Dramat rozegrał się w sobotnie południe na dziedzińcu Pałacu Działyńskich. Prokuratura sprawdza okoliczności wypadku. Co już ustalono i w jakim kierunku może pójść dalsze postępowanie?
O zdarzeniu służby ratownicze poinformowała jedna z mieszkających w pobliżu osób, która usłyszała krzyki i płacz. Dzieci bawiły się na okolicznym terenie. Jest tutaj klomb, na którym znajduje się stara, pusta studnia, przykryta metalową pokrywą, na której leżał kamień. Pokrywa ma wielkość około 1,5x1,5 metra. Prokuratura będzie weryfikować m.in. to, jak doszło do jej odsłonięcia. A właściwie otwarcia, bo – jak wyjaśniono nam w złotowskiej policji – pokrywa jest na zawiasach. Najprawdopodobniej mogli to uczynić sami chłopcy, choć ta informacja nie jest na ten moment potwierdzona. W tej chwili relacja ze zdarzenia niemal w całości oparta jest o wyjaśnienia drugiego z chłopców.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 65% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze