"Chronimy wasze tyłki, to fakt, ale nie liczcie, że będziemy je lizać" - napisali na transparentach mundurowi. Protestowali, bo chcieliby chorować za 100% pensji. Przywilejów mają więcej
Panu Karolowi stuknęła czterdziestka. Jest emerytem. – Swoje odpaliłem – mówi, gdy pytamy go o pracę. W mundurze spędził piętnaście lat. – Służba zapewniła mi minimalne pieniądze do końca życia – dodaje.
Mężczyzna co miesiąc dostaje od państwa blisko 43% ostatniej pensji. To około 1500 złotych. O takiej emeryturze wielu cywilów będzie mogło pomarzyć. – Nie dziwię się ludziom, że się denerwują na przywileje mundurowych, ale proszę spróbować popracować w danej służbie – proponuje zastępca komendanta komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie Leszek Wójcik. - Człowiek musi być na każde zawołanie: sprawny, gotowy, wyszkolony.
Pan Karol sprawny jest na pewno. Co będzie teraz robił młody emeryt? Może oddać się swoim pasjom, poleniuchować bądź podjąć inną pracę. – Chcę się rozwijać. W areszcie odczuwałem brak samorealizacji. Zamiast progresu był regres – twierdzi człowiek, któremu państwo opłacało studia. Czy jest niewdzięczny? Nie, on po prostu skorzystał z okazji.
To tylko fragment artykułu z AL 36/2013, s.10
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze