Reklama

Ciężkie czasy dla wędkarzy. PZW stracił jeziora

30/01/2017 11:30
Jastrowskie koło Polskiego Związku Wędkarstwa przegrało konkurs na użytkowanie trzech jezior położonych na wschód od miasta. Co to oznacza dla wędkarzy?

Pod koniec ubiegłego roku rozstrzygnięty został konkurs Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej na użytkowanie obwodu rybackiego Jeziora Leśne I, obejmującego trzy jeziora koło Jastrowia: Duże, Średnie i Małe. Dotychczas użytkujący jeziora Nadnotecki Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego, do którego należy jastrowskie koło PZW, przegrał w konkursie ofert z przedsiębiorstwem „Leśnik”, należącym do Wojciecha Rożka z Ujścia.

Porażka PZW

Przedsiębiorca z Ujścia zaoferował m.in. bardziej atrakcyjne gatunki ryb na zarybianie: sieję, sielawę, węgorza, karasia, szczupaka i lina. Prezes Nadnoteckiego Okręgu PZW Czesław Pachowicz bezradnie przyznaje, że PZW, dysponujące jedynie pieniędzmi ze składek członkowskich, nie jest w stanie skutecznie rywalizować z prywatnymi firmami, coraz częściej więc przegrywa konkursy i traci obwody rybackie. Jednakże według informacji otrzymanej od RZGW w Poznaniu o przegranej PZW zadecydowały braki formalne. Z rozstrzygnięciem RZGW trudno pogodzić się Tadeuszowi Ostromeckiemu, prezesowi koła PZW w Jastrowiu. Uważa, że sama oferta na zarybianie nie gwarantuje jeszcze tego, że jeziora będą dobrze użytkowane.

Reklama

Nie bierze się w konkursie pod uwagę w ogóle aspektu społecznego, że PZW zapewnia dostęp do jezior tysiącom swoich członków, a udostępnia się je dla jednej osoby

– mówi rozżalony. Obawia się, że wędkarze, zamiast łowić ryby, będą patrzeć, jak są one wywożone do dużych zakładów, zajmujących się przetwarzaniem ich na mączkę rybną. Dostęp do jeziora jest dla wędkarzy kwestią podstawową i w związku ze zmianą użytkownika pojawiły się obawy, że może być utrudniony.

Indywidualne pozwolenia

Zgodnie z ustawą o rybactwie śródlądowym amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca kartę wędkarską, a jeżeli połów odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa to musi mieć ponadto jego zezwolenie. Dokument taki może określać między innymi limity, czas, miejsce czy technikę połowów. Od 14 grudnia uprawnionym do rybactwa na jastrowskich jeziorach jest firma z Ujścia i to od jej właściciela trzeba będzie uzyskać pozwolenie na połów. Bogdan Osiński, wędkarz z Jastrowia zasiadający we władzach Nadnoteckiego Okręgu PZW, poinformował nas, że koło PZW podejmie rozmowy z nowym użytkownikiem jezior, aby zabezpieczyć dla swoich członków możliwość połowów. Wojciech Rożek nie zamierza jednak zawierać porozumienia zbiorowego z PZW. Nie oznacza to, że zamknie jeziora przed wędkarzami.

Reklama

Jestem otwarty na współpracę, a połów będzie odbywać się na zasadzie indywidualnych pozwoleń

– uspokaja amatorów wędkarstwa. Przedsiębiorca poinformował nas także, że na jeziorach prowadzona będzie gospodarka rybacka, ale w sezonie wędkarskim nie będzie intensywna.

Leśnik

Umowa na użytkowanie obwodu rybackiego została podpisana z RZGW na dwadzieścia lat. Firma „Leśnik” zajmuje się nie tylko hodowlą ryb, ale świadczy także inne usługi związane z produkcją rybacką. W jej ofercie znaleźć można transport specjalistyczny, przygotowywanie projektów i operatów, badanie stanu wód, szycie i produkcja sprzętu „szytego na miarę”, używanego do chowu i poławiania ryb. Jej właściciel na stronie internetowej firmy przedstawia się jako osoba z dużym doświadczeniem w branży. Z wykształcenia to mgr inż. rybactwa śródlądowego, a założenie przedsiębiorstwa poprzedził latami pracy w zakładach chowu i hodowli ryb, gdzie projektował, prowadził i nadzorował cały cykl produkcyjny, począwszy od stymulacji hormonalnej tarlaków, tarła, poprzez podchowy larw do produkcji ryb towarowych.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    PZFuuuu - niezalogowany 2017-05-03 11:25:52

    Witam bardzo dobrze, PZW tylko zdziera pieniądze, a nie zarybia wody. tak samo jastrowiacy zarybiają sobie tylko zbiornik, Gwda w miejscowościach Piecewa, Osówki spustoszała gdzie tam połapać takie ryby jak lina, leszcz, nie mówiąc o karpiu czy amurze. Kiedyś rzeka bogata w powyższe gatunki ryb ale przez kłusoli i brak zarybiana widnieje pustkami. Zarybiać trzeba wszędzie jednakowo, bo czy w Jastrowiu czy w powyższych miejscowościach zawsze znajdą się jakieś k.... z siatkami. Kolejno ciągła regulacja wody kiedy im się podoba na elektrowni. Elity robią wszytko tylko pod siebie... Pieniądze z PZW okręgu nad noteckiego powinny być przeznaczone na zarybianie na obszarach gdzie tej ryby jest już niewiele, bądź w określonych odcinkach m.in. rzeki Gwdy. Naprawdę nie ma się kto wziąć z głową z to wszystko. "Mhm" ma rację i z nim się zgodzę i to za jeden Pan pisze że wpuszczą 700kg ryb sobie do jakiegoś tam stawu to ma być wielkie coś.... Skoro PZW tak zarybia, a komercyjne łowiska mają przewagę to skoro nie łapie się na wodach PZW ryb powinno tam być co nie miara...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    PZFuuuu - niezalogowany 2017-05-03 11:25:52

    Witam bardzo dobrze, PZW tylko zdziera pieniądze, a nie zarybia wody. tak samo jastrowiacy zarybiają sobie tylko zbiornik, Gwda w miejscowościach Piecewa, Osówki spustoszała gdzie tam połapać takie ryby jak lina, leszcz, nie mówiąc o karpiu czy amurze. Kiedyś rzeka bogata w powyższe gatunki ryb ale przez kłusoli i brak zarybiana widnieje pustkami. Zarybiać trzeba wszędzie jednakowo, bo czy w Jastrowiu czy w powyższych miejscowościach zawsze znajdą się jakieś k.... z siatkami. Kolejno ciągła regulacja wody kiedy im się podoba na elektrowni. Elity robią wszytko tylko pod siebie... Pieniądze z PZW okręgu nad noteckiego powinny być przeznaczone na zarybianie na obszarach gdzie tej ryby jest już niewiele, bądź w określonych odcinkach m.in. rzeki Gwdy. Naprawdę nie ma się kto wziąć z głową z to wszystko. "Mhm" ma rację i z nim się zgodzę i to za jeden Pan pisze że wpuszczą 700kg ryb sobie do jakiegoś tam stawu to ma być wielkie coś.... Skoro PZW tak zarybia, a komercyjne łowiska mają przewagę to skoro nie łapie się na wodach PZW ryb powinno tam być co nie miara...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Werner - niezalogowany 2017-02-01 22:49:26

    Tak panowie, wszędzie jest lepiej tylko nie u nas, pytanie tylko co my możemy zrobić aby było lepiej, dzisiejsze skomercjalizowane czasy, szybkie życie pragnie łatwego dostępu do wód i ryb, byle szybko i łatwo. Przewaga łowisk komercyjnych nad PZW dla jednych jest oczywista dla innych mniej, na pewno nie jest na prywatnych łowiskach taniej (każdy przedsiębiorca chce przecież zarabiać), tym bardziej, że opłata dotyczy najczęściej tylko jednego łowiska, nie licząc opłaty za zabrane ryby. Jak ktoś przyjeżdża tylko posiedzieć i szukać dużych ryb których nie potrzebuje zabierać do domu, to takie łowiska są dla niego. Wody PZW są dostępne dla wszystkich, problemem jest na nich panoszące się kłusownictwo, a ryby tam są, tylko trzeba się trochę wysilić aby te większe złapać. PZW nie zarybia? Nieprawda, sam jestem świadkiem w naszym kole co roku wpuszczane jest ponad 700kg karpia do 30ha stawu. Fakt, że rzucają się na nie kłusole, daje do myślenia Straży Rybackiej. PZW ma liczne ośrodki hodowli ryb, zatrudnia ichtiologów, oczywiście sam związek wymaga reformy, bez dwóch zdań, ale nie możemy zapominać, że jest to stowarzyszenie i że wszyscy członkowie mają obowiązek uczestniczyć w jego działaniach, każdy myśli, że jak płaci to wymaga. Owszem, ale płaci raz składkę członkowską bo należy do danego koła PZW i opłatę na zagospodarowanie i ochronę wód. Wszyscy jesteśmy "właścicielami" danej wody. Wybrani ludzie przez nas wędkarzy tylko zarządzają wodami w naszym imieniu, tutaj też są patologie, ale każdy przecież może to zmienić, chodzić na zebrania uczestniczyć w czynach społecznych, budować pomosty tylko komu się dzisiaj chce? Płacę i ma być, dla takich komercyjne łowiska są najsensowniejszym wyborem. Jestem członkiem koła PZW i proszę mi wierzyć są u nas ludzie którym się chce, pilnują wód, zarybiają, robią pomosty, wykaszają trzciny i nikt nie bierze za to pieniędzy. Niestety takich społeczników jest coraz mniej.. Pozdrawiam serdecznie wszystkich kochających wędkarstwo!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości