Pod koniec ubiegłego roku rozstrzygnięty został konkurs Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej na użytkowanie obwodu rybackiego Jeziora Leśne I, obejmującego trzy jeziora koło Jastrowia: Duże, Średnie i Małe. Dotychczas użytkujący jeziora Nadnotecki Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego, do którego należy jastrowskie koło PZW, przegrał w konkursie ofert z przedsiębiorstwem „Leśnik”, należącym do Wojciecha Rożka z Ujścia.
Przedsiębiorca z Ujścia zaoferował m.in. bardziej atrakcyjne gatunki ryb na zarybianie: sieję, sielawę, węgorza, karasia, szczupaka i lina. Prezes Nadnoteckiego Okręgu PZW Czesław Pachowicz bezradnie przyznaje, że PZW, dysponujące jedynie pieniędzmi ze składek członkowskich, nie jest w stanie skutecznie rywalizować z prywatnymi firmami, coraz częściej więc przegrywa konkursy i traci obwody rybackie. Jednakże według informacji otrzymanej od RZGW w Poznaniu o przegranej PZW zadecydowały braki formalne. Z rozstrzygnięciem RZGW trudno pogodzić się Tadeuszowi Ostromeckiemu, prezesowi koła PZW w Jastrowiu. Uważa, że sama oferta na zarybianie nie gwarantuje jeszcze tego, że jeziora będą dobrze użytkowane.
Nie bierze się w konkursie pod uwagę w ogóle aspektu społecznego, że PZW zapewnia dostęp do jezior tysiącom swoich członków, a udostępnia się je dla jednej osoby
– mówi rozżalony. Obawia się, że wędkarze, zamiast łowić ryby, będą patrzeć, jak są one wywożone do dużych zakładów, zajmujących się przetwarzaniem ich na mączkę rybną. Dostęp do jeziora jest dla wędkarzy kwestią podstawową i w związku ze zmianą użytkownika pojawiły się obawy, że może być utrudniony.
Zgodnie z ustawą o rybactwie śródlądowym amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca kartę wędkarską, a jeżeli połów odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa to musi mieć ponadto jego zezwolenie. Dokument taki może określać między innymi limity, czas, miejsce czy technikę połowów. Od 14 grudnia uprawnionym do rybactwa na jastrowskich jeziorach jest firma z Ujścia i to od jej właściciela trzeba będzie uzyskać pozwolenie na połów. Bogdan Osiński, wędkarz z Jastrowia zasiadający we władzach Nadnoteckiego Okręgu PZW, poinformował nas, że koło PZW podejmie rozmowy z nowym użytkownikiem jezior, aby zabezpieczyć dla swoich członków możliwość połowów. Wojciech Rożek nie zamierza jednak zawierać porozumienia zbiorowego z PZW. Nie oznacza to, że zamknie jeziora przed wędkarzami.
Jestem otwarty na współpracę, a połów będzie odbywać się na zasadzie indywidualnych pozwoleń
– uspokaja amatorów wędkarstwa. Przedsiębiorca poinformował nas także, że na jeziorach prowadzona będzie gospodarka rybacka, ale w sezonie wędkarskim nie będzie intensywna.
Umowa na użytkowanie obwodu rybackiego została podpisana z RZGW na dwadzieścia lat. Firma „Leśnik” zajmuje się nie tylko hodowlą ryb, ale świadczy także inne usługi związane z produkcją rybacką. W jej ofercie znaleźć można transport specjalistyczny, przygotowywanie projektów i operatów, badanie stanu wód, szycie i produkcja sprzętu „szytego na miarę”, używanego do chowu i poławiania ryb. Jej właściciel na stronie internetowej firmy przedstawia się jako osoba z dużym doświadczeniem w branży. Z wykształcenia to mgr inż. rybactwa śródlądowego, a założenie przedsiębiorstwa poprzedził latami pracy w zakładach chowu i hodowli ryb, gdzie projektował, prowadził i nadzorował cały cykl produkcyjny, począwszy od stymulacji hormonalnej tarlaków, tarła, poprzez podchowy larw do produkcji ryb towarowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Witam bardzo dobrze, PZW tylko zdziera pieniądze, a nie zarybia wody. tak samo jastrowiacy zarybiają sobie tylko zbiornik, Gwda w miejscowościach Piecewa, Osówki spustoszała gdzie tam połapać takie ryby jak lina, leszcz, nie mówiąc o karpiu czy amurze. Kiedyś rzeka bogata w powyższe gatunki ryb ale przez kłusoli i brak zarybiana widnieje pustkami. Zarybiać trzeba wszędzie jednakowo, bo czy w Jastrowiu czy w powyższych miejscowościach zawsze znajdą się jakieś k.... z siatkami. Kolejno ciągła regulacja wody kiedy im się podoba na elektrowni. Elity robią wszytko tylko pod siebie... Pieniądze z PZW okręgu nad noteckiego powinny być przeznaczone na zarybianie na obszarach gdzie tej ryby jest już niewiele, bądź w określonych odcinkach m.in. rzeki Gwdy. Naprawdę nie ma się kto wziąć z głową z to wszystko. "Mhm" ma rację i z nim się zgodzę i to za jeden Pan pisze że wpuszczą 700kg ryb sobie do jakiegoś tam stawu to ma być wielkie coś.... Skoro PZW tak zarybia, a komercyjne łowiska mają przewagę to skoro nie łapie się na wodach PZW ryb powinno tam być co nie miara...
Witam bardzo dobrze, PZW tylko zdziera pieniądze, a nie zarybia wody. tak samo jastrowiacy zarybiają sobie tylko zbiornik, Gwda w miejscowościach Piecewa, Osówki spustoszała gdzie tam połapać takie ryby jak lina, leszcz, nie mówiąc o karpiu czy amurze. Kiedyś rzeka bogata w powyższe gatunki ryb ale przez kłusoli i brak zarybiana widnieje pustkami. Zarybiać trzeba wszędzie jednakowo, bo czy w Jastrowiu czy w powyższych miejscowościach zawsze znajdą się jakieś k.... z siatkami. Kolejno ciągła regulacja wody kiedy im się podoba na elektrowni. Elity robią wszytko tylko pod siebie... Pieniądze z PZW okręgu nad noteckiego powinny być przeznaczone na zarybianie na obszarach gdzie tej ryby jest już niewiele, bądź w określonych odcinkach m.in. rzeki Gwdy. Naprawdę nie ma się kto wziąć z głową z to wszystko. "Mhm" ma rację i z nim się zgodzę i to za jeden Pan pisze że wpuszczą 700kg ryb sobie do jakiegoś tam stawu to ma być wielkie coś.... Skoro PZW tak zarybia, a komercyjne łowiska mają przewagę to skoro nie łapie się na wodach PZW ryb powinno tam być co nie miara...
Tak panowie, wszędzie jest lepiej tylko nie u nas, pytanie tylko co my możemy zrobić aby było lepiej, dzisiejsze skomercjalizowane czasy, szybkie życie pragnie łatwego dostępu do wód i ryb, byle szybko i łatwo. Przewaga łowisk komercyjnych nad PZW dla jednych jest oczywista dla innych mniej, na pewno nie jest na prywatnych łowiskach taniej (każdy przedsiębiorca chce przecież zarabiać), tym bardziej, że opłata dotyczy najczęściej tylko jednego łowiska, nie licząc opłaty za zabrane ryby. Jak ktoś przyjeżdża tylko posiedzieć i szukać dużych ryb których nie potrzebuje zabierać do domu, to takie łowiska są dla niego. Wody PZW są dostępne dla wszystkich, problemem jest na nich panoszące się kłusownictwo, a ryby tam są, tylko trzeba się trochę wysilić aby te większe złapać. PZW nie zarybia? Nieprawda, sam jestem świadkiem w naszym kole co roku wpuszczane jest ponad 700kg karpia do 30ha stawu. Fakt, że rzucają się na nie kłusole, daje do myślenia Straży Rybackiej. PZW ma liczne ośrodki hodowli ryb, zatrudnia ichtiologów, oczywiście sam związek wymaga reformy, bez dwóch zdań, ale nie możemy zapominać, że jest to stowarzyszenie i że wszyscy członkowie mają obowiązek uczestniczyć w jego działaniach, każdy myśli, że jak płaci to wymaga. Owszem, ale płaci raz składkę członkowską bo należy do danego koła PZW i opłatę na zagospodarowanie i ochronę wód. Wszyscy jesteśmy "właścicielami" danej wody. Wybrani ludzie przez nas wędkarzy tylko zarządzają wodami w naszym imieniu, tutaj też są patologie, ale każdy przecież może to zmienić, chodzić na zebrania uczestniczyć w czynach społecznych, budować pomosty tylko komu się dzisiaj chce? Płacę i ma być, dla takich komercyjne łowiska są najsensowniejszym wyborem. Jestem członkiem koła PZW i proszę mi wierzyć są u nas ludzie którym się chce, pilnują wód, zarybiają, robią pomosty, wykaszają trzciny i nikt nie bierze za to pieniędzy. Niestety takich społeczników jest coraz mniej.. Pozdrawiam serdecznie wszystkich kochających wędkarstwo!!
Ja od dawna nie opłacam składek, wolę zrobić opłatę na komercyjnym łowisku na którym mogę powędkować sobie w ciszy i spokoju. Na łowiskach PZW przeważają mięsiarze, oni są gorsi niż kłusole. Biorą wszystko jak leci, małe, duże inieważne jaka ilość. Bywa tak, że jak pujdzie fama o tym że gdzieś ktoś natrzepał worek leszczy to wnet pojawiają się tam całe tabuny mięsiarzy walczących (dosłownie) o stanowisko. Kilku takich "wytrawnych" szpeców potrafi dostać za jedną zasiadówką od kilkunastu do kilkudziesięciu kilo ryby. To jest nejwiększy problem. Zarybianie nic nie da dopuki nie zmieni się świadomości ludzi. Przy dobrej gospodarce ryba bardzo szybko sama się odnowi. Pozdrawiam i życzę spokojnych połowów na spokojnych wodach.
Po części masz racje,ale nie ma co się dziwić na wodach PZW nie ma ryb bo w ogóle nie zarabiają!! Zaraz pójdzie dis na mnie że jak to pzw nie zarybia itp... Guzik prawda! Za takie składki co członkowie płacą wody powinny się gotować!!! , Teraz głupi przykład jezior sypniewko , jest tam masa różnego rodzaju ryb, gdy siedzisz nad wodą to coś się dzieje, jest zabawa i ludzie po prostu lapia i wypuszczają bo nie idzie takiej ilości ryb zabrać do domu, co innego nad wodami pzw ! Co się Dziwisz człowieku jk ktoś złapie karpia z 3 kg i go zabierze? Skoro placi składki 300 zł to niech zona zobaczy że stary coś lapie! Jak dla mnie pzw już dawno jest skończone bo każdy ucieka , statystyk nie oszukasz... Po co mam płacić 300zl ( w przybliżeniu) za wody pzw i nie mieć żadnych efektów jak mogę odjechać na prywatne łowiska typu sypniewko Nadarzyce czy jsk teraz będzie miejskie małe czarne i siedzic nad wodą i miec efekty ;) wystarczy się wczytać trochę w fora czy jakieś grupy na internecie i wyjdzie cała prawda o naszym Pzw ... Członkowie masowo uciekają z kół i co najlepsze z roku na rok jest ich więcej
Cieszy , że nasi rodacy coraz częściej spoglądają na ten kure....ski kraj realnie i na prawdziwe ryby wyruszają do Szwecji, Anglii , Szkocji, Czech, Chorwacji, Austrii - tam ostatnio łowili okazy do pozazdroszczenia. Na Słowacji można tez poszaleć na górskich potokach. Dzisiejsze łowiska w Polsce opanowali prawdziwi "terroryści środowiska" których dobro ryb jest obce lub wymienialne na KASĘ
i dobrze mam nadzieje ze kontrole beda czesto,zeby nie bylo takich sytuacji ze najwiekszy Jastrowski klusownik (Rozpa...a) dalej bedzie klusowal bo do tej pory robil to notorycznie i smial sie ze nic mu nie mogą!!
Ile będzie płacił za dzierżawę rocznie?
Kolego woda tam jest czysta tylko mętna a to różnica;) , brudna(czytaj mętna) jak to kolega wyżej stwierdził jest dla tego że zostały tam wybite wszystko ryby które odpowiadały za właściwe filtrowanie,
tu niema ryb:) kto mówi?.....kierownik lodowiska:) woda brudna jest w tym miejskim wiec smacznego w przyszłosci:)
W sklepie wędkarskim palladyn w Jastrowiu albo w sypniewie w sklepie spożywczym jak jedziesz na boisko po lewej stronie
u kogo w tym sypniewku mozna wykupic pozwolenie na wedkowanie?
I bardzo dobrze ! PZW to jedna wielka mafia !! Składki są bardzo wysokie a ryb praktycznie nie widać ! , Już dawno spora część członków PZW dała sobie spokój z opłatami skladek i jeździ na prywatne łowiska do Sypniewka czy Nadarzyc , pozdrawiam i życzę powodzenia nowemu właścicielowi ;)
po.ebani na 20 lat umowa
Witam bardzo dobrze, PZW tylko zdziera pieniądze, a nie zarybia wody. tak samo jastrowiacy zarybiają sobie tylko zbiornik, Gwda w miejscowościach Piecewa, Osówki spustoszała gdzie tam połapać takie ryby jak lina, leszcz, nie mówiąc o karpiu czy amurze. Kiedyś rzeka bogata w powyższe gatunki ryb ale przez kłusoli i brak zarybiana widnieje pustkami. Zarybiać trzeba wszędzie jednakowo, bo czy w Jastrowiu czy w powyższych miejscowościach zawsze znajdą się jakieś k.... z siatkami. Kolejno ciągła regulacja wody kiedy im się podoba na elektrowni. Elity robią wszytko tylko pod siebie... Pieniądze z PZW okręgu nad noteckiego powinny być przeznaczone na zarybianie na obszarach gdzie tej ryby jest już niewiele, bądź w określonych odcinkach m.in. rzeki Gwdy. Naprawdę nie ma się kto wziąć z głową z to wszystko. "Mhm" ma rację i z nim się zgodzę i to za jeden Pan pisze że wpuszczą 700kg ryb sobie do jakiegoś tam stawu to ma być wielkie coś.... Skoro PZW tak zarybia, a komercyjne łowiska mają przewagę to skoro nie łapie się na wodach PZW ryb powinno tam być co nie miara...
Witam bardzo dobrze, PZW tylko zdziera pieniądze, a nie zarybia wody. tak samo jastrowiacy zarybiają sobie tylko zbiornik, Gwda w miejscowościach Piecewa, Osówki spustoszała gdzie tam połapać takie ryby jak lina, leszcz, nie mówiąc o karpiu czy amurze. Kiedyś rzeka bogata w powyższe gatunki ryb ale przez kłusoli i brak zarybiana widnieje pustkami. Zarybiać trzeba wszędzie jednakowo, bo czy w Jastrowiu czy w powyższych miejscowościach zawsze znajdą się jakieś k.... z siatkami. Kolejno ciągła regulacja wody kiedy im się podoba na elektrowni. Elity robią wszytko tylko pod siebie... Pieniądze z PZW okręgu nad noteckiego powinny być przeznaczone na zarybianie na obszarach gdzie tej ryby jest już niewiele, bądź w określonych odcinkach m.in. rzeki Gwdy. Naprawdę nie ma się kto wziąć z głową z to wszystko. "Mhm" ma rację i z nim się zgodzę i to za jeden Pan pisze że wpuszczą 700kg ryb sobie do jakiegoś tam stawu to ma być wielkie coś.... Skoro PZW tak zarybia, a komercyjne łowiska mają przewagę to skoro nie łapie się na wodach PZW ryb powinno tam być co nie miara...
Tak panowie, wszędzie jest lepiej tylko nie u nas, pytanie tylko co my możemy zrobić aby było lepiej, dzisiejsze skomercjalizowane czasy, szybkie życie pragnie łatwego dostępu do wód i ryb, byle szybko i łatwo. Przewaga łowisk komercyjnych nad PZW dla jednych jest oczywista dla innych mniej, na pewno nie jest na prywatnych łowiskach taniej (każdy przedsiębiorca chce przecież zarabiać), tym bardziej, że opłata dotyczy najczęściej tylko jednego łowiska, nie licząc opłaty za zabrane ryby. Jak ktoś przyjeżdża tylko posiedzieć i szukać dużych ryb których nie potrzebuje zabierać do domu, to takie łowiska są dla niego. Wody PZW są dostępne dla wszystkich, problemem jest na nich panoszące się kłusownictwo, a ryby tam są, tylko trzeba się trochę wysilić aby te większe złapać. PZW nie zarybia? Nieprawda, sam jestem świadkiem w naszym kole co roku wpuszczane jest ponad 700kg karpia do 30ha stawu. Fakt, że rzucają się na nie kłusole, daje do myślenia Straży Rybackiej. PZW ma liczne ośrodki hodowli ryb, zatrudnia ichtiologów, oczywiście sam związek wymaga reformy, bez dwóch zdań, ale nie możemy zapominać, że jest to stowarzyszenie i że wszyscy członkowie mają obowiązek uczestniczyć w jego działaniach, każdy myśli, że jak płaci to wymaga. Owszem, ale płaci raz składkę członkowską bo należy do danego koła PZW i opłatę na zagospodarowanie i ochronę wód. Wszyscy jesteśmy "właścicielami" danej wody. Wybrani ludzie przez nas wędkarzy tylko zarządzają wodami w naszym imieniu, tutaj też są patologie, ale każdy przecież może to zmienić, chodzić na zebrania uczestniczyć w czynach społecznych, budować pomosty tylko komu się dzisiaj chce? Płacę i ma być, dla takich komercyjne łowiska są najsensowniejszym wyborem. Jestem członkiem koła PZW i proszę mi wierzyć są u nas ludzie którym się chce, pilnują wód, zarybiają, robią pomosty, wykaszają trzciny i nikt nie bierze za to pieniędzy. Niestety takich społeczników jest coraz mniej.. Pozdrawiam serdecznie wszystkich kochających wędkarstwo!!