Mieszkaniec Lipki napadł na dwie uczennice zakrzewskiej podstawówki. Postawiono mu zarzut próby gwałtu, sąd aresztował go na trzy miesiące
Od kilku tygodni rodzice dzieci z gminy Lipka mieli powody do obaw za sprawą informacji o kierowcy samochodu, który obnażał się przed małymi dziewczętami, uczennicami Szkoły Podstawowej w Lipce. Tymczasem do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sąsiednim Zakrzewie, a dokładniej wzdłuż drogi Zakrzewo - Drożyska Wielkie.
W ubiegłą środę koło południa dwie dziewczynki, uczennice trzeciej klasy zakrzewskiej podstawówki, wracały tędy po lekcjach do domu. W pewnym momencie zostały zaczepione przez mężczyznę. Dalszy przebieg zdarzenia trudno ocenić ze stuprocentową pewnością, ponieważ z uwagi na dobro małoletnich pokrzywdzonych prowadząca sprawę złotowska prokuratura nie chciała udzielić szczegółowych informacji. Poprzez dyrekcję szkoły próbowaliśmy też skontaktować się z rodzicami pokrzywdzonych, ale, jak przekazała dyrektor Szkoły Podstawowej w Zakrzewie Arletta Tymińska, ci również nie chcieli wypowiadać się na temat zdarzenia sprzed kilku dni.
[[reklama]] W warunkach recydywy
Na ile udało nam się nieoficjalnie ustalić, jedna z dziewczynek od razu miała wyswobodzić się z rąk napastnika, drugiej niestety się to nie udało. Mężczyzna miał przygnieść ją do ziemi, zasłonić ręką buzię, przestrzegać, żeby była cicho i nakłaniać do ściągnięcia spodni. Dziewczynka miała poprosić o możliwość wstania, napastnik rzekomo pozwolił, po czym dziecko zaczęło uciekać. Jak ustaliliśmy, koleżanka pobiegła w tym czasie szukać pomocy w pobliskich domach. Na miejscu zdarzenia miała się też pojawić przejeżdżająca w pobliżu kobieta, przez co spłoszony napastnik zaczął uciekać. Na drugi dzień policja zatrzymała podejrzanego. Okazał się nim mieszkaniec Lipki, który dopuszczając się napaści na dziewczynki działał w warunkach recydywy – był wcześniej skazany za podobne przestępstwo. Mężczyźnie, który w chwili napaści był nietrzeźwy, postawiono zarzut usiłowania zgwałcenia osoby poniżej piętnastego roku życia, a sąd tymczasowo aresztował go na trzy miesiące. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, środowego zdarzenia w Zakrzewie nie należy łączyć ze sprawą wspomnianego na początku artykułu kierowcy samochodu, który kilka tygodni temu obnażał się przed dziewczętami w Lipce.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze