Reklama

Chcę, żeby wrócił do domu...

30/03/2013 00:00
Wysoki szatyn o brązowych oczach. Dziewiętnastolatek. Wyszedł z domu 20 marca. Już wiadomo gdzie jest - znalazł się nieoczekiwanie, w zaskakującym miejscu

Tomasz Propp-Russin wyszedł z domu w środę ok. godziny 13.00. – Miał wrócić na obiad – wspomina jego mama Krystyna Małysz. Nie wrócił. Poszedł do Złotowa, pieszo, bo nie ma prawa jazdy. Do miasta dotarł – był widziany w jednym ze złotowskich marketów. Potem ślad po nim zaginął. – Najbliżsi koledzy nic nie wiedzą – K. Małysz i rodzina próbują szukać go na własną rękę. Kontaktu telefonicznego nie ma – „komórka” Tomka odzywa się w domu, w Blękwicie. Chłopak nie zabrał jej ze sobą.

O zaginięciu została już powiadomiona policja, jak dotąd K. Małysz nie otrzymała z komendy żadnych wieści. Ucieczkę wyklucza. – Nie miał powodu uciekać – mówi krótko. – Prowadzimy czynności poszukiwawcze – informuje rzecznik złotowskiej komendy, Maciej Zając.
[[reklama]]
Jeśli ktoś z Państwa ma informacje na temat pobytu Tomasza bądź wie, co się z nim działo w ciągu ostatnich dni, proszony jest o telefon pod numer 723-877-421.

– Proszę o kontakt – K. Małysz bardzo martwi się o jedynka, tym bardziej, że wcześniej chłopak nie pozostawał na noc poza domem bez uzgodnień. – Chcę, żeby wrócił do domu…

Patrycja Koplin

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama