokumentację wystarczy. Jednak przejście przez bagnisty teren koło przepompowni w Nowym Dworze okazało się wyzwaniem inżynieryjnym. Najniższa oferta, bo robiliśmy zapytanie, to 30 tys. zł – o dokumentacji mówił wójt. Dodał, że samorząd będzie szukał tańszych technologii. Nawiązał do spotkania w starostwie, gdzie rozmawiano na temat sieci ścieżek na terenie powiatu. Jego zdaniem powinny być one przygotowane najpierw dla mieszkańców regionu, by bezpiecznie mogli dotrzeć do jego centrum, niż po terenach rekreacyjnych.
– Priorytetem powinna być tzw. komunikacja praktyczna w stronę. Złotowa. Co do innych ścieżek, trudno będzie do nich przekonać mieszkańców – stwierdził.
Wspomniał też o ścieżce Zalesie – Zawilce.
– Jest tam wytyczony grunt. Zdaję sobie sprawę, że wytrzymałość mieszkańców Zalesia jest ograniczona i mogą pojawić się apele, zwłaszcza w okresie letnim. Powoli będziemy realizować te tematy, na ile będzie to możliwe pod kątem finansów – mówił Piotr Lach.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Jastrowiu też brakuje. A mamy takie piękne jeziora i żadnego pomysłu nikt nie ma na zagospodarowanie terenów.
Ścieżka do jeziora jest i wcale nie musi być zaraz asfalt
Lol ta jedma ścieżka przy jeziorze leśnym ok bo to Lasy Panstwowe wykonały. A ścieżka ma kąpielisko masakra . Na damsa można też coś wymyśleć.
20 lat za późno. Ale lepiej później niż wcale. Weźcie przykład z Chojnic i i całej Marszruty Kaszubskiej. Jak chcecie mieć Złotowskie Zdroje, to drogi rowerowe to podstawa. Nie mówię już o bezpieczeństwie mieszkańców okolicznych wsi. Włodarze Złotowa, Krajenki bierzcie się vdo roboty!!!!
Kiedyś spokojnie można było jechać ze Złotowa do Piły rowerem. Teraz to nawet do Kujania nie pojadę. Drogi wąskie a tir za tirem. Masakra. To nie jest kraj dla pieszych i rowerzystów. A wystarczyłoby by wydzielić kawałek pasa z pola tak jak do Nowin. Czy nawet wykorzystać stary nasyp kolejowy do Więcborka. Ale tego nie będzie bo albo żwir z nasypu rozkradną albo dogadać się nie potrafią gmina z powiatem.
http://www.rowery.wzp.pl/stary-kolejowy-szlak-15 Można? MOŻNA!!!
Wydzielić kawałek pasa z pola tak jak do Nowin, to nie wystarczy. Do Nowin przejechałem się niedawno i więcej nie chcę. Drogę rowerową należy przede wszystkim zrobić porządnie zgodnie z fachowymi zasadami budowy takich dróg. Idea była bardzo dobra, a wyszło jak wyszło, komuś wydawało się, że wystarczy rozsypać masę bitumiczną, przejechać po niej walcem i gotowe. A ponieważ pas przeznaczony na drogę nie był właściwie przygotowany, mamy teraz popękany asfalt pełen wybrzuszeń od korzeni rosnących obok drzewek i bardzo nieprzyjemną jazdę. A będzie pękać nadal. I tak to niestety wygląda.
No jak już radny nie może to co z tym mają zrobić mieszkańcy. Panie radny gminy, może by tak do powiatu na kolana przed zarządem, tam jest swój człowiek on Pomoże. Jeżeli nie i rzeczywiście idzie o mieszkańców Radawnicy oraz miejscowości w kierunku Złotowa to może jako Rada Gminy wystąpić z wnioskiem o dofinansowanie lub całkowite sfinansowanie bo i wniosek dotyczył by wielu miejscowości, do ministra wsparcie z programu rządowego odbudowy chodników, dróg z ścieżkami rowerowymi. Skoro w wschodniej Polsce potrafią to i pan też potrafi. Nie ma co stać plecami do rządu bo mieszkańcy mają różne poglądy polityczne i nie przekładają tego do utrudniania swojego życia. W powiecie Złotowskim obecnie mamy miss masz więc proszę spróbować, może wysłuchają.
Chcemy ścieżek rowerowych.
Platforma opluwana zbudowała tysiące orlików w kraju? Zbudowała! Służą do dziś? Owszem. A drogi, tzw. schetynówki zbudowała? Owszem. I nie takie, jak droga rowerowa do Nowin. O autostradach i obwodnicach nie ma co mówić i porównywać. Mądrej głowie dość dwie słowie. Wystarczy nie kupować głosów wyborców na miesiąc przed wyborami.
Ty peowcu zakochany .Spadaj.
Ob,,, o czym ty piszesz. Jakie ty masz wykształcenie że nie zauważasz różnic. Może jeszcze napiszesz że po powrocie Po do jadłospisu z mirabelek i szczawiu dorzucisz że asfalt PO schetynówce. Jak ty to będziesz żarł, ale życzę ci smacznego.
Wybudować ścieżki 4-o pasmowe , ze zjazdami bezkolizyjnymi, stacjami ładowania rowerów elektrycznych, MOP-ami, parkingami co 5 km, serwisami naprawy rowerów itd., itp. Brać się do roboty.
Rowerzysta, a z kim ty pedałujesz.
Scieżki rowerowe są tak potrzebne że dyskusja czy robić to kolejna strata czasu. Robić i to wszędzie gdzie to możliwe. Zdrowie , bezpieczeństwo i szansa na rozwój.Jak jadę z Jastrowia do Piły , Od Dobrzycy jest ścieżka rowerowa do Piły.I tak sobie myślę jakbym miał się budować to tam .Tak to działa. Lepiej wydać pieniędzy nie można.
W Jastrowiu też brakuje. A mamy takie piękne jeziora i żadnego pomysłu nikt nie ma na zagospodarowanie terenów.
Ścieżka do jeziora jest i wcale nie musi być zaraz asfalt
Lol ta jedma ścieżka przy jeziorze leśnym ok bo to Lasy Panstwowe wykonały. A ścieżka ma kąpielisko masakra . Na damsa można też coś wymyśleć.