Cztery lata temu Mikołaj Mikołajczyk, nasz reżyser, który robił spektakle i różne projekty z seniorami, w trzecim projekcie ujął grupę młodzieży, w której byłam. Dołączyliśmy do seniorów i tak od czterech lat współpracujemy.
Siedemnaście plus reżyser, zaproszeni artyści i wszyscy dokoła, którzy pomagają.
Tańczyłam w teatrze Polskim w Poznaniu, w teatrze Studio przy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Występowałam również na festiwalu „Malta” w Poznaniu, gdzie graliśmy „Jezioro łabędzie”.
Ten układ był bardzo zbliżony do tego co robiliśmy wcześniej, czyli do tańca ludowego. Tańczyliśmy wtedy mazura w wersji baletowej.
Reklama
Hubert Mielke. On jest moim partnerem tanecznym tak naprawdę od zawsze.
Teatr to jest bardzo ryzykowne zajęcie. Jest małe zapotrzebowanie na artystów i trzeba być naprawdę dobrym albo mieć szerokie znajomości, żeby zaistnieć. Wydaje mi się, że nie jestem wystarczająco odważna i pewna siebie, by wybrać teatr jako moją ścieżkę zawodową.
Nie mamy takich spektakli, że ktoś gra jakąś indywidualną rolę. Gramy bardziej na emocjach, podczas sceny trzeba je po prostu pokazać. W jednej scenie musisz krzyczeć i pokazać euforię, swoje zadowolenie i że jesteś nie wiadomo jak szalony, a w drugiej musisz w swoim ruchu, tańcu, na twarzach ludzi wywołać płacz.
Reklama
Na występie jest o wiele łatwiej niż na próbie, ponieważ do tego dochodzą emocje i np. jak reżyser mówi na próbie: „Tutaj macie krzyczeć, śmiać się” to na próbie nikt tego nie chce robić, a na występie jest taki rozgardiasz w głowie i tak tobą targają emocje, chcesz zrobić po prostu wszystko jak najlepiej, że to samo wychodzi, nawet nie kontrolujesz tego. Mimo tego, że masz zdarte gardło, a musisz się w scenie drzeć, to się drzesz. Po prostu zapominasz o tym, że masz zdarte gardło.
Nie znam na to odpowiedzi, ponieważ w tańcu jest bardzo dużo grania, a w aktorstwie dużo ruchu. W tańcu żeby wyrazić smutek to nie dość, że musisz wyrazić to ruchem, to jeszcze mimiką twarzy. Również aktor potrzebuje ruchu do odegrania swojej roli. Nie jestem w stanie wybrać jednego zajęcia.
Reklama
Nie potrafię wyznaczyć jednego. Każdy z nich miał w sobie coś co czyni go pięknym i na swój sposób wyjątkowym.
Wydaje mi się, że tak. Wiele jest scen, które zmieniły moje podejście do życia, świata i ludzi. Częściej ta refleksja przychodzi po spektaklu. Podczas prób i grania nie zwracam na to uwagi. Ale kiedy po całym maratonie przygotowywania spektaklu przyjdzie ta depresyjna pustka i ogrom wolnego czasu, to wracam pamięcią do wspomnień i analizuję sceny i dopiero wtedy dochodzi do mnie jej wydźwięk i łapie za serce. Podczas grania spektakli również kilka razy uroniłam łezkę.
Reklama
Osobę, która jest niezrównoważona psychicznie, która jest bardzo wybuchowa i wystarczy jeden moment, żeby ją coś rozdrażniło i już eksploduje, robi wielki rozgardiasz. Chciałabym się tak podrzeć na scenie.
Ogromny realizm, który jest w tetrze. Nie można, jak w filmie, nic uciąć. Jak ktoś się pomyli, to widać wszystko, nie można tego zasłonić efektami czy dać jakiś inny kadr. Widz widzi wszystko, co by widziała ekipa filmowa na planie filmowym. I to, że się dzieje teraz, jest kontakt z ludźmi, twarzą w twarz. Nie mówimy do kamery czy oglądamy szklany ekran, tylko to wszystko dzieje się naprawdę.
Reklama
Z Kingą Szopińską* rozmawiała Barbara Michalec
Basia jest uczestniczką warsztatów dziennikarskich, prowadzonych w I LO w Złotowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Polecam "bitą śmietanę " na gardło ukoji podrażnienia.
...Nie znam, ale pozytywna dziewczyna. Powodzenia w realizowaniu marzeń!
A ja polecam tobie wizytę u lekarza ale na nogi bo na głowę już za późno. Durny komentarz z twojej strony i byś przeprosił dziewczynę która wkłada wiele pasji w to co robi. Pewnie z ciebie taki facet że nawet nie masz odwagi przeprosić.
Polecam "bitą śmietanę " na gardło ukoji podrażnienia.
...Nie znam, ale pozytywna dziewczyna. Powodzenia w realizowaniu marzeń!
A ja polecam tobie wizytę u lekarza ale na nogi bo na głowę już za późno. Durny komentarz z twojej strony i byś przeprosił dziewczynę która wkłada wiele pasji w to co robi. Pewnie z ciebie taki facet że nawet nie masz odwagi przeprosić.