Reklama

Ci co ćpają się pilnują

26/07/2013 10:27
- Kupisz co chcesz i gdzie chcesz. Przecież połowa wiary jest uzależniona od amfetaminy - mówi właściciel jednego z klubów w Złotowie

3 lipca – policja zatrzymuje 28-latka ze Złotowa. W jego mieszkaniu znajduje prawie pięćdziesiąt gramów marihuany i ponad dziesięć gramów amfetaminy. Mężczyzna słyszy zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających.
[[reklama]]
30 maja – mundurowi kontrolują w Krajence kierowcę renault. Znajdują przy nim blisko dwieście gramów marihuany. Mężczyzna trafia za kratki policyjnego aresztu.

30 stycznia – w Jastrowiu policja zatrzymuje 25-letniego mężczyznę. Na strychu ma on linię produkcyjną marihuany oraz porcje amfetaminy.

- Według statystyk nasza realizacja spraw związanych z przestępczością narkotykową daje nam przewagę nad dwudziestoma dwoma z trzydziestu jeden jednostek policji w Wielkopolsce – kolegów z wydziału kryminalnego chwali rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Złotowie Maciej Zając.

W związku z posiadaniem lub produkcją narkotyków policjanci z KPP w Złotowie wszczęli w tym roku dwadzieścia pięć postępowań wobec dorosłych i trzynaście wobec nieletnich.
[[reklama]]
Policjant po kryjomu

Zdaniem właściciela jednego z lokali rozrywkowych w Złotowie, to kropla w morzu. - Kupisz co chcesz i gdzie chcesz. Przecież połowa wiary jest uzależniona od amfetaminy – twierdzi mężczyzna. – Widzę to na moim osiedlu. Policja nie daje sobie z tym rady.
To samo twierdzi znajomy dwudziestoparolatek. Kupno miękkich narkotyków w mieście to żaden problem. Handel kwitnąć ma właśnie między blokami.
Wolne od narkotyków nie są też kluby. – Czasem w lokalu coś się znalazło: komuś wypadła paczuszka, ktoś zostawił worek w kiblu. Ochroniarze chodzą po toaletach i sprawdzają – opowiada lokalny przedsiębiorca.
[[nowa_strona]]
W ciągu kilku lat policja była w jego lokalu dwa razy. Uczulała go, by zwracał uwagę na handlujących i kupujących. – Czasem wpuścili do nas policjanta w cywilu, ale ci co ćpają się pilnują – mówi mężczyzna.
[[reklama]]
Menadżer innego z miejscowych klubów również walczy z narkotykami. Klienci są tam dokładnie sprawdzani przy bramkach wejściowych. – Jeśli ktoś ma coś przy sobie lub mamy takie podejrzenie, to ochroniarz wyprowadza taką osobę na zewnątrz i wzywa policję. Spisujemy notatkę, a co się dzieje dalej to już jest w gestii policji i prokuratury – twierdzi pracownik lokalu. Szybko dodaje, że są to przypadki sporadyczne.

Ochroniarze przyglądają się też klientom podczas zabawy. O handlu nie ma być mowy. - Nie ma takiej opcji! Ktoś tam może sobie coś przemycić, ale nie ma opcji, że ktoś sobie tutaj hasa i dilerkę uprawia – oburza się menadżer i chwali się licencjonowaną firmą ochroniarską. Kieruje nią były pracownik Komendy Głównej Policji w Warszawie. - Może trochę ludzie boją się tutaj z tym przyjść, bo wszystkie przypadki zgłaszamy na policję. Może dlatego nie za bardzo próbują, bo nikt nie chce mieć kłopotów – zastanawia się mężczyzna.
[[reklama]]
Jednak sto trzynaście czynów zakazanych związanych z przestępczością narkotykową ujawnionych przez KPP w Złotowie w tym roku o czymś świadczy. Jest popyt, jest więc i podaż. Zabawa w kotka i myszkę trwa.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości